W zeszłym roku zająłem się "na poważnie" bakiem paliwa - blacha stalowa ocynkowana - ocynk "sezonowany" ... w końcu samochód ma 16 lat ...
1) oczyściłem ze starego lakieru - silnym strumieniem wody, a gdzie się nie dało, to ręcznie-delikatnie
2) ogniska rdzy oczyściłem miękką szczotą metalową
3) powierzchnię zbiornika, tam gdzie była rdza, pokryłem epoxy-brunoxem
4) zbiornik wymalowałem czarnym lakierem Motip w sprayu
5) następnie, po wyschnięciu, pokryłem warstwą APP U200 UBS
Wytrzymało to-to 7-8 miesięcy ...
Teraz ze zbiornika "łodchodzi panie" to płatami ...
Podejrzenie: Lakier Motip zupełnie się nie nadawał do blachy, która "pracuje", tzn. rozszerza się i kurczy na przemian i w dodatku jest traktowana roztworem soli w zimie.
Z czym do tego podejść ???
Z farbą do malowania dachów, podkład i farba nawierzchnia, podobno elastyczne ?
Farby poliwinylowe ? Chlorokauczuki ? Coś innego ?
Ma ktoś jakieś "pozytywne" doświadczenia z renowacją baku paliwa ?
1) oczyściłem ze starego lakieru - silnym strumieniem wody, a gdzie się nie dało, to ręcznie-delikatnie
2) ogniska rdzy oczyściłem miękką szczotą metalową
3) powierzchnię zbiornika, tam gdzie była rdza, pokryłem epoxy-brunoxem
4) zbiornik wymalowałem czarnym lakierem Motip w sprayu
5) następnie, po wyschnięciu, pokryłem warstwą APP U200 UBS
Wytrzymało to-to 7-8 miesięcy ...
Teraz ze zbiornika "łodchodzi panie" to płatami ...
Podejrzenie: Lakier Motip zupełnie się nie nadawał do blachy, która "pracuje", tzn. rozszerza się i kurczy na przemian i w dodatku jest traktowana roztworem soli w zimie.
Z czym do tego podejść ???
Z farbą do malowania dachów, podkład i farba nawierzchnia, podobno elastyczne ?
Farby poliwinylowe ? Chlorokauczuki ? Coś innego ?
Ma ktoś jakieś "pozytywne" doświadczenia z renowacją baku paliwa ?