Witam serdecznie.
Problem dotyczy samochodu Hyundai Lantra J2 Wagon, rocznik 1996, z silnikiem 1,6 114KM. Otóż pewnego pięknego ranka samochód nagle zgasł przy zawracaniu, i dał się odpalić. Po 40 minutach szukania problemu, znalazłem spalony bezpiecznik 20A (w komorze silnika). Podmieniłem na taki sam, cały (obok był identyczny - klimatyzacji). Odpaliłem, pomalutku dotoczyłem się do warsztatu, na komputerze niby czysto. Po dwóch dniach - spalił się następny bezpiecznik. Bezpiecznik opisany jako MFI Control System (chyba układ paliwowy). W obu przypadkach, przepalenie bezpiecznika nastąpiło przy ruszaniu z miejsca. W okolicach stycznia miałem też sytuację, że nie chciał odpalić (po mroźnej nocce), ale za kilkunastym razem w końcu zaskoczył. Zwykle pali za pierwszym razem.
Czy macie może pomysł, o co może chodzić ? Jak mniemam, coś dostaje za duże obciążenie przy dostarczaniu większej ilości paliwa (wtryskiwacze, pompa ?). Brak jakichkolwiek innych niepokojących objawów.
Problem dotyczy samochodu Hyundai Lantra J2 Wagon, rocznik 1996, z silnikiem 1,6 114KM. Otóż pewnego pięknego ranka samochód nagle zgasł przy zawracaniu, i dał się odpalić. Po 40 minutach szukania problemu, znalazłem spalony bezpiecznik 20A (w komorze silnika). Podmieniłem na taki sam, cały (obok był identyczny - klimatyzacji). Odpaliłem, pomalutku dotoczyłem się do warsztatu, na komputerze niby czysto. Po dwóch dniach - spalił się następny bezpiecznik. Bezpiecznik opisany jako MFI Control System (chyba układ paliwowy). W obu przypadkach, przepalenie bezpiecznika nastąpiło przy ruszaniu z miejsca. W okolicach stycznia miałem też sytuację, że nie chciał odpalić (po mroźnej nocce), ale za kilkunastym razem w końcu zaskoczył. Zwykle pali za pierwszym razem.
Czy macie może pomysł, o co może chodzić ? Jak mniemam, coś dostaje za duże obciążenie przy dostarczaniu większej ilości paliwa (wtryskiwacze, pompa ?). Brak jakichkolwiek innych niepokojących objawów.