Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Asus Smart ME400C LTE - Dziwny podział dysku na partycje

Polikon 04 Cze 2013 17:24 792 0
  • #1
    Polikon
    Poziom 14  
    Chciałbym odświeżyć temat z tego wątku. Temat został zamknięty, ale nierozwiązany, a szkoda.
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2410527-30.html

    Trafiłem na ten wątek, bo właśnie szukam odpowiedzi na pytanie. Co to za partycje na „HDD” w moim tablecie z win8? Mam tak, od pierwszej partycji 300MB-100MB-system-8GB. I tak jak autorce tamtego wątku, u mnie też trzy partycje są niby puste. Piszę niby, bo skoro skasowała te partycje, czy pozmieniała ich wielkość to bios już nie widzi systemu, czyli coś tam musiało być. Teraz nasuwa się pytanie, co? I ewentualnie, jaki program pokaże, co tam tak naprawdę siedzi. Może Microsoft poszedł w ślady pingwina i robi w komputerach z nowym biosem jakieś partycje rozruchowe. Bo, pomimo że ten pseudo „HDD” jest bardzo, ale to bardzo wolny to system uruchamia się i zamyka wyjątkowo szybko.

    aktualizacja 5-06-2013
    Zainstalowałem sobie program Aida64. I chociaż program się trochę gubi w tym systemie to pokazał mi, że pierwsza partycja (300MB) to partycja recovery, druga (100MB) jest partycją rozruchową EFI i ostatnia (8GB) też jest partycją rekovery. Przypuszczam, że ta druga partycja służy, aby zabezpieczyć urządzenie przed instalacją innego systemu niż oryginalny, (oczywiście dla naszego dobra) i jak to się mówi, pies to drapał. Ale, po co jest aż 8GB przeznaczone na partycję odzyskiwania. Przecież instalka win8 zajmuje niecałe 3GB.
    I znowu nasuwa się pytanie? Czy jak usunie się partycję, (tą ostatnią 8GB) nie ruszając tych dwóch pierwszych, rozruchowych to system normalnie ruszy? Bo mając na starcie 32GB wolnego miejsca na dysku a 40GB to jest różnica. Zwłaszcza, że nie ma jak jej rozszerzyć. Oczywiście można za pomocą karty pamięci, ale system win8 jest tak zbudowany, że uznaje inną pamięci jak „intruza”. Po prostu nie można korzystać w pewnych programów, jeśli pliki nie znajdują się na dysku systemowym i to w odpowiednich katalogach.