Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Romet 023 - Brak mocy w silniku Romet 023 pomimo, że wszystko jest OK

25 Maj 2013 22:54 7989 5
  • Poziom 13  
    Mam taki dziwny problem z silnikiem Romet 023. Od razu uprzedzam, że mam doświadczenie z remontami różnych silników, ale coś takiego bardzo mnie zaskoczyło.

    Pierwotnie silnik nie miał mocy. Dławił się przy ruszaniu jakby był wrzucony wysoki bieg. Gaźnik miał jakiś inny, pomierzyłem sprężanie, było około 7atm.

    Kupiłem nowy gaźnik K60B, nowy cylinder i tłok. Ponieważ wał jest OK uznałem, że warto zrobić taką inwestycję.
    Założyłem prawidłowo tłok, cylinder, podłączyłem gaźnik, wyregulowałem zapłon i .....
    jest tak samo jak było.
    Silnik ładnie zapala, ładnie wchodzi na obroty, ma żywą reakcję na gaz.

    Ale jak się go założy do motorynki to nie da się ruszyć. Mało tego - próbowałem bez obciążenia stojąc z boku. Wrzucam I, dodaję gazu i motorek bez problemu zatrzymuję rękami i silnik gaśnie. Podkreślam bez problemu. Nie ma nawet mowy, żeby koło się zakręciło.
    Ciśnienie sprężania wynosi w tej chwili 8,5atm na niedotartym silniku. Regulowałem zapłonem, gaźnikiem i nic.

    Nawet odkręciłem kolanko wydechu, bo uznałem, że może być zatkany tłumik. Bez różnicy.

    Kręcąc kołem zamachowym widać, że wał kręci się ładnie, bez oporów. Wyczuwalna silna kompresja.

    Może ktoś miał podobny problem i jakoś go rozwiązał ?? Bardzo proszę o jakieś podpowiedzi, bo zbliża się dłuższe wolne i chcę dzieciom uruchomić motorynkę.
  • Poziom 13  
    Sprawdzę jeszcze raz, bo znalazłem post w którym ktoś opisuje identyczne objawy. Okazało się, że miał wał korbowy od komara i zapłon był całkiem gdzie indziej.
    Musiał rozpiłować aparat zapłonowy i było wszystko OK.

    Być może u mnie jest podobnie, bo tego silnika nie rozbierałem.

    Wieczorem napiszę o wynikach prób
  • Poziom 13  
    Iskra jak piorun, ustawiona przerwa przerywacza, zapłon ustawiony na suwmiarkę i sprawdzony jeszcze na lampę stroboskopową. Gaźnik OK, ciśnienie sprężania jest.
    Simmering przynajmniej od strony koła zamachowego jest OK. Z resztą to nie miałoby aż tak dużego wpływu.

    Efekt - bez zmian. Poprzednio faktycznie zapłon był za późny o ok.1mm czyli był 2mm przed GMP zamiast 3mm. Trzeba było rozpiłować aparat zapłonowy.
    Teraz jest na 1000% dobrze.

    Silnik jest dynamiczny, ładnie wchodzi na obroty. Ale nadal motorek można zatrzymać rękami bez wysiłku. Gdy się siądzie to po prostu nie ma czym jechać.

    Motorek na I biegu nie powinno się być w stanie zatrzymać rękami, a jak się człowiek uprze to tylne koło powinno się ślizgać.
  • Poziom 24  
    A może skrzynie ciasno chodzi :?: :D Wał korbowy może dawac odpowiednią moc tylko przez skrzynie jest duszony. łożysko na wałku zdawczym jest dobre? Tak samo jak i od koła przekładni stałej? łańcuch nie jest zbyt mocno naciągnięty? Na luzie lekko się kręci tylne koło?
  • Poziom 13  
    Wał chodzi dobrze, nie ma luzu na łożyskach. Można to sprawdzić obracając kołem zamachowym. Łańcuch jest prawidłowo naciągnięty więc też odpada.
    Skrzynia raczej jest dobra, bo jak się podniesie koło to się ładnie rozpędza.

    Objaw jest nadal taki jakby próbować ruszać z wysokiego biegu. Ruszy metr tyle co było energii w kole zamachowym i dalej silnik nie ciągnie tylko się dusi. Trzeba wciskać sprzęgło, żeby nie zgasł.
    Po prostu silnik na I biegu nie jest w stanie rozpędzać motorku.

    Mam rozebrany silnik 019 3 biegowy, bo kupiłem na allegro od oszusta. Miał być do w dobrym stanie do założenia, a okazał się do remontu głównego.
    Chyba zamówię sobie zestaw naprawczy i go złożę, a ten zostanie do naprawienia kiedyś tam jak będzie taka potrzeba. Bez rozpoławiania chyba się nie obejdzie.