Witam serdecznie,
Problem raczej niecodzienny. Zakupiłem niedawno światła DRL do mojej cordoby, okrągłe lampki LED z czterema diodami, 7cm średnica, wbudowany automat. Kosztowały mnie ok 90zł. Po podłączeniu wg instrukcji, tzn. czerwony +12 po stacyjce, podłączyłem się pod włącznik światła wstecznego; czarny masa - zrobiłem oczko i przykręciłem do ściany grodziowej na bolec do którego przykręcona była już masa alarmu; oraz biały + postojowych - tak też uczyniłem. Wszystko podłączone elegancko, poizolowane, przykręcone no fabryka normalnie. Uruchamiam zapłon- światełka już się zapalają, daję pokrętło na postojowe - ledy gasną, daję dalej pokrętło na mijania i ledy także wyłączone czyli wszystko okej można powiedzieć. Uruchamiam silnik przy wyłączonych postojowych i mijania, ledy ładnie się palą, daję na mijania pokrętło to palą się postojowe i mijania oczywiście, ale jak się lekko przypatrzę to ledy sobie delikatnie pulsują, w dzień tego nie widać ale jak jest już ciemno tak po 22 godzinie to widać jak sobie pulsują. Myślałem, że gubią gdzieś masę ale wszystko jest okej. Rozdzieliłem + postojowych czyli, jeden led po jedną postojową i dalej niespodzianka, podczas jazdy zapala się i pulsuje ale już mocniej lewy led, zamieniłem je miejscami to samo. Tylko lewa strona, zakupiłem też drugi komplet tych lampek, dalej to samo. Wróciłem do podłączenia że oba ledy pod jedną postojówkę i jest niby wszystko okej ale w nocy widać te pulsowanie ledów gdzie automat wbudowany powinien je przecież odłączyć. Sprawdziłem też podłączenie pod mijania, dałem przewód biały pod + mijania ale ledy nie wyłączały się. Nie wiem co jest nie tak, dwa różne komplety lampek a objawy te same. Jakieś pomysły? Może dam dodatkowy automat po drodze?
Proszę o pomoc.
###########
na pewnym forum samochodowym ktoś miał podobny problem, posprawdzał kompletnie wszystko i doszedł do wniosku, że moduł/automat w światłach jest za bardzo czuły, dokupił sobie za 2zł z groszami standardowy przekaźnik 30/40a i rozwiązało to sprawę, co prawda w wyniku końcowym dubluje się przekaźnik lampek ale skoro przyniosło to pożądany efekt to też chyba tego spróbuję
Problem raczej niecodzienny. Zakupiłem niedawno światła DRL do mojej cordoby, okrągłe lampki LED z czterema diodami, 7cm średnica, wbudowany automat. Kosztowały mnie ok 90zł. Po podłączeniu wg instrukcji, tzn. czerwony +12 po stacyjce, podłączyłem się pod włącznik światła wstecznego; czarny masa - zrobiłem oczko i przykręciłem do ściany grodziowej na bolec do którego przykręcona była już masa alarmu; oraz biały + postojowych - tak też uczyniłem. Wszystko podłączone elegancko, poizolowane, przykręcone no fabryka normalnie. Uruchamiam zapłon- światełka już się zapalają, daję pokrętło na postojowe - ledy gasną, daję dalej pokrętło na mijania i ledy także wyłączone czyli wszystko okej można powiedzieć. Uruchamiam silnik przy wyłączonych postojowych i mijania, ledy ładnie się palą, daję na mijania pokrętło to palą się postojowe i mijania oczywiście, ale jak się lekko przypatrzę to ledy sobie delikatnie pulsują, w dzień tego nie widać ale jak jest już ciemno tak po 22 godzinie to widać jak sobie pulsują. Myślałem, że gubią gdzieś masę ale wszystko jest okej. Rozdzieliłem + postojowych czyli, jeden led po jedną postojową i dalej niespodzianka, podczas jazdy zapala się i pulsuje ale już mocniej lewy led, zamieniłem je miejscami to samo. Tylko lewa strona, zakupiłem też drugi komplet tych lampek, dalej to samo. Wróciłem do podłączenia że oba ledy pod jedną postojówkę i jest niby wszystko okej ale w nocy widać te pulsowanie ledów gdzie automat wbudowany powinien je przecież odłączyć. Sprawdziłem też podłączenie pod mijania, dałem przewód biały pod + mijania ale ledy nie wyłączały się. Nie wiem co jest nie tak, dwa różne komplety lampek a objawy te same. Jakieś pomysły? Może dam dodatkowy automat po drodze?
Proszę o pomoc.
###########
na pewnym forum samochodowym ktoś miał podobny problem, posprawdzał kompletnie wszystko i doszedł do wniosku, że moduł/automat w światłach jest za bardzo czuły, dokupił sobie za 2zł z groszami standardowy przekaźnik 30/40a i rozwiązało to sprawę, co prawda w wyniku końcowym dubluje się przekaźnik lampek ale skoro przyniosło to pożądany efekt to też chyba tego spróbuję