Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Stabilizator prądu na LM338

27 Maj 2013 23:46 2613 9
  • Poziom 15  
    Witam,
    Ostatnio zbudowałem ze schematu załączonego w datasheecie stabilizator prądu na LM338 ustawiony na 1.25A - układ zasilałem z 3 baterii 9V połączonych szeregowo, tak więc zarówno "zapas" napięcia, jak i prądu powinien był być na odpowiednim poziomie. Zasilanym urządzeniem była dioda laserowa M140, na której spadek napięcia przy 1A powinien wynosić ok. 4.5V. Niestety okazało się, że nawet w zwarciu, prąd płynący do masy miał wartośc zaledwie 0.6A, a po wpięciu diody - marne 0.3A, po czym spadał do 0.2A. Baterie były w pełni naładowane, a przy wpięciu w nie 1 omowego rezystora 5W, prąd, który przez niego płynął miał prawie 2A. Zastanawiam się więc, czy albo coś źle złożyłem, albo baterie nie miały odpowiedniej wydajności pradowej, albo też sam stabilizator uległ uszkodzeniu (wcześniej był wielokrotnie używany). Dodam jeszcze, że na orginalnym schemacie jest kondensator 0.1uF wpięty między mase a zasilanie równolegle, co jak sądzę ma pełnić funkcję filtra. W przypadku baterii doszedłem do wniosku, że może nie będzie potrzebny. Czy jego brak mógł spowodować tak duże zaburzenia w działaniu układu?

    Z góry dziękuję za odpowiedzi.
  • Poziom 14  
    Baterie 9V raczej nie mają dużej wydajności prądowej. Poza tym w połączeniu szeregowym robi Ci się aż 27V, po co tak dużo? Najlepiej zrezygnuj z baterii a zastosuj jakiś zasilacz. Do testów Twojego stabilizatora możesz go podłączyć pod zasilacz od komputera jeśli nie masz innego.
  • Poziom 15  
    Przepraszam - pomyliłem pojęcia - baterie były połaczone równolegle - plus z plusem, a minus z minusem. Czy brak tego kondensatora filtrującego może jakoś wpłynąć na pracę układu?
  • Moderator Projektowanie
    Kondensator nie miał na to wpływu.
    Baterie 9V mają zbyt małą wydajność prądową - dużą rezystancję wewnętrzną.
    Mierzyłeś prąd jaki dawały przy obciążeniu 1 Ohm - ale nie mierzyłeś wtedy napięcia na nich?
    Policzę pokrótce: prąd wynosił jak piszesz prawie 2A, więc U=IR=2x1=2V. Do tego dolicz spadek napięcia na amperomierzu - zapewne ok. 0,2V i masz razem ok. 2,2V. Z 9V zrobiło się 2,2V - ?? - prawo Ohma się kłania, bo U=E-I(Rw +Rz).
    Jeśli dioda potrzebuje 4,5V przy 1A, to bezpiecznie należy założyć 5V dla 1,25A, zaś stabilizator prądu z racji swojej konstrukcji potrzebuje 1,25V spadku napięcia na oporniku 1 Ohm i napięcia Vdrop = ok. 2V- czyli razem ponad 8V.
    Zasilając to z napięcia 2V jak to miało działać?
    Potrzebujesz zasilacz min. 10V przy obciążeniu 1,5A (nie 10V na biegu jałowym).
  • Poziom 15  
    Bardzo dziękuję za odpowiedzi. Teraz już wszystko jasne.
    Zaprojektowałem sobie taki układ:
    Stabilizator prądu na LM338

    Czy to będzie działać?
    Tranzystor pełni rolę przełącznika - to jest po to, żeby można było tym układem sterować PWM, chociaż wątpię, że to się sprawdzi. W razie czego można dac na stałe napięcie i będzie zawsze właczony.
    Diody oczywiście są zwykłe krzemowe, prostownicze - złe oznaczenie jest wprowadzone.
  • Moderator Projektowanie
    Łączenie PWM i stabilizacji prądu jest bez sensu.
    Zważ, że stabilizator prądu jest wykonany na stabilizatorze napięcia, który kiepsko sobie radzi z szybką odpowiedzią na skokowo zmienne obciążenie. Zresztą każdy stabilizator oparty na pętli sprzężenia zwrotnego ma tę wadę.
  • Poziom 15  
    Tak też myślałem... Zatem zna ktoś jakiś inny solidny patent (najlepiej z regulacją amplitudy oraz z regulacją PWM) na stabilne źródło prądowe?
  • Moderator Projektowanie
    A po co jednoczesna regulacja amplitudy i PWM?
    Przecież PWM załatwia regulację jasności. Wystarczy opornik dobrany do napięcia zasilania tak, aby amplituda była nie większa niż maks. wartość dopuszczalna dla diody.
    Jeśli koniecznie chcesz (a jest to niepotrzebne) to można zastosować stabilizację napięcia zasilania, stosując dodatkowo na jego wyjściu "magazyn energii" w postaci baterii kondensatorów: duża pojemność rzędu 2-5mikroF/1mA prądu, równolegle 0,1mikroF dla składowych w.cz, warto też dodać tantalowy elektrolit rzędu kilkudziesięciu mikroF. Ta bateria powinna być tuż przy oporniku ograniczającym prąd, co złagodzi impulsowy charakter poboru prądu ze stabilizatora napięcia, gdyż jak pisałem żaden stabilizator (układ oparty na pętli sprzężenia zwrotnego) nie lubi takiego obciążenia (skok jednostkowy) bo to powoduje tętnienia na jego wyjściu.
  • Poziom 15  
    Regulacja amplitudy po to, żeby można było podpinać różne diody, a PWM operowałoby wtedy na maksymalnej dopuszczalnej amplitudzie dla danej diody, tak, aby jej nie spalić.
  • Moderator Projektowanie
    Nadal bez sensu - w tym stabilizatorze miałeś płynną regulację prądu? - nie, bo dla każdej innej diody musisz zmieniać opornik. Tu - bez stabilizatora też zmieniasz opornik. Więc po co stabilizator?
    I to wszystko po to aby odpalić raz na jakiś czas jakąś diodę? - to się w pająku robi, albo na płytce próbnej.