Witam. Jeśli umieściłem wątek w złym dziale, z góry przepraszam.
W WS 442 mam ten problem, że stereofonia jest za bardzo po środku. Nawet, gdy nie podłączając żadnego urządzenia, podłączę np. pod gniazdo tunera niepodłączone (drugimi końcami) kable cinch, to po dotknięciu palcem lewego kanału, jest on słyszalny w dość dużym procencie również z prawej strony, a gdy dotknę prawego kanału, to z kolei też słychać go dość mocno po lewej stronie.
Tyczy się to wszystkich wejść (tuner, magnetofon itd.). Tu moje pytanie, czy ten wzmacniacz tak po prostu ma (bo powinien współpracować z określonymi korektorami), czy wina leży w tym, że sprzęt był wcześniej przez kogoś rozgrzebywany? Czy można temu jakoś zaradzić?
PS. Zworki od korektora nie zwierają ze sobą plusami.
W WS 442 mam ten problem, że stereofonia jest za bardzo po środku. Nawet, gdy nie podłączając żadnego urządzenia, podłączę np. pod gniazdo tunera niepodłączone (drugimi końcami) kable cinch, to po dotknięciu palcem lewego kanału, jest on słyszalny w dość dużym procencie również z prawej strony, a gdy dotknę prawego kanału, to z kolei też słychać go dość mocno po lewej stronie.
Tyczy się to wszystkich wejść (tuner, magnetofon itd.). Tu moje pytanie, czy ten wzmacniacz tak po prostu ma (bo powinien współpracować z określonymi korektorami), czy wina leży w tym, że sprzęt był wcześniej przez kogoś rozgrzebywany? Czy można temu jakoś zaradzić?
PS. Zworki od korektora nie zwierają ze sobą plusami.