Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Mój maleńki wzmacniacz na EL95 i 6BH6

Maximuss1973 06 Cze 2013 10:17 28782 37
  • Mój maleńki wzmacniacz na EL95 i 6BH6

    Witam.
    Kolejna moja zabawka wykonana z chęci zastosowania lamp EL95 i 6BH6 mam 60 sztuk i nie wiedziałem, co z nimi począć.
    Wzmacniacz prawie w całości wykonany z elementów, które już posiadałem.
    Tylko obudowa została wykonana z zamówionych deseczek.


    Koszt całości nie przekroczył 250 PLN. Nie wymieniam tutaj poszczególnych elementów specjalnie. Blachę dostałem i ma taki a nie inny kolor, TG2-20-666 też dostałem. Wzmacniacz zasila TS30/9/676. PCB wykonałem sam w Sprint Layout. Widać płytkę zasilacza z innej znanej konstrukcji i jest zautomatyzowane załączanie napięcia anodowego. Punkty pracy lamp katalogowe, więc schemat nie jest potrzebny. Mogę dodać, jeśli będą chętni i wzór PCB. Wszystko jest w danych katalogowych. Jak gra? Jak na zastosowane w nim elementy wprost rewelacyjnie. Testowałem u znajomych na dobrych kabelkach, kolumnach, itd. Mocą nie uszczęśliwia - tylko 2.3W.
    Wymiary: szerokość 21.5 cm, głębokość 28 cm i wysokość z kominem 14cm. Lampy EL95 Telefunken,6BH6 RCA.

    Trochę fotek:

    Mój maleńki wzmacniacz na EL95 i 6BH6 Mój maleńki wzmacniacz na EL95 i 6BH6 Mój maleńki wzmacniacz na EL95 i 6BH6 Mój maleńki wzmacniacz na EL95 i 6BH6

    Fajne! Ranking DIY
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
    O autorze
    Maximuss1973
    Poziom 10  
    Offline 
    Maximuss1973 napisał 30 postów o ocenie 66, pomógł 1 razy. Mieszka w mieście Krakow. Jest z nami od 2010 roku.
  • #2
    misiekzpulaw
    Poziom 11  
    Witam
    Fajny sprzęcik.Już od dawna nosze się z zamiarem zrobienia takiego mini wzmacniacza do kompa.Jeżeli to nie problem to może kolega umieścić schemat i pcb.Chętnie coś takiego popełnię.
    PS
    Skąd kolega miał TG2?Strasznie ciężko dostać takie transformatory.Długo szukałem TG2-31 i że nigdzie nie dostałem musiałem odpuścić sobie inny projekt.
  • #3
    Maximuss1973
    Poziom 10  
    Tg2 to stare zachomikowane zapasy.Mam jeszcze parkę od znajomego lecz chcę wykonać ten sam wzmacniacz tylko z 6CL6 zamiast EL95.Schemat dodam jak go narysuje,takie proste SE robię po prostu prawie z głowy.
  • #5
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #6
    Maximuss1973
    Poziom 10  
    2 x 2.3W,w/g not katalogowych.Pomiarów nie wykonywałem z braku odpowiednich urządzeń.Całość zasila TS30 z czystych obliczeń jest w sam raz.Grał po 12 godzin bez żadnego problemu.Co do śrub to kwestia gustu a mnie tak akurat sie podoba.
  • #7
    I_TOMEK_I
    Poziom 14  
    Nie żebym się czepiał, czy krytykował, bo wzmacniacz działa a konstruktor się napracował. Budowanie urządzeń elektronicznych to zaraźliwa pasja ;-) Ale serwisując zawodowo od 25 lat m. innymi wzmacniacze, do dziś nie mogę zrozumieć co kieruje ludźmi budującymi proste, małej mocy wzmacniacze lampowe, które tak naprawdę nie mają żadnego praktycznego zastosowania. Bo jakie praktyczne zastosowanie może mieć 3 Watowy wzmacniacz pożerający mnóstwo energii , długo się nagrzewający do pracy i pomimo kilku zalet toporny jak siekiera drwala ... Oczywiście kibicuję wszystkim budującym nawet najmniejsze konstrukcje i nie dam na nich jednego złego słowa krytyki powiedzieć ale tego nie rozumiem ... ;-)
  • #8
    Maximuss1973
    Poziom 10  
    Co mogę powiedzieć.Toporny,pożera energię.To jak kupić 100 watowe kino domowe i słuchać z minimalna głośnością.Po prostu normalny relaks bez masowania wątroby nadmierna ilością basu.Też pożera energię a dodatkowo ma kilka bajerów więcej.Do 9m2 ten maluszek jest zupełnie wystarcza.Prostota,konstrukcja wykonana własnymi rękami.W końcu znalazłem zastosowanie dla lamp 6BH6 które mam już od ponad roku w domu.Przysłowiowa wisienka na torcie jak urządzenie wykonane w domu dosłownie na stole w kuchni po podłączeniu zasilania ożywa.Żadne pieniążki tego nie są w stanie oddać materialnie.Zastosowanie,dokładnie nawet do komputera.Dla uczucia które ogarnia konstruktora widząc miny znajomych" ooo masz lampowca do pc""-bezcenne. :D
  • #9
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #10
    I_TOMEK_I
    Poziom 14  
    Ależ ja się nie czepiam ;-) wzmacniacz jest ok i zdaję sobie, że swoją wypowiedzią włożyłem kij w mrowisko i zaraz na mnie ludzie naskoczą ... ;-) w dzisiejszych realiach i przy obowiązujących cenach lamp, transformatorów itd. jeśli wszystko masz kupić, chyba najbardziej opłacalne pod kątem ekonomii jest zbudowanie wzmacniacza o mocy od kilkunastu do kilkudziesięciu Wat. Bo lampa czy małej mocy czy trochę większej kosztuje podobnie .... Pamiętam swój jeden z pierwszych wzmacniaczy lampowych, który zbudowałem na bazie schematu niemieckiego wzmacniacza MV3. Przez przypadek odkupiłem od kolegi oryginalną kolumnę, która w tandemie ze zbudowanym wzmacniaczem dawała oszałamiający jak na owe czasy bas. Wzmacniacz posiadał bardzo dobre parametry i dumny byłem ze sprzężenia zwrotnego jakie posiadał bo w tych czasach to był szczyt techniki ;-) Obskoczyłem na tym sprzęcie kilkadziesiąt imprez "plenerowych". Później nastały czasy EL34 i to już w ogóle był kosmos. Polecam konstrukcję MV3 ludziom z charyzmą muzyczną, muzykującym na wszelkiego rodzaju gitarach jako wzmacniacz na próby. Nie ma niespodzianek przy uruchamianiu i jak na lampową konstrukcję przystało jest "trudny do zarąbania". Lampy mają punkty pracy tak dobrane, że pracują długo i bezawaryjnie. "Przypominam" schemat
  • #11
    I_TOMEK_I
    Poziom 14  
    Motronic napisał:
    Waty z lampowca są głośniejsze niż waty z tranzystorowca.


    Motronic jakby rozważać problem pod kątem filozoficznym to może i tak ;-) Jednak elektronika bardziej oparta jest na matematyce niż na filozofii i elementarne wzory dotyczące obliczania mocy nie uwzględniają "specjalnego" współczynnika dla lamp ;-) Wzór na moc zawiera w sobie wartość napięcia i prądu jeśli mierzysz moc pozorną. Natomiast w przypadku mocy czynnej i biernej dochodzi przesunięcie fazowe, które do wzoru wprowadza cosinus lub sinus kąta zawartego pomiędzy fazą napięcia i prądu. Co do "głośności grania" to pojęcie kolokwialne, potoczne opisujące sprzęt subiektywnie i nie powiązane ścisłą matematyczną zależnością z mocą elektryczną, jaką oddaje wzmacniacz do kolumny. Swoją drogą często nie doceniamy konstrukcji kolumny i jej szeroko pojętej sprawności przetwarzania energii elektrycznej na akustyczną. Ten sam wzmacniacz zasilający np. kolumnę compact-ową i kolumnę typu bas reflex da dwie różne "głośności" jakby się trzymać Twojego potocznego określenia, z tej samej mocy elektrycznej jaką wzmacniacz oddaje do kolumny. Polecam Ci "starą" bo to książka z 1982 roku książkę mgr inż. Macieja Feszczuka : "Wzmacniacze elektroakustyczne" która w przystępny sposób nawet bez znajomości rachunku całkowego i wyższej matematyki, tłumaczy budowę "klasycznych" stopni wzmacniaczy akustycznych. Książka doskonale tłumaczy wiele pojęć i parametrów opisujących wzmacniacze i dzięki niej można zrozumieć skąd bierze się "powszechny zachwyt" nad konstrukcjami lampowymi, wynikający z braku głębokich sprzężeń zwrotnych w ich konstrukcji. Gdzieś w sieci chyba krążyły jakieś byle jakie kserówki tej książki, jakby nie udało Ci się kupić oryginału biorąc pod uwagę że rok wydania to 1982 ;-)
  • #12
    cefaloid
    Poziom 32  
    Motronic napisał:
    Waty z lampowca są głośniejsze niż waty z tranzystorowca.

    I to pisze weteran Elektrody?
    A rosyjskie kilogramy są cięższe jak francuskie?
    A metry niemieckie są dłuższe jak włoskie?

    Moze być co najwyżej tak, ze człowiek subiektywnie odczuwa brzmienie takiego wzmacniacza jako głośniejsze. A wynika to ze zniekształceń które taki wzmacniacz wprowadza.
    Załóż sobie kompresor dynamiki do wzmacniacza tranzystorowego a też uznasz, że gra głosniej.
  • #13
    Tomasz Gumny
    Poziom 27  
    I_TOMEK_I napisał:
    [...] do dziś nie mogę zrozumieć co kieruje ludźmi budującymi proste, małej mocy wzmacniacze lampowe, które tak naprawdę nie mają żadnego praktycznego zastosowania.
    Kilka lat temu zbudowałem takie maleństwo. Mocy ma tyle co LM386 a pasmo znacznie węższe i zniekształcenia większe, ale... nic innego do komputera nie podłączam. I też tego nie rozumiem. :D
  • #14
    Maximuss1973
    Poziom 10  
    Panowie i panie.Dywagacja na temat wyższości tego czy owego nie ma sensu.Użycie takich czy innych lamp ma na celu zastosowanie aktualnie posiadanych na stanie lub tanich lamp do powszechnego odbioru stacji radiowych lub dżwięku z odtwarzacza cd,komputera.Nie sztuką jest wydać kilkadziesiąt tysięcy na zabawki.Sztuką jest zrobić coś z niczego.Mam jeszcze kilka zabawek które niebawem opiszę.Nie podaję zazwyczaj schematu(gotowca) bo kopiowanie niczego nie uczy.Jak budujesz wzmacniacz od podstaw to się uczysz lamp,wzorów,prądów.Dlaczego tak działa itd.Wzmacniacz dostał dziś jako prezent w paczce mój dobry przyjaciel być może sam go w tym wątku opisze.Dodaję parę fotek z innej zabawki.

    Mój maleńki wzmacniacz na EL95 i 6BH6

    Mój maleńki wzmacniacz na EL95 i 6BH6

    Mój maleńki wzmacniacz na EL95 i 6BH6

    Tyle dla smaczku.
    Mój znajomy używa 807 wykonanej moimi rękoma na co dzień.Lampa wszak be dla audiofili ale powiem tylko tyle że gra naprawdę zacnie.Tyle w tym wątku odnośnie innych zabawek.
  • #16
    Maximuss1973
    Poziom 10  
    Przestań grozić,"ić" i zrób.Mam jeszcze EBL21 x2 plus 4 x ECH21 z regulacja barwy.Niezła zabawka.Będzie pożytek dla potomnych.
  • #17
    I_TOMEK_I
    Poziom 14  
    Z lampami nie ma problemu mam ich sporo z serwisu. A gdzieś jeszcze powinno być pudełko z oryginalnymi EL34, kiedyś kupiłem hurtowo z Niemiec; całą skrzynię. Kiedyś szły jak woda na usługi a grajkowie lubili mieć "schowane" na zapas więc oprócz tego, że wymieniałem zjechane we wzmacniaczach brali sobie zapas żeby w razie "w" samemu wymienić. Gorzej z transformatorami, nie mam już praktycznie korpusów i rdzeni. A wracając do lamp czasem mam mieszane uczucia używając nowych lamp, które leżą całe wieki, ale jeszcze mi się nie zdarzyło żeby ktoś miał jakieś problemy z nimi. Macie jakieś negatywne skojarzenia dotyczące lamp wyprodukowanych wieki temu i składowanych na warsztacie ?
  • #18
    thereminator
    Warunkowo odblokowany
    Nie, bo są z reguły lepsze od współcześnie produkowanych. Niektóre markowe leżaki magazynowe osiągają zresztą wręcz absurdalne ceny.
  • #19
    I_TOMEK_I
    Poziom 14  
    Swego czasu w kineskopach montowane były elementy, które wiązały na trwałe cząstki jakie mogły by dostać się do kineskopu i "popsuć próżnię" kiedy kineskop jeszcze leżakuje. Nie słyszałem aby lampy elektronowe jakiś producent zabezpieczał przed takimi ewentualnościami. Nie bardzo więc rozumiem pęd do zakupów lamp nieużywanych od np. 40 lat ... Na zdrowy rozum lepiej kupić jest lampę wyprodukowaną niedawno. Do tego do nowej lampy mamy gwarancję/rekojmię ( nawet jeśli sklep sprzedający mówi inaczej - bo takie są w tej chwili przepisy ) Jak widzę nowa w sklepach internetowych lampa to przeciętnie 50zł ... Moim zdaniem wydawać kosmiczne pieniądze za historyczną lampę biorąc pod uwagę logikę i ekonomię to trochę bez sensu ... Ale wiem .....prawdziwy pasjonat zapłaci każde pieniądze ...
  • #20
    mkpl
    Poziom 37  
    I_TOMEK_I napisał:
    Swego czasu w kineskopach montowane były elementy, które wiązały na trwałe cząstki jakie mogły by dostać się do kineskopu i "popsuć próżnię" kiedy kineskop jeszcze leżakuje. Nie słyszałem aby lampy elektronowe jakiś producent zabezpieczał przed takimi ewentualnościami. Nie bardzo więc rozumiem pęd do zakupów lamp nieużywanych od np. 40 lat ... Na zdrowy rozum lepiej kupić jest lampę wyprodukowaną niedawno. Do tego do nowej lampy mamy gwarancję/rekojmię ( nawet jeśli sklep sprzedający mówi inaczej - bo takie są w tej chwili przepisy ) Jak widzę nowa w sklepach internetowych lampa to przeciętnie 50zł ... Moim zdaniem wydawać kosmiczne pieniądze za historyczną lampę biorąc pod uwagę logikę i ekonomię to trochę bez sensu ... Ale wiem .....prawdziwy pasjonat zapłaci każde pieniądze ...



    Kolego piszesz, że serwisowałeś sprzęty lampowe a nie wiesz, że każda lampa ma w sobie getter który wyłapuje wolne cząstki tlenu w próżni ?
  • #21
    I_TOMEK_I
    Poziom 14  
    Serwisować serwisowałem, ale konstruktorem lamp nie jestem ;-) Pułapki getterowe oczywiście kojarzę, jednak obawiam się, że myślimy o trochę innych zjawiskach. Lustra getterowe mają głownie za zadanie wyłapywać gazy powstające podczas pracy lampy. Jak się lampę rozbiło, były takie "kółka" w górnej części konstrukcji .... no nie ? ;-)
    Ja myślę bardziej nie o gazach mogących powstać podczas pracy lampy przy udziale dużych temperatur i pól elektrycznych, ale o zwykłym "starzeniu" i może trochę rozszczelnieniu struktury .... Generalnie dobre jest na pewno stare wino , ale nie jestem pewien czy leżakowanie przez wiele lat części elektronicznych podziała na nie tak pozytywnie jak na wino ;-)
  • #22
    Rocky Horror
    Poziom 31  
    Ale lampy można mierzyć, sprawdzić. Tak jak z resztą inne elementy. Jeżeli lampa spełnia parametry, to co za różnica, czy ma 1 rok, czy 50?

    Getter pochłania gazy ogólnie, nie tylko odparowujące z elementów lampy przy pracy. Po rozbiciu lampy można zaobserwować, że ów materiał zawsze od razu wchodzi w reakcję z powietrzem.
    Mój maleńki wzmacniacz na EL95 i 6BH6
    źródło.

    Mam gdzieś EL84, w której przy jednej z nóżek odkruszył się maleńki kawałek szkła i pojawiła się nieszczelność. Lampa przez kilka dni wolno nabierała powietrza - getter stopniowo zużywał się, aż w końcu zrobił się całkiem biały :-). Oczywiście lampa już nie działa.
  • #23
    cefaloid
    Poziom 32  
    I_TOMEK_I napisał:
    Generalnie dobre jest na pewno stare wino , ale nie jestem pewien czy leżakowanie przez wiele lat części elektronicznych podziała na nie tak pozytywnie jak na wino ;-)


    Otóż stare wino to taka legenda że hej...
    Stare wino nie jest dobre tylko ulega rozkładowi - tylko niektóre szczególne szczepy winorośli pozwalają trzymać wino np 20 lat. Inne po 3-4 latach zaczynają się rozkładać. Sam byłem zdziwiony ale powie to każdy znawca win.

    Jeśli zaś chodzi o lampy, to jeśli są hermetyczne chyba to ani gaz się nie dostanie ani w środku nic się nie utlenia bo próżnia. jedyne co mogło by się stać to jakieś rozszczelnienie?

    To już prędzej w półprzewodniku bym oczekiwał że się struktura krystaliczna z wiekiem popsuje czy że kondensator elekrolityczny zwietrzeje.


    Maximuss1973 napisał:
    Po prostu normalny relaks bez masowania wątroby nadmierna ilością basu.Też pożera energię a dodatkowo ma kilka bajerów więcej.Do 9m2 ten maluszek jest zupełnie wystarcza.

    No właśnie - sprawa najważniejsza:
    Czy mógłbyś opisać akie są wrażenia odsłuchowe? I czy udało się zbudować wzmacniacz bez słyszalnego brumienia? Pytam z czystej ciekawości.
  • #24
    Maximuss1973
    Poziom 10  
    Witam.Jeżeli chodzi o brum to podczas odsłuchu u znajomego na sporo lepszych przewodach sieciowych,rca,głośnikowych,odtwarzaczu przy maksymalnie odkręconym wzmocnieniu była kompletna cisza w głośnikach.Dziwnym trafem na moim zestawie jest niewielki (nie nazwał bym tego brumem) ale naprawdę trzeba włożyć dosłownie głowę w głośnik.Bardziej drażniący był brzęczący transformator zasilajacy.Zamontowanie na silikonowych podkładkach problem rozwiazało.Ja mam najzwylkejsze i pospolite przewody więc łapią wszystko .Co do samego dzwięku-podłączany do kilku różnych zestawów głośnikowych jedynie na czechosłowackich 10 watowych nazwijmy teslach było mniej basu.Czuć było że góry troszkę brak lecz biorąc pod uwagę TG2-20-666 można mu to wybaczyć.U mnie grał z CD Denon DCD660 i Quadralami Quintas 135S i na 9m2 pokoik i wystarczało mocy na zrobienie bałaganu w domu a i też na klatce schodowej było go słychać.U znajomego ok 24m2 i na 12-tej już nie mogliśmy normalnie porozmawiać.Powyżej już zaczynało być słychać zniekształcenia.Lampa EL95 przy maksymalnej mocy-wysterowaniu w/g danych katalogowych ma 12% zniekształceń.Reasumując to co dostałem po złożeniu z tych pospolitych elementów było warte zachodu według mojej skromnej osoby.
  • #25
    I_TOMEK_I
    Poziom 14  
    Żebyśmy nie zeszli na merytoryczny poziom dyskusji taki jak np. wyższość pozłacanych chinch-y nad tymi z metalu w kontekście pokrywanych platyną ;-) proponuję już nie rozdrabniać argumentów.
    Ja w każdym razie, nie dam koszmarnych pieniędzy za lampę wyprodukowaną ze 40 lat temu za komuny z powodu ich cudownych właściwości w stosunku do tych, które są jeszcze nielicznie produkowane dziś... Co byśmy nie powiedzieli i nie zrobili technologie oparte na lampach wymrą wcześniej czy później bo są energio-żerne i toporne, co oczywiście nie przeszkadza budować ich pasjonatom i hobbystom audio. Doskonały interes na mieszaniu ludziom w głowach zrobią za to firmy handlujące "starymi" lampami i może właśnie o to chodzi ... żeby interes się kręcił. Jeśli napiszę, że po wymianie lamp kiedyś wyprodukowanych czyli "starych" na "nowe" dziś wyprodukowane albo odwrotnie nie ma żadnej różnicy w dźwięku to zaraz znajdzie się ktoś kto "słyszy" różnicę więc lepiej nie będę już tematu wywoływał ;-)
  • #26
    thereminator
    Warunkowo odblokowany
    Nikt tu nie poleca starych lamp za kosmiczne sumy, natomiast leżaki magazynowe (NOS) w rozsądnych cenach są jak najbardziej warte zakupu.
  • #27
    cefaloid
    Poziom 32  
    thereminator napisał:
    Nikt tu nie poleca starych lamp za kosmiczne sumy, natomiast leżaki magazynowe (NOS) w rozsądnych cenach są jak najbardziej warte zakupu.


    No nawet więcej... autor konstrukcji po prostu miał wszystkie potrzebne lampy i transformatory :)

    Oczywiście gdyby autor nie miał ww elementów i miał je kupować od zera, to lepiej było by kupić EL84/EL34 bo koszt podobny a efekty zupełnie inne. Ale takie posiadał więc to jest projekt 'jak mądrze wykorzystać posiadane już elementy' a nie 'jak zbudować wzmacniacz lampowy od zera'. Mając to na uwadze fajny projekt.
  • #28
    Mark II
    Poziom 21  
    Odnośnie przydźwięku. Zakłócenia niekoniecznie muszą wnikać przez kable, mogą również wprost do nieekranowanych przecież lamp. Nie demonizowałbym zresztą wpływu kabli sygnałowych, raczej warto zwrócić uwagę, czy któreś z połączeń w systemie nie tworzy pętli masy. A od strony sieci zawsze dobrze jest zamontować filtr przeciwzakłóceniowy.
  • #29
    Maximuss1973
    Poziom 10  
    Nawet gdybym nie miał wszystkich potrzebnych elementów do wykonania w/w konstrukcji to szperając w sieci można zdobyć naprawdę za przyzwoite pieniążki części.250 pln lub mniej nie jest kwotą nie do przejścia.Nawet listwy/deseczki do wykonania obudowy mogą być z odzysku.Blacha aluminiowa jest tania.Pomijam tutaj znany wszystkim portal alledrogo.pl bo jest jeszcze kilka innych miejsc gdzie można kupić tanio i naprawdę rozsądnie lub dokonać wymiany p2p.Tak sie akurat złożyło że dostałem sporo(ponad tysiąc słownie) lamp i innych części od znajomych więc coś z nimi trzeba było zrobić.Schemat i pcb dodam pod koniec przyszłego tygodnia.Niestety nie potrafię kilku rzeczy i muszę się zwrócić o pomoc do kolegi.Cienki jestem z obsługi graficznej a ze Sprint Layout(bo nie każdy ma) przekonwertować na pdf nie potrafię.Wzmacniacz gra doskonale jak na zastosowane elementy do jego budowy.lecz sam system ma znaczenie.Głównie kolumny\głośniki.Od nich sporo zależy w jakości odtwarzanego dzwięku.
  • #30
    Mark II
    Poziom 21  
    Maximuss1973 napisał:
    ze Sprint Layout(bo nie każdy ma) przekonwertować na pdf nie potrafię

    Nie da rady PDFCreatorem?