Witam. Znajomy ma VW golf 3 Kombi dieselek bez turba.
Pojawia się u niego problem z odpalaniem samochodu. Jeżeli czujnik grzania świec schłodzi to samochód odpala jeżeli zaś nieco cieplej nie grzeją się świece.
Myślę nad założeniem manualnego grzania świec.
Dużo osób na forach pisze o założeniu włącznika. Wiadomo, że świece można grzać tylko przez krótki czas aby ich nie spalić.
Czy założenie włącznika na czujnik temperatury otoczenia do grzania świec nie spowoduje ich spalenie jeżeli zapomni się go wyłączyć.
Świece same się wyłączają ale czy po podłączeniu za czujnikiem temperatury otoczenia a przed przekaźnikiem jest automatycznie wyłącznie grzania?.
Czy lepiej założyć zwykły układ czasowy (jako włącznik) z regulacją czasu i ustawić go na 20s aby po tym czasie przestał podawać +12 na przekaźnik?
Pojawia się u niego problem z odpalaniem samochodu. Jeżeli czujnik grzania świec schłodzi to samochód odpala jeżeli zaś nieco cieplej nie grzeją się świece.
Myślę nad założeniem manualnego grzania świec.
Dużo osób na forach pisze o założeniu włącznika. Wiadomo, że świece można grzać tylko przez krótki czas aby ich nie spalić.
Czy założenie włącznika na czujnik temperatury otoczenia do grzania świec nie spowoduje ich spalenie jeżeli zapomni się go wyłączyć.
Świece same się wyłączają ale czy po podłączeniu za czujnikiem temperatury otoczenia a przed przekaźnikiem jest automatycznie wyłącznie grzania?.
Czy lepiej założyć zwykły układ czasowy (jako włącznik) z regulacją czasu i ustawić go na 20s aby po tym czasie przestał podawać +12 na przekaźnik?
