Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Computer ControlsComputer Controls
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

2xKD502 - Jaki schemat najlepszy dla tych tranzystorów?

31 Maj 2013 12:40 11421 34
  • Poziom 38  
    Witam.

    Mam już powiercone radiatory z tranzystorami 2xKD502 na jeden kanał i szukam jakiegoś dobrze brzmiącego schematu pod te tranzystorki.
    Robiłem już na lekko zmodyfikowanym schemacie Radmora 5102 i nie grało najgorzej, także teraz szukam czegoś nieco bardziej wymyślnego, tylko zastanawia mnie czy pod te tranzystory i to w stopniu quasi komplementarnym jest sens?
    Akurat je chciałbym wykorzystać, bo leżą i się marnują, gdybym na tą chwile kupował, to może byłyby komplementarne, no ale takie potworki akurat mam.

    Tak nawiasem jeszcze zapytam, jakie napięcie mogę im zaaplikować? Czy więcej niż 40V będzie już ryzykowne? (Pytam, bo jeszcze nie widziałem, by ktoś zasilał je z wyższego napięcia, a KD503 nie mam. Napięcie kolektor-emiter KD502 to 60V.)


    Będzie dobrym pomysłem przerobienie tego pod stopień wyjściowy quasi komplementarny?
    https://obrazki.elektroda.pl/2101037200_1297499399.jpg
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1911145.html
  • Computer ControlsComputer Controls
  • Poziom 38  
    Będę się musiał zastanowić, bo dziś stworzyłem taki schemat -połączenie Rotela z KD502 oraz rozwiązaniem od STK077 (dioda w emiterze sterującego).
    2xKD502 - Jaki schemat najlepszy dla tych tranzystorów?

    Pytanie: ma to szansę zagrać dobrze? Pytam bo dziś akurat zaprojektowałem PCB i szkoda żeby się zmarnowało, ale jeśli ma powstać badziewie, to mogę przeboleć i zaprojektować nowe.

    Pytanie co do rezystorów emiterowych, przy parowanych tranzystorach jak wynika z linku może być 0.15R, w takim razie jakie są maksymalne odchyłki wzmocnienia dla sterujących, a jakie dla końcowych?
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    Cytat:
    Pytanie: ma to szansę zagrać dobrze?
    Dym będzie na pewno, po co ta dioda?
  • Poziom 38  
    Teraz dopiero zauważyłem, miało to wyglądać jak w tym:
    http://www.datasheetcatalog.org/datasheets2/14/149219_1.pdf

    Czyli dioda szeregowo z emiterem, a tu musiałem się zagapić i wyszło jak wyszło, baza końcowego miała iść tam gdzie kolektor sterującego.

    2xKD502 - Jaki schemat najlepszy dla tych tranzystorów?

    Tak wygląda poprawiony schemat, mam nadzieję, że nic więcej tam nie przekręciłem.
    No i dziękuję za uwagę, bo miałbym pewnie trochę dymu i nerwów.
  • Poziom 43  
    Lepiej, z czego wynika połączenie C2 C3, bo jeden do masy drugi do minusa, dla AC prawie to samo i po co obciążać wzmacniacz napięciowy pojemnością? skoro jest już kompensacja pojemnością C1, jeszcze nie widziałem takiego rozwiązania
  • Poziom 38  
    To pewnie wiedzą konstruktorzy Rotel-a, bo ja tylko zmieniłem w tym schemacie sposób sterowania tranzystora końcowego od napięcia ujemnego, reszta jest przerysowana i mam nadzieję, że więcej błędów tam nie ma...

    Jeśli się nie będzie wzbudzał, to może 2 naraz nie będą potrzebne.

    EDIT:

    No to wypada się pochwalić, wzmacniacz ruszył prawie od kopa (schemat z postu 5), serdecznie dziękuję za poprzednią radę, poza nią starczyło poprawić jeden lut przy tranzystorze od prądu spoczynkowego (dlatego przysmażone rezystory), najwięcej roboty było z pozbieraniem części, odpaliłem całość dzisiaj i mnie nawet zaskoczyła ciekawą rzeczą, mianowicie po włączeniu do sieci nie ma trzasku w głośniku, mimo to zabezpieczenie z przekaźnikiem pewnie też będzie.
    2xKD502 - Jaki schemat najlepszy dla tych tranzystorów? 2xKD502 - Jaki schemat najlepszy dla tych tranzystorów? 2xKD502 - Jaki schemat najlepszy dla tych tranzystorów?
    Docelowo myślę nad przetwornicą z IR2135, tylko muszę zaprojektować PCB oraz nawinąć trafo, podstawowe części już są.
    Potem jakieś testy z sztucznym obciążeniem i kolumnami może też uda się zrobić (te ostatnie raczej na pewno).

    Tak bym jeszcze zapytał, jakie byście zaproponowali napięcie zasilania dla tych KD502, by wykorzystać je jak najbardziej ale nie ubić?
    Dodać mogę tylko, że z jednego takiego radiatora (test przed robieniem wzmacniacza) udało mi się przez 10min oddawać w postaci ciepła 60W bez wentylatora, dało się nawet dotknąć, więc radiatory powinny być całkiem ok.
  • Computer ControlsComputer Controls
  • Specjalista elektronik
    Układ nie ma zabezpieczenia tranzystorów wyjściowych, więc trzeba ze sporym zapasem bezpieczeństwa - najlepiej policzyć, co może się zdarzyć, jeśli kondensator C8 będzie naładowany do połowy napięcia zasilania, a sygnał nakaże przewodzić temu tranzystorowi, który akurat będzie mógł dzięki temu naładowaniu przepuścić większy prąd przez głośnik - czy zmieści się w SOAR?

    SOAR = Safe Operating Area - jest podawany jako wykres w nocie katalogowej tranzystorów mocy. Trzeba taką notę odszukać i tam sprawdzić, zwracając uwagę zwłaszcza na drugie przebicie, które potrafi zniszczyć tranzystor bardzo szybko - tak, że nawet nie zdąży się nagrzać. Gdyby miało być zabezpieczenie, to ma być policzone tak, by nie pozwoliło wyjść poza SOAR.
  • Computer ControlsComputer Controls
  • Poziom 38  
    Na tą chwilę wzmacniacz gra ok, trafa miałem tylko 35V, więc tu szaleństwa nie ma, ale może zrobię zasilacz impulsowy (póki co brak drutu nawojowego), dla KD502 wykresu SOAR nie znalazłem, natomiast dla 2N3055 już tak i jak przyjdzie do robienia zasilacza, to wezmę to pod uwagę i ewentualnie zmienię tranzystory na 2N3442, jeśli nie pójdzie wykrzesać jakiejś sensownej mocy, albo jeśli ograniczy mnie np. gotowe trafo.

    Może jeszcze kilka ciekawostek z uruchamiania, kabel sygnałowy nie powinien być za długi, bo wzmacniacz się wzbudzi, konieczny jest też C5 1nF, u mnie R15 ma 4k7, bo łatwiej było wtedy ustawić prąd spoczynkowy, dioda D3 jest niestety zmostkowana, bo nie udało się ustawić prądu spoczynkowego (po prostu brak spadku napięcia na rezystorach emiterowych w każdym położeniu R16).

    Jeśli coś mi się jeszcze przypomni, albo napotkam jakiś problem, to pewnie napiszę.
  • Poziom 43  
    Cytat:
    dioda D3 jest niestety zmostkowana, bo nie udało się ustawić prądu spoczynkowego (po prostu brak spadku napięcia na rezystorach emiterowych w każdym położeniu R16).
    I nie zmieniłeś rezystorów mnożnika Ube?
  • Poziom 38  
    Masz na myśli Q9?

    Czyli mam rozumieć, że dla połączenia z diodą potrzebowałbym większego spadku napięcia na tym mnożniku?
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    Cytat:
    Czyli mam rozumieć, że dla połączenia z diodą potrzebowałbym większego spadku napięcia na tym mnożniku?
    Dołożyłeś diodę to mas 4xUbe zamiast 3xUbe, trzeba przeliczyć R11
  • Użytkownik usunął konto  
  • Specjalista elektronik
    Oj, jakby zrobić stabilne źródło prądowe na TL431, to całość by bardziej pływała - z powodu zależności od temperatury napięcia emiter-baza Q4. Zależność prądu źródła od temperatury kompensuje wpływ Q4 (tylko niestety przekompensowuje, można by spróbować poprawić układ tak, by uzyskać kompensację).
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 38  
    No cóż niektórzy produkują sprzęt audio zasilany impulsowo, najwyżej zostaną te trafa co teraz mam.

    Swoją drogą na tą chwilę walczę z pewnym zjawiskiem, wzmacniacz gra ok, obciążenie głośnikiem/rezystorem/kolumną ma się ok, ale jeden użytkownik zalecił mi sprawdzenie jak zachowa się wzmacniacz po dodaniu na wyjście kondensatora 1uF, no po odkręceniu potencjometru na maks. i dodaniu tego kondensatora wzmacniacz się po prostu wzbudza, bez sygnału idzie 6A na dodatniej linii zasilającej, kondensator starczy odpiąć i jest normalnie.
    Po wypięciu kabla czy to od strony komputera, czy wzmacniacza nic się nie dzieje, zaś po zwarciu na końcu kabla żyły sygnałowej z masą wzmacniacz nadal da się wzbudzić tym kondensatorem.
  • Specjalista elektronik
    Bronek22 - to samo z Q3, bo sygnał przechodzi przez parę Q1/Q2, która jest w pętli sprzężenia zwrotnego. Ideałem jest taki dobór zależności od temperatury, żeby przy równym podziale prądu Q3 między Q1 i Q2 zmiana temperatury nie wymagała zmiany tego podziału.

    Przegapiłem jeszcze fakt, że prąd Q7 zależy od temperatury Q6 (maleje przy wzroście temperatury) - być może wcale nie ma przekompensowania, o którym pisałem, a na pewno trzeba sporo i uważnie policzyć, żeby dojść, czy i w którą stronę może wyjść zależność.
  • Poziom 38  
    Tym nie przejmowałbym się aż tak bardzo, różnicowe dobrałem na tyle, że stałego jest tylko około 25 i 50mV na drugim kanale, nie jest to może wynik rewelacyjny, ale wydaje mi się że w niczym to nie przeszkadza, a jeśli tak jest, to prosiłbym o wyjaśnienie jaki to ma wpływ na dźwięk, tym bardziej słyszalny.


    Z tym wzbudzaniem przy pomocy 1uF, to chyba nie jest akurat wada tego wzmacniacza, bo testowałem inne i wyszło to samo. W przypadku WS442 chyba zadziałał układ zabezpieczeń, bo wskaźnik wysterowania poszedł prawie do końca, natomiast w WS354 poszedł po prostu do końca, oba bez podanego sygnału, więc skoro fabryczne wzmacniacze tak mają, to chyba nie ma się czym martwić. Przynajmniej mam taką nadzieję.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Specjalista elektronik
    Myślałem, że R19 to głośnik. ;) Chodzi mi o taką sytuację, że kondensator głośnikowy jest naładowany i przez tranzystor, kiedy się włączy, płynie prąd prawie równy napięcie_zasilania/oporność_głośnika. Osobna sprawa, że układ nie ma zabezpieczenia tranzystorów wyjściowych i w razie zwarcia wyjścia, czy podłączenia głośnika o zbyt małej impedancji one prawie na pewno się spalą.

    Co do zachowania się układu przy zmianach temperatury - wiem, co na to wpływa, dokładnie rozumiem działanie, nie mam czasu, żeby przeliczać, zresztą nie mam wartości elementów (oporników). Akurat prąd Q7 ustala się na skutek sprzężenia zwrotnego tak, że jest on równy U_BE(Q6)/R9 (+ prąd bazy Q6, ale on powinien być maleńki, można zaniedbać) i zmienia się z temperaturą tak samo, jak U_BE(Q6).
  • Użytkownik usunął konto  
  • Specjalista elektronik
    A oglądałeś noty katalogowe scalonych wzmacniaczy akustycznych? Często podaje się tam dwie wartości maksymalnego prądu tranzystorów wyjściowych: powtarzalną i jednorazową; ta ostatnia określa prąd, jaki ma prawo popłynąć przy ładowaniu kondensatora - najwyraźniej producenci tych wzmacniaczy przejmują się tym, że ten prąd mógłby uszkodzić tranzystory końcowe w takim wzmacniaczu.

    Uszkadzanie tranzystora przez drugie przebicie jest szybkie (jakkolwiek im mniej jest na nie czasu, tym większy prąd, bądź napięcie są potrzebne - ale to już przy czasach rzędu dziesiątek mikrosekund); może się zdarzyć, że początkowy impuls przy ładowaniu kondensatora spowoduje uszkodzenie tranzystora końcowego poprzez drugie przebicie i należy tak dobierać warunki pracy, żeby to nie mogło nastąpić.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Specjalista elektronik
    Spojrzałem. http://www.elenota.pl/datasheet-pdf/45583/STMicroelectronics/TBA810 - podają "Output peak current non-repetitive 4A repetitive 3A" - nie ma żadnych czasów, ale jest schemat aplikacyjny z kondensatorem głośnikowym 1000uF. http://www.elenota.pl/datasheet-pdf/126827/Hitachi/TBA810SH_AS 3.5A i 2.5A, też bez czasów, za to podają, że użycie kondensatora o pojemności większej, niż 1000uF, powoduje "Breakdown at Overload" (tabela na stronie 5). Swoją drogą, ja nie wiedząc o takim zastrzeżeniu stosowałem z tym układem kondensator o znacznie większej pojemności (bo lubię słyszeć basy, w muzyce klasycznej pięknie brzmią, tylko trzeba mieć sprzęt, który je przenosi), ale raczej nigdy nie przeciążałem wzmacniacza (i zasilałem napięciem znacznie mniejszym, niż maksymalne dopuszczalne), to i nie padł.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 38  
    Mi się wydaje, że bardziej istotny wpływ na brzmienie ma sama topologia końcówki, niż tranzystory, tym bardziej końcowe. Mam wrażenie, że ucho ludzkie nie jest w stanie wychwycić czegoś takiego.

    Taka końcówka mocy do dzisiejszych źródeł dźwięku jest nawet za dobra, o głośnikach już nie mówiąc... (Chciałem coś kupić, ale w końcu Altony zostały.)
    Wbudowana karta dźwiękowa w komputerach to już totalna porażka, na co dzień do słuchania starcza, ale po zwiększeniu głośności wzmacniacza szum karty jest słyszalny, tak jakby nie dało się dołożyć jakiegoś lepszego przetwornika, a w seryjnej produkcji byłyby to pojedyncze złotówki, albo mniej. No ale coś trzeba zrobić, by kupować drogie karty dźwiękowe.
    W starym CD Technics na maksymalnej głośności nie ma żadnego słyszalnego szumu.

    Końcówka wydaje się być niezła, bo prosta i tania, natomiast resztę sprzętu do jej przesłuchania ciężko zdobyć, przynajmniej jeśli o głośniki chodzi.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 38  
    Miałem na myśli to, że jedni kupują tranzystory tańsze, a inni droższe.

    No właśnie nie wiem na ile zmiana stopnia komplementarnego na quasi komplementarny pogarsza parametry, na ucho wzmacniacz grał fajnie, ale THD nie mam czym zmierzyć. W tej chwili zmieniłem sposób sterowania i jednak jest ta dioda, tylko musiałem zmienić mnożnik Ube, by ustawić prąd spoczynkowy. (Dzięki Jarek.)
    Wychodzi więc na to, że mój wzmacniacz to prawie to samo co stare STK, czyli chyba jakościowo nie najgorzej? Tam też są 2 npn i dioda, np STK077, STK4241.

    Co do usuwania tych kondensatorów, to tego bym nie robił i tak mają mniejsze pojemności niż inne wzmacniacze (na oryginalnym schemacie są wartości), a bez nich ryzyko wzbudzenia będzie o wiele większe.

    W tym źródle prądowym mam rozumieć wymiana 2x1N4148 na 3xLM285, czy takie rozwiązanie?
    https://obrazki.elektroda.pl/5711314100_1298656075.jpg
  • Użytkownik usunął konto