Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Pytanie o bezpieczeństwo - zalana kuchenka elektryczna

barszczutdf 26 Maj 2013 20:28 6279 3
  • #1 26 Maj 2013 20:28
    barszczutdf
    Poziom 1  

    Drodzy forumowicze, jest to mój pierwszy post po zapoznaniu się z treścią niniejszego forum. Wybaczcie mi więc ewentualne niedociągnięcia zapytania.

    Mój problem polega na zalaniu kuchni elektrycznej czteropalnikowej z piekarnikiem. Zapewniam, że tematy i wątki dotyczące pośrednio mojej sprawy przeczytałem, ale nie znalazłem odpowiedzi na moje pytania (być może dlatego, że odpowiedź wydaje się większości oczywista, a ja - jak przyznaję - jestem lewusem w kwestiach instalacji elektrycznej w mieszkaniu).

    Kuchenkę zalała... kipiąca zupa. Ilość wody nie była więc duża. Jak zresztą wyczytałem na niniejszym forum, zdaniem niektórych może to spowodować dostanie się wody pod płytę i uszkodzenie sprzętu, zdaniem innych to niemożliwe. Tak czy inaczej kipiąca zupa spowodowała wywalenie różnicówki (budownictwo nowe, blok, bezpieczniki w takim rozdzielniku w przedpokoju).

    Po mniej więcej 15 minutach można było bezpiecznik włączyć powtórnie. Teraz sytuacja wygląda tak, że przy użytkowaniu wszystkich palników na płycie nic się nie dzieje i nie ma problemu, natomiast uruchomienie piekarnika (czy nawet samo ustawienie temp.) znowuż powoduje wywalenie różnicówki.

    W związku z tym mam dwa pytania. Pierwsze, bezwzględnie dla mnie najważniejsze, o bezpieczeństwo. Czy w obecnej formie mogę użytkować kuchenkę (samą płytę) bez żadnej obawy? Rozumiem, że pytanie większości wyda się śmieszne, ale skoro nie jestem pewny, a domyślam się że jakieś uszkodzenie sprzętu nastąpiło, to wolę zapytać.
    I drugie pytanie - co dalej z tym począć? Czy bez zastanowienia dzwonić po fachowca, czy też jest sen próbować rozpoznać problem samodzielnie?

    Bardzo dziękuję za wszelką pomoc. Jeżeli powyższy post w jakiś sposób naruszył zasady forum - poprawcie mnie.

    0 3
  • #2 26 Maj 2013 20:45
    kwantor
    Poziom 38  

    Fachowca zawsze jest dobrze wezwać.
    Możesz jednak ustawić na lekko otwrtych drzwiach piekarnika jakąś farelkę ze 2 Kw i wygrzewać to ze 2 godz. zakladając, że to była czysta woda. Wiadomo, jeśli zupa, to zrbi się tam jakieś zaschłe ciasto w środku i warto by to wyczyścić.
    Wilgoć pd płytą już pewno zniknęła od nagrzanych "palników"
    Wszelkie rozkręcanie obudowy, wymaga odłączenia od zasilania!
    Co do bezpieczeństwa, to na tą chwilę, sam widzisz, że elektronika nie dopuszcza do pojawienia sie napiecia na obudowie. Działa różnicówka.
    Wilgoć zebrała się prawdopodobnie w okolicach zacisków grzałek piekarnika i siedzi w tych kokonach termoizolacyjnych (wata szklana)

    0
  • #3 26 Maj 2013 22:44
    movzx
    Poziom 39  

    Skoro zalanie było od zupy (a nie od wody) to tak łatwo jak powyżej może nie być.
    Osad pozostanie sobie na zaciskach bardzo długo i po jakimś czasie może być jeszcze gorzej.
    Piszesz że nie masz za dużego pojęcia o sprawach elektrycznych, więc radziłbym jednak wezwać jakiegoś rozgarniętego fachowca - który to otworzy i najpierw spróbuje doprowadzić do porządku zamiast wymieniać pół płyty :)

    0
  • #4 26 Maj 2013 23:13
    2229558
    Użytkownik usunął konto