Dzień dobry,
To mój pierwszy post na elektroda.pl, zatem „dzień dobry” raz jeszcze.
Z powodu rzadko spotykanej stylistyki i (teoretycznych) parametrów kupiłem blisko 40 letni (produkowany do 1976 r) duży amplituner Yamaha-cr 1000, oprócz usterek mechanicznych obudowy, które byłbym w stanie naprawić coś "nie gra":
podłączyłem antenę FM i zarówno przez słuchawki jak i dając sygnał na kolumny (ZG 40c 4 ohm) oraz obracając potencjometrem głośności udaje się uzyskać jakikolwiek rozpoznawalny dźwięk w okolicach 60-70 % możliwego obrotu. Strojenie jakoś działa, więc nie były to próby robione na wolnych częstotliwościach. Używając kolumn, w pozycji maksymalnej pokrętła głośności - głośność jest na takim poziomie jaki daje ledwo ruszony potencjometr Radmora 5102 z którym te kolumny grają. Oceniam, porównując do mocy Radmora, że Yamaha daje może 1-2 W na kanał w pozycji maksymalnej potencjometru, teoretycznie dla 4 ohm powinno to być 100 W na kanał i obrót powyżej 40 % zniszczyłby te kolumny.
Jednocześnie w prawym kanale zarówno w słuchawkach jak i używając kolumn słyszalny jest stale słaby szum w tle, który w pewnym momencie zwiększania głośności jest przykrywany przez dźwięk.
Pasmo dźwięku jest ograniczone do tonów średnich i niższego zakresu tonów wysokich; głośniki niskotonowe kolumn nie uczestniczyły w emisji dźwięku.
Na słuchawkach jest analogicznie.
Sprawdziłem obie pary wyjść głośnikowych.
Sprzedawca na allegro określił stan techniczny jako „bardzo dobry” ... .
Mam pytanie – czy opisana sytuacja sugeruje jakiś obszar poszukiwania uszkodzenia ?
Oraz drugie pytanie – czy ktoś we Wrocławiu (firma, osoba) zajmuje się naprawami tego typu sprzętu?
To mój pierwszy post na elektroda.pl, zatem „dzień dobry” raz jeszcze.
Z powodu rzadko spotykanej stylistyki i (teoretycznych) parametrów kupiłem blisko 40 letni (produkowany do 1976 r) duży amplituner Yamaha-cr 1000, oprócz usterek mechanicznych obudowy, które byłbym w stanie naprawić coś "nie gra":
podłączyłem antenę FM i zarówno przez słuchawki jak i dając sygnał na kolumny (ZG 40c 4 ohm) oraz obracając potencjometrem głośności udaje się uzyskać jakikolwiek rozpoznawalny dźwięk w okolicach 60-70 % możliwego obrotu. Strojenie jakoś działa, więc nie były to próby robione na wolnych częstotliwościach. Używając kolumn, w pozycji maksymalnej pokrętła głośności - głośność jest na takim poziomie jaki daje ledwo ruszony potencjometr Radmora 5102 z którym te kolumny grają. Oceniam, porównując do mocy Radmora, że Yamaha daje może 1-2 W na kanał w pozycji maksymalnej potencjometru, teoretycznie dla 4 ohm powinno to być 100 W na kanał i obrót powyżej 40 % zniszczyłby te kolumny.
Jednocześnie w prawym kanale zarówno w słuchawkach jak i używając kolumn słyszalny jest stale słaby szum w tle, który w pewnym momencie zwiększania głośności jest przykrywany przez dźwięk.
Pasmo dźwięku jest ograniczone do tonów średnich i niższego zakresu tonów wysokich; głośniki niskotonowe kolumn nie uczestniczyły w emisji dźwięku.
Na słuchawkach jest analogicznie.
Sprawdziłem obie pary wyjść głośnikowych.
Sprzedawca na allegro określił stan techniczny jako „bardzo dobry” ... .
Mam pytanie – czy opisana sytuacja sugeruje jakiś obszar poszukiwania uszkodzenia ?
Oraz drugie pytanie – czy ktoś we Wrocławiu (firma, osoba) zajmuje się naprawami tego typu sprzętu?