Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Junkers WRDP 11-2B - Spalona elektronika pieca, ulatniający się gaz.

Miroslaaw 04 Cze 2013 08:54 9828 12
  • #1 04 Cze 2013 08:54
    Miroslaaw
    Poziom 9  

    Witam,
    3 miesiące temu zainstalowany został piec Junkers WRDP 11-2B.
    Wszystko do tej pory działało prawidłowo. Dziś nad ranem słyszę, szum wody w łazience. Zszedłem okazało się, że w łazience pełno wody która "sika" z pieca na wszystkie strony. W powietrzu czuć gaz. Palnik pieca nie pracował (na szczęście..). Nie wiem czy to tryskająca woda z zaznaczonego elementu ugasiła palącą się elektronikę czy samo zgasło ale generalnie jestem w szoku.

    Nie znam się na tym, może ktoś kto się na tym zna mógłby ocenić skąd taka wg mnie niebezpieczna usterka pieca? Na razie jestem w pracy i po południu będę wzywał serwis Junkersa ale przed tym chciałbym poznać opinię fachowców.

    Junkers WRDP 11-2B - Spalona elektronika pieca, ulatniający się gaz. Junkers WRDP 11-2B - Spalona elektronika pieca, ulatniający się gaz. Junkers WRDP 11-2B - Spalona elektronika pieca, ulatniający się gaz.

    0 12
  • #2 04 Cze 2013 09:25
    Zbigniew Rusek
    Poziom 33  

    Powodem przecieku jest źle założony filtr. Po pierwsze, zawleczka (ten drut w kształcie litery C) jest źle włożony (końce drutu powinny wejść w przewidziane dlań otwory w korpusie wodnym), po wtóre - prawdopodobnie jest zużyta uszczelka (oring) na zaślepce filtra, lub jej brak. Obawiam się, że "pachnie" to wymianą elementów elektronicznych (woda mogła spowodować zwarcie). W ogóle to taki filtr trzeba dobrze wepchać do środka, by dało sie prawidłowo zamontować zawleczkę (często nie wystarczy wciśnięcie zaślepki filtra palcem - trzeba to zrobić jakimś kołkiem drewnianym lub narzędziem).

    0
  • #3 04 Cze 2013 09:40
    Miroslaaw
    Poziom 9  

    Witam,
    dzięki za odpowiedź.
    Sęk w tym, że filtra nikt nie ruszał, tak piec przyjechał ze sklepu. Został tylko przykręcony przewód zimnej wody, gaz i ciepła woda. Reszta elementów nie była ruszana.

    Druga sprawa skąd ogień i spalona elektronika??

    0
  • #4 04 Cze 2013 19:28
    Bobbo
    Poziom 22  

    Nie wydaje się aby spalenie spowodowało zwarcie od baterii choć to duża energia. Bardziej prawdopodobne jest niestaranne połączenie gazu. Zapłon i następstwa w postaci stopinych elementów plastikowych.

    0
  • #5 04 Cze 2013 19:34
    Miroslaaw
    Poziom 9  

    Chciałbym zaktualizować wątek.
    Był serwisant. Uznał, że nastąpił wyciek gazu z połączenia gwintowanego (zaznaczone strzałką). Gaz zapalił się w momencie gdy jeden z domowników na chwilę włączył i wyłączył piec. W ciągu godziny płomień wypalił plastiki łącznie z filtrem wody który zaczął puszczać wodę i ugasił ogień.

    Czy taki przebieg zdarzeń jest wg Was drodzy użytkownicy możliwy? Dodam, że dosłownie 2 dni temu instalacja była sprawdzania ekspozymetrem i nie było wycieku.

    Junkers WRDP 11-2B - Spalona elektronika pieca, ulatniający się gaz. Junkers WRDP 11-2B - Spalona elektronika pieca, ulatniający się gaz. Junkers WRDP 11-2B - Spalona elektronika pieca, ulatniający się gaz. Junkers WRDP 11-2B - Spalona elektronika pieca, ulatniający się gaz.

    2
  • #6 04 Cze 2013 20:47
    Zbigniew Rusek
    Poziom 33  

    Pewnie była zła taśma teflonowa, albo użyto jej zbyt mało. Może też w trakcie montażu była korekta gwintu (lekkie cofnięcie), co spowodowało rozszczelnienie. Mnie się nie podoba, że tam jest aż tyle tych połączeń gwintowych (gdyby nie było filtra gazu, mniej byłoby gwintów). W zasadzie do gazu używa się taśmy teflonowej, ale musi być dobrej jakości. Może jednak lepsze są pakuły nasycone odpowiednią pastą (do gazu). Ten, co sprawdzał instalację, pewnie nie przyłożył sondy przyrządu do tego feralnego miejsca (prawdopodobnie sprawdził tylko gazomierz, śrubunki przed piecykiem i kuchenką, zawory gazowe). Powinno się przyrządem sprawdzić każde połączenie gwintowe (nie tylko śrubunki czy długie gwinty - te ostatnie często są nieszczelne), ale każde połaczenie gwintowe, każdy zawór gazowy, kurki kuchenki, zespół gazowy piecyka, połączenie świeczki i palnika głównego i t. p. a także "przejechać" przyrządem po całym rurociągu gazowym (może być korozja i mikropory).

    0
  • #7 04 Cze 2013 21:03
    Miroslaaw
    Poziom 9  

    Ciężko mi powiedzieć jak była sprawdzana instalacja.Wyciek jest spory i słyszalny obecnie, jeszcze wczoraj wieczorem nic nie było słychać. Być może teflon się przypalił i zwiększył się wyciek gazu. Jest to możliwe? Teflon pamiętam był z żółtej rolki czyli do gazu ale jakiej jakości to już sam Pan Bóg wie.

    Generalnie pytam bo chce się upewnić, czy była to wada piecyka czy instalacji przed piecykiem ze względu na gwarancję pieca.

    1
  • #8 04 Cze 2013 22:19
    Bobbo
    Poziom 22  

    Zaznaczona kształtka strzałką powinna być wymieniona na nypel. Teraz jest jakiaś rurka gwintowana . Trudno będzie to uszczelnić. W każdym razie postawiona diagnaoza w poprzednim poscie okazała się trafna. Będzie problem z naprawą gwarancyjną. Odpowiedzialmość spadnie na instalatora/sprawdzającego szczelność połączeń gazu/.

    0
  • #9 05 Cze 2013 00:18
    serwisszulborski.pl
    Specjalista - systemy grzewcze

    Byłem wezwany do identycznego przypadku.... W moim przypadku śrubunek dokręcony ręką bez użycia narzędzi. Instalator zapomniał porządnie docisnąć. Śrubunek tak dokręcony może przejść pozytywnie nawet próbę detektorem ale w trakcie użytkowania może dojść do rozszczelnienia gazu. Przepływ i zamykania gwałtowne wody wywołuje minimalne ruchy urządzenia. Niewykluczone jest również pęknięcie kształtki, śrubunka, filtra itp. Na pewno nie jest to zwarcie elektroniki albo inna ukryta wada junkersa.

    0
  • #10 05 Cze 2013 03:37
    piotr_boncza
    Poziom 29  

    Panowie! Podstawa to próba szczelności wykonana zgodnie zLink
    Ja w takim przypadku robię to z drobną modyfikacją. Do próby z gazomierzem i urządzeniami używam czułego manometru, dużej średnicy, o ciśnieniu do 6kPa. Czyli zgodnie z w/w należy w takim przypadku jak ten wykonać instalację gazową zakorkować na śrubunku przed kotłem i wykonać próbę szczelności. Jak wiadomo zdjęcie gazomierza do tej próby jest kosztowne więc absolutnym minimum jakie należy wykonać to próba na maksymalnym dopuszczalnym ciśnieniu, na instalacji wraz z urządzeniami i gazomierzem. Sprawdzania elektronicznymi zabawkami jest oszukiwaniem siebie i klienta. Jak źle przyłożymy końcówkę, zwłaszcza w zakamarkach, to najlepszy przyrząd nie pokaże drobnej nieszczelności. Na starannie wykonanej próbie dziura wyjdzie :) Oczywiście mamy to tę drobną niedogodność, że spora część instalacji jest nieszczelna i powstaje trudny problem rozmowy z klientem...
    Przy okazji, sprawdź czy filtr jest filtrem gazowym. Często spotykam wodne, bez papierów na gaz. Różnica w/g niektórych niewielka, ale ubezpieczycielowi wystarcza, żeby wykręcić się od wypłaty odszkodowania. A instalator jak będzie miał odrobinę rozumu to przeprosi i kupi Ci nową termę. Zostawił jakiś dokument po montażu?

    Miroslaaw napisał:
    Czy taki przebieg zdarzeń jest wg Was drodzy użytkownicy możliwy? Dodam, że dosłownie 2 dni temu instalacja była sprawdzania ekspozymetrem i nie było wycieku.

    Bardzo prawdopodobny. A dlaczego instalacja była sprawdzana? Jeśli to przegląd roczny to nie liczyłbym na staranność. Biorą kasę za wystawienie kwitu, a nie za szukanie nieszczelności. Na przetargach wygrywają niską ceną i potem nie stać ich nawet na baterie do wykrywacza. Parę lat temu byłem w mieszkaniu komunalnym podczas takiego przeglądu robionego przez kominiarzy :D. Mieli dwa Bakaraki. (Bacharach :D ) W jednym paliła się dioda awaria czujnika, w drugim słabe baterie. Oba były skręcone na miniumum. Żadna dioda z listwy się nie świeciła. Na wszelki wypadek pod kotłem czujnik przyłożyli do rury wodnej. Gdyby nie gospodarze to bym ich tam na miejscu pozabijał :D

    0
  • #11 08 Cze 2013 22:37
    Coyote75
    Poziom 14  

    Jak dla mnie to nie to miejsce (strzałka) było przyczyną. Teflon, śrubunek czy kolano miały by oznaki ognia. Ja raczej stawiał bym na króciec do pomiaru ciśnienia gazu (wystający dokładnie pod i w kierunku "resztek" mikrowyłącznika. Junkersy czasami nie odpalają przy pierwszym uruchomieniu i zdarza się, że instalatorzy próbują rożnych trików na odpalenie (nie dokręcenie śruby w tym króćcu spowoduje mikro wyciek gazu i możliwy zapłon od palnika). Zdarzyło mi się kilka razy jechać na poprawki po "instalatorach" do tego typu problemów. Kilka razy też dokręcałem króciec pomiarowy pod palnikiem.

    1
  • #12 10 Cze 2013 11:38
    dareksin
    Poziom 16  

    Coyote75 napisał:
    Jak dla mnie to nie to miejsce (strzałka) było przyczyną.


    Ja również jestem tego samego zdania i chyba jest to najbardziej prawdopodobna wersja. Raz nawet widziałem płomyczek z niedokręconego zaworu , ale nie bezpośrednio na zasilaniu junkersa a pod palnikiem.

    0
  • #13 03 Sie 2013 19:40
    marek łazuka
    Poziom 7  

    Panowie tam może być jeszcze problem ze wstecznym ciągiem. Płomień mógł zostać wyssany pod piecyk w następstwie ....... Miałem taką sytuację co prawda przy kotle warzelnym gastronomicznym, ale jest to możliwe.

    0