Witajcie!
Niedawno zaliczyłem potężną kałużę fiatem Punto I. Po wyjeździe z niej, przy dodawaniu gazu, silnik mocno przerywał i dławił się. Po ok. 15 minutach nie było już tego problemu.
Czy możliwe, że jakimś cudem do bloku dostała się woda i wyparowała po kilkunastu minutach, czy też może być jakaś inna przyczyna? Nigdy wcześniej nic podobnego się nie zdarzało.
Będę wdzięczny za odpowiedzi!
Pozdrawiam!
Piotrek
Niedawno zaliczyłem potężną kałużę fiatem Punto I. Po wyjeździe z niej, przy dodawaniu gazu, silnik mocno przerywał i dławił się. Po ok. 15 minutach nie było już tego problemu.
Czy możliwe, że jakimś cudem do bloku dostała się woda i wyparowała po kilkunastu minutach, czy też może być jakaś inna przyczyna? Nigdy wcześniej nic podobnego się nie zdarzało.
Będę wdzięczny za odpowiedzi!
Pozdrawiam!
Piotrek