Miałbym dla Ciebie inną propozycję - jeśli znasz język, wówczas możesz kupić auto za granicą, taniej i w lepszym stanie. Niemiec (prywatny) z reguły pomaga i podwozi Cię pod wydział komunikacja, gdzie bierzesz tablice i wracasz do kraju. Jak dogadasz się przed wyjazdem to pozwala wrócić na swoich tablicach. Po powrocie odsyłasz mu je, on wyrejestrowuje auto i odsyła dowód wyrejestrowania, a ty możesz zarejestrować na polskie tablice. Nawet gdy kupiłem tam auto na złomie (terenowy pick-up), było w lepszym stanie technicznym, niż polskie igły. Poza korozją wszystkie elementy i silnik bez zarzutu. W Polsce też można kupić dobre auta, ale znacznie trudniej, gdyż wcześniej przechodzi przez ręce pośredników (handlarz tam, tu i po drodze często blacharz). Cena kusi, ale stan zniechęca.
Zdarza się, że auto sprzedaje szanujący siebie i klienta handlarz, który stosuje dużą marżę, ale nie kupuje złomu, bo chce aby klient wrócił, ale takich mało. Dwa lata temu jechałem do takiego ze znajomym. Auto miało cenę wysoką, było sprowadzone, ale sprawdziłem je w serwisie i komputerem. Było w idealnym stanie technicznym, bo facet ma wyrobioną markę, o którą dba. Te auta, które tu wklejasz tak jak już napisano, nikt Ci nie oceni profesjonalnie, tylko w najlepszym przypadku określi, czy było malowane, bite na podstawie samych zdjęć, o ile będą czytelne i wyraźne. Pomęcz sprzedającego przez telefon, unikaj handlarzy i wówczas jedź oglądać.