Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Kupno samochodu.Kwota około 15tyś.

Rybus85 04 Jun 2013 21:37 6336 38
  • #31
    wichurewicz
    Level 25  
    Rybus85 wrote:
    Kurcze nie wiedziałem że Lancia Lybra taka tania :D Najdroższa w Wlkp jest za niecałe 10k. No ale nigdy nie miałem styczności z tymi autami, więc nie wiem czy traktować to jako bardzo fajną alternatywę... :)
    Jak z ewentualnymi częściami do Lancii(dostępność,zamienniki,ceny)?

    Lancia tania, bo cebulaki rozmiłowane w Passatach tego nie chcą. Za kwotę mniejszą niż wspomniany Passat można kupić auto młodsze, lepiej wyposażone (automatyczna klimatyzacja, welurowa tapicerka czy elektrycznie sterowane szyby i lusterka - ciężko o to w każdym VAGu), mniej zmęczone i nie trzeba się przedzierać przez sterty wyklepanych przystanków - popyt na to niewielki, to i handlarzom nie chce się kombinować. Co oczywiście nie znaczy, że można wziąć najtańszy egzemplarz na Allegro i łudzić się, że to wcale nie będzie mina.
    Lybra ma zawieszenie bazujące na modelu Kappa ("rządowe" Lancie, obecnie spotykane na taryfach), bardzo żywotne. Silniki diesla to JTD, sprawdzone i stosowane w Fiatach (np. Stilo) lub Alfie Romeo, oparte na Common Railu. 1.9 JTD występuje też w Oplach, tam nazywany jest CDTI. Jedynym minusem Lybry może być dyskusyjny wygląd.
  • #32
    zed71
    Level 23  
    wedsew wrote:
    kajoj6661 wrote:
    Powiedz na jakiej podstawie sądzisz,że wszystkie silniki vw/skody i seata są słabe jak to te same silniki,i tdi 90 i 110km nie są aż takie awaryjne

    Czytaj uważnie. Octavia 1 jest OK. Octavia 2 ma tylko jeden dobry silnik, 1.6 MPI. Każdy inny, czy to TSI, czy TDI to jeżdżąca mina. Nawet 1.9 TDI, którym tak się większość zachwyca, w tych rocznikach to już jest naprawdę ponury żart VW, a nie silnik.

    to prawda- silnik 1,6 to "ostatni Mohikanin" w stajni Vw (oprocz silnika 1,4 85km- ale tez nie jest takii dobry- ma swoje wady) ktory jako tako nadaje sie do samochodu. "nowe silniki (tfsi czy tez tsi) sa niedopracowane i przysparzaja tylko klopotu dla wlasciciela auta (odkladajacy sie nagar, rozciagajacy sie lancuch rozrzadu itp) Vw troche eksperymetuje z tymi silnikami (ale koszty ponosi wlasciciel auta) i robi dobra mine do zlej gry. ostatnio zmienil felerny lancuch rozrzadu na pasek i czeka co bedzie dalej. trzeba troche jednak poczekac na dobry silnik od Vw.
  • #33
    andrzej lukaszewicz
    Level 40  
    wichurewicz wrote:
    Lybra ma zawieszenie bazujące na modelu Kappa

    Lybra ma inne zawieszenie niz kappa ( to inna klasa wozu) a jest bardziej zblizona do alfy 155- ta sama płyta podłogowa.
    Trwały i niezawodny silnik lybry to 1,9 JTD, 2,4 JTD i benzyna 2,0 155KM (5 cyl). Silnik 1,8 131 KM ma problemy z wariatorami fazy rozrządu.
    wichurewicz wrote:
    Jedynym minusem Lybry może być dyskusyjny wygląd.

    Jeszcze koncówki stabilizatora ( do ciągłej wymiany co 20kkm) ale to tania rzecz i parujące szyby w deszczowa pogodę. W starszych rocznikach rdzewieja też tylne nadkola w okolicach progów i same progi.
    Poza tym to bardzo solidne i komfortowe auto.
    zed71 wrote:
    trzeba troche jednak poczekac na dobry silnik od Vw.

    Nie wiem po co czekać , jak inni od dawna proponują wiecej , lepiej i taniej. V-tec 2,2 zawsze objechał VR-a 2,8...HI.HI..
  • #34
    wichurewicz
    Level 25  
    zed71 wrote:
    trzeba troche jednak poczekac na dobry silnik od Vw.

    No, "trochę".
  • #35
    cefaloid
    Level 33  
    zed71 wrote:
    wedsew wrote:
    Czytaj uważnie. Octavia 1 jest OK. Octavia 2 ma tylko jeden dobry silnik, 1.6 MPI. Każdy inny, czy to TSI, czy TDI to jeżdżąca mina. Nawet 1.9 TDI, którym tak się większość zachwyca, w tych rocznikach to już jest naprawdę ponury żart VW, a nie silnik.

    to prawda- silnik 1,6 to "ostatni Mohikanin" w stajni Vw (oprocz silnika 1,4 85km- ale tez nie jest takii dobry- ma swoje wady) ktory jako tako nadaje sie do samochodu.

    No tak Panowie, tylko co Wy tu dyskutujecie Skodę Octavię 2 skoro mówimy o aucie za 15 tys zł a nie za 30-40.
    Poza tym, tak nawiasem mówiąc silnik zapewne dobry, ale czy nie za słaby dla auta tej wielkości, co Octavia II (tylko pytam a nie narzekam)?

    Prawda jest taka że za 15tys zł to trzeba się będzie sporo gruchotów naoglądać zanim się kupi coś co spełni takie oto wmagania:
    Rybus85 wrote:
    duże, funkcjonalne auto (na tym też mi zależy).
    Rocznie robię około 30-50tyś. Na dniach urodzi nam się synek, więc pojemność samochodu, bezpieczeństwo i komfort się liczy.


    Obawiam się że ideały można sobie wyrzucić do kosza, tu marka samochodu będzie naprawdę drugorzędna - i tak jak koledzy piszą skupił bym się na szukaniu zadbanego egzemplarza mniej poważanej marki (co nie znaczy gorszej), bo na takie na które w Polsce jest wilczy pęd po prostu 15 tys nie starczy. Mówiąc 'zadbanego egzemplarza' mam na mysli zadbanego jak na wartość 15 tys zł bo trzeba być realistą.

    Dodano po 22 [minuty]:

    wichurewicz wrote:
    Rybus85 wrote:
    Kurcze nie wiedziałem że Lancia Lybra taka tania :D Najdroższa w Wlkp jest za niecałe 10k. No ale nigdy nie miałem styczności z tymi autami, więc nie wiem czy traktować to jako bardzo fajną alternatywę... :)
    Jak z ewentualnymi częściami do Lancii(dostępność,zamienniki,ceny)?

    Lancia tania, bo cebulaki rozmiłowane w Passatach tego nie chcą. Za kwotę mniejszą niż wspomniany Passat można kupić auto młodsze, lepiej wyposażone (automatyczna klimatyzacja, welurowa tapicerka czy elektrycznie sterowane szyby i lusterka - ciężko o to w każdym VAGu), mniej zmęczone i nie trzeba się przedzierać przez sterty wyklepanych przystanków - popyt na to niewielki, to i handlarzom nie chce się kombinować.


    A może Lancia Lybra tania bo:
    - coś się ciągle psuje
    - i gnije

    Jeden z moich szefów posiadał taką i przez 2 lata współpracy z nim miałem okazję przyjrzeć się faktom, jak:
    - niezliczoną ilość razy przyjechał samochodem żony bo Lancia w warsztacie, a to zawieszenie a to przegrzewa się a to nie wiadomo co
    - jak auto miało 7 lat przegniły mu na wylot progi i oddał do blacharza, co jak widzę nie jest rzadkością
    - no i rozleciał mu się silnik (2.0 20V) i wyszło że taniej kupić inny, co równierz, jak widzę zdarza się innym

    Może miał felerny egzemplarz, nie wiem. Wiem za to, że sam kupił go w salonie więc nie był to sprowadzany ulep z cofanym licznikiem.

    Ludzie nie są takimi durniami jak Ci się kolego Wichurewicz wydaje. "Cebulaki rozmiłowane w Passatach" zapewne istnieją, ale przecież gdyby to była taka bryka to właściciele Lancii nie sprzedawali by ich za połowę taniej jak Passaty tak zupełnie bez powodu. Masz rację że za te same pieniądze kupisz lepszą Lancię jak Passata - ale jej niska cena nie jest tylko wynikiem mody na VW.
  • #36
    wichurewicz
    Level 25  
    cefaloid wrote:
    Prawda jest taka że za 15tys zł to trzeba się będzie sporo gruchotów naoglądać zanim się kupi

    Kwota myślę ma tu mniejsze znaczenie co rynek używanych aut sam w sobie. Za 50 tysięcy, ba, za 150, można się naciąć na dłubanego ulepa. Do tej pory pamiętam ofertę sprzedaży BMW serii 6, sprowadzonego ze Stanów (po cichu i tanio, bo jako total loss, czyli szkoda całkowita). W Polsce samochód został pracowicie wyklepany, "uzdatniony" i wystawiony za 135 tysięcy złotych. To dopiero nazywa się mina.

    cefaloid wrote:
    Obawiam się że ideały można sobie wyrzucić do kosza, tu marka samochodu będzie naprawdę drugorzędna - i tak jak koledzy piszą skupił bym się na szukaniu zadbanego egzemplarza mniej poważanej marki (co nie znaczy gorszej), bo na takie na które w Polsce jest wilczy pęd po prostu 15 tys nie starczy. Mówiąc 'zadbanego egzemplarza' mam na mysli zadbanego jak na wartość 15 tys zł bo trzeba być realistą.

    Otóż to. O ile nie ma sprecyzowanego poglądu autora tematu (a z tego co widzę raczej nie ma, może poza tym Mondeo), również zalecałbym szukać tego, co będzie w najlepszym stanie technicznym za te pieniądze.

    cefaloid wrote:
    A może Lancia Lybra tania bo:
    - coś się ciągle psuje
    - i gnije

    Jeden z moich szefów posiadał taką i przez 2 lata współpracy z nim miałem okazję przyjrzeć się faktom, jak:
    - niezliczoną ilość razy przyjechał samochodem żony bo Lancia w warsztacie, a to zawieszenie a to przegrzewa się a to nie wiadomo co
    - jak auto miało 7 lat przegniły mu na wylot progi i oddał do blacharza, co jak widzę nie jest rzadkością
    - no i rozleciał mu się silnik (2.0 20V) i wyszło że taniej kupić inny, co równierz, jak widzę zdarza się innym

    Może miał felerny egzemplarz, nie wiem. Wiem za to, że sam kupił go w salonie więc nie był to sprowadzany ulep z cofanym licznikiem.

    Nigdy i nigdzie nie twierdziłem, że Lancia lub jakakolwiek inna marka gwarantuje bezawaryjność, po prostu mając do wydania 15k lepiej chyba wziąć młodsze, lepiej wyposażone i być może tańsze w utrzymaniu auto. Miałem okazję porównywać dwie Alfy Romeo 156 (którą nie wiem czy można polecać jako rodzinne kombi, bo bagażnik tam dość przeciętnych gabarytów), z silnikami 1.9 i 2.4. Obie używane na dojazdy do pracy i trochę wkoło komina, obie kupione mniej więcej za tyle samo i ze zbliżonych roczników. Właściciel wersji 2.4 zajeździł ją w rok, kiedy silnik wypluł resztki oleju przez pękniętą miskę olejową, ale uczciwie przyznał przed samym sobą, że źle traktował ten samochód. Potem kupił Lancię Kappę kombi, tyle że już na gaz, bo z dieslami się nie polubił. Najgroźniejsza usterka w drugim egzemplarzu jaką pamiętam to zamarznięta klapka wlewu paliwa, przy zawieszeniu też coś trzeba było porobić, bo już się odzywało. O ile wiem auto jeździ do tej pory. Pomijając aspekt pechowego egzemplarza (co może się zdarzyć) - jak dbasz tak masz.

    cefaloid wrote:
    Ludzie nie są takimi durniami jak Ci się kolego Wichurewicz wydaje. "Cebulaki rozmiłowane w Passatach" zapewne istnieją, ale przecież gdyby to była taka bryka to właściciele Lancii nie sprzedawali by ich za połowę taniej jak Passaty tak zupełnie bez powodu. Masz rację że za te same pieniądze kupisz lepszą Lancię jak Passata - ale jej niska cena nie jest tylko wynikiem mody na VW.

    Może inaczej - wysoka cena Passatów wynika raczej z mody na VW, nie z jakiejś mitycznej bezawaryjności tych samochodów, o wyposażeniu (z reguły zaledwie przeciętnym) nie wspominając. Zresztą rzuć okiem na tutejszy dział: jakie auto kupić do kwoty X? - Golfa, A3, a może Leona, żeby było nieco ekstrawagancko?
    A handlarze o tym wiedzą, rzucisz kamieniem w przeciętny komis i na pewno trafisz jakiegoś VAGa. I biznes się kręci.
  • #37
    wedsew
    Level 16  
    cefaloid wrote:

    - niezliczoną ilość razy przyjechał samochodem żony bo Lancia w warsztacie, a to zawieszenie a to przegrzewa się a to nie wiadomo co
    - jak auto miało 7 lat przegniły mu na wylot progi i oddał do blacharza, co jak widzę nie jest rzadkością
    - no i rozleciał mu się silnik (2.0 20V) i wyszło że taniej kupić inny, co równierz, jak widzę zdarza się innym

    Może miał felerny egzemplarz, nie wiem. Wiem za to, że sam kupił go w salonie więc nie był to sprowadzany ulep z cofanym licznikiem.


    Wątpię, by to był samochód z salonu. Bo:
    - rdza na Lybrze = powypadek. Auto jest ocynkowane od góry do dołu i w normalnych warunkach rdza go nie rusza.
    - silnik 2.0 20V wymaga dobrej klasy oleju syntetycznego, zalewany półsyntetykiem albo jakimś ogólnym badziewiem długo nie pociągnie, bo prędzej, czy później obróci się któraś z panewek.

    Lybra też się psuje, jak każde inne auto, ale ma o tyle przewagę nad konkurencją, że psuje się TANIO - bo to w końcu Fiat, co oznacza prostą konstrukcję i tanie części. Żadnych wydumek i wielotysięcznych napraw. To taki odpowiednik Octavii 1 lub Golfa 4 pod względem konstrukcyjnym. Tylko psuje się rzadziej od niemieckich odpowiedników.
  • #38
    cefaloid
    Level 33  
    wedsew wrote:

    Wątpię, by to był samochód z salonu. Bo:

    .. bo wiesz lepiej iż właściciel, czy kupił w salonie. :)

    Ale na poważnie: pewnie mógłby nas okłamywać, że jego auto jest z salonu - być może, nie zaglądałem mu w dokumenty. Może też miał nim dzwona i dlatego korodował. Może żyłował auto i nie dbał. To wszystko możliwe. Ale ten konkretny egzemplarz nie był szczególnie bezawaryjny i jak było tak opisuję.

    Na pewno mascie Koledzy rację w tym, że cóż z tego że np 10 letnia Lancia gorsza jak 10 letnie BMW... ale nas interesuje nie porówanie rocznika, tylko auta za np. 10 tys.
    A tu może byc na odwrót. 10 tys wystarczy na kompletnie zajeżdzone BMW albo na sporo młodszą Lancię która jeszcze dużo pojeździ. Zgadzam się z tym.
  • #39
    Rybus85
    Level 23  
    No to fura kupiona.Po całej sobocie jeżdżenia(giełda,komisy) kupiłem okazyjnie Audi A4 B6 2001rok 2.0 benzyna 130KM. Od osoby prywatnej. Do dopasowania elementy blacharskie i lakiernik(jak liczyłem po znajomości około 2,5-3k do włożenia). Mechanicznie dziś sprawdzana i jest idealna.Silnik oryginalne 117tyś przebiegu(też potwierdzone). Teraz tylko jeździć i pomału robić i zbierać siano na to co jest do zrobienia :)
    Dziękuję za wszystkie opinie :)