Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
RenexRenex
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

lampa ITALUX podwójna - dwie żarówki na jednym włączniku - co jest powodem?

09 Cze 2013 17:09 3696 12
  • Poziom 8  
    Witam. Przytargaliśmy z mężem ostatnio uszkodzoną lampę ITALUX lampa ITALUX podwójna - dwie żarówki na jednym włączniku - co jest powodem? - podwójna ze ściemniaczem. Były przecięte przewody. Przeciągnęłam nowe kable i poskręcałam tak, jak uprzednio (na 100% tak samo, bo robiłam zdjęcia "starego montażu", aby mieć pewność, ze popodpinam wszystko identycznie). Przed właściwym poskręcaniem wszystkiego wykonaliśmy test. Mała lampka (biurkowa) nie świeci po przekręceniu ściemniacza. Duża (sufitowa) świeci, ściemniacz reaguje, ale wszystko dość buczy (nie bardzo, ale dosyć głośno, co nie wydaje mi się do końca normalne - przy pełnej mocy buczy cicho, ale im ciemniejsze światło, tym jest głośniej - miałam już styczność ze ściemniaczem, również buczał, ale bez przesady). Sądziliśmy, ze może to wina żarówki(mowa o tej biurkowej lampce), ale jest dobra. Przez przypadek odkryliśmy, że kiedy duża lampa jest włączona i włączy się małą, to ona również działa (ale ściemniacz nie - świeci jednostajnie). Gdy tylko zgasimy dużą - mała również gaśnie. Co może być powodem? Coś na płytkach, w kablach, bezpieczniki? Nie wiem, jak to ugryźć. Mogę porobić zdjęcia podpiętych przewodów, ale nie wiem, czy będą "czytelne". Moze ktoś ma jakiś schemat (szukałam, nie znalazłam nic takiego).
    Proszę o sugestie.
    Pozdrawiam
  • RenexRenex
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Nie rób zdjęć, tylko rozbierz wszystko i sprawdzaj, gdzie jest przewód upalony.
  • RenexRenex
  • Poziom 8  
    Właśnie wróciłam z mojej majsterkowej kuchni :)
    Jednak nie dokładnie przyjrzałam się zdjęciom i okazało się, ze przewody podłączyłam odwrotnie (tzn te ucięte co były zamieniłam miejscami - kolory się zgadzały, ale nie miejsca :P). Problem się rozwiązał po przepięciu, poszedł mały dymek (ale to raczej ze zwarcia na obudowie lampki - nie zauważyliśmy, że luty z płytki jej dotykały nieznacznie). Teraz działa jak należy (każdy włącznik do osobnej lampki), ale za to nie działa ściemniacz (zupełnie i w żadnej lampce - przy poprzednim podpięciu kabli działał w lampce sufitowej). Chyba że coś się przepaliło (ale nic, co można by zauważyć przy wizualnej kontroli. Acha, no i nie buczy już głośno (trzeba się wsłuchać), ale to też mi się wydaje że za sprawą braku regulacji mocy - po włączeniu świeci pełną parą.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Dymek = (prawie na pewno) uwalenie regulatora. Przebiło triak, albo ubiło regulację.
  • Poziom 8  
    Czyli jeśli poszedł regulator, to po prostu nie będzie możliwości zmiany natężenia, tak? Ale czy w związku z tym mam się jeszcze czym martwić, czy mogę ją skręcić do końca i spokojnie użytkować? No i jeśli już mogę jej używać, to czy włączając światło przekręcać pokrętło maksymalnie, aby odpowiadało to rzeczywistemu natężeniu, czy to jest bez znaczenia?
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    Jeśli uszkodzeniu uległ regulator, to należy go odłączyć z układu.
  • Poziom 8  
    Kurcze. To zapytam inaczej - można przerobić to ustrojstwo na dwa zwykłe "pstryczki"? Bez żadnych rezystorów, kondensatorów, płytek, ściemniaczy, itp? Po prostu zwykły, poczciwy włączkiczek I/O?? Bo mnie już wkurza rozbebeszona lampka w kuchni, do której dobiera się niespełna czteroletni syn (już powyrywał dwa kable), muszę ją przestawiać z miejsca na miejsce i tak między Bogiem a prawdą, to nawet nie wiem, czy jeszcze się do czegokolwiek nada...:/ A z lutownicą nie bardzo uśmiecha mi się bawić...

    Kurcze, szkoda, ze tylko jedna osoba ma cokolwiek do powiedzenia w tej sprawie, choć pewnie wiele mądrych głów jest na forum...
    Dzięki Błażeju ;)
  • Moderator
    Kroliczyca napisał:
    Kurcze. To zapytam inaczej - można przerobić to ustrojstwo na dwa zwykłe "pstryczki"?


    Na 99,9% - TAK.
    Te 0,1% to dlatego, że nie wiem jakie tam są żarówki.
  • Poziom 8  
    Nie będę ściemniać, że umiem udzielić odpowiedzi, która Cię interesuje (choć zakładam, ze nei chodzi tu o producenta żarówki ^^). Wklejam więc zdjęcia.
    Biurkowa:

    lampa ITALUX podwójna - dwie żarówki na jednym włączniku - co jest powodem?

    Oraz sufitowa:
    lampa ITALUX podwójna - dwie żarówki na jednym włączniku - co jest powodem? lampa ITALUX podwójna - dwie żarówki na jednym włączniku - co jest powodem?
  • Moderator
    Mamy jasność. Sufitowa, to lampa 230V AC, biurkowa jest halogenem 12V. Czyli pozostawić w lampce transformator (o ile jest), resztę wyrzucić.
    Jesli trafo nie ma, to zaczynają się schody, bo to elektronika zmniejsza napięcie z 230 V do 12 V i do tego to już potrzeba elektryka.
  • Poziom 8  
    To chyba nie takie proste...Są dwa(? choć podejrzewam, że chodzi o ten po lewej? - zdjęcie), a po drugie są zlutowane...lampa ITALUX podwójna - dwie żarówki na jednym włączniku - co jest powodem? lampa ITALUX podwójna - dwie żarówki na jednym włączniku - co jest powodem? lampa ITALUX podwójna - dwie żarówki na jednym włączniku - co jest powodem?


    nie wiem, czemu poprzednio nie wkleiły się zdjęcia...:|
  • Poziom 8  
    Podbijam, bo czekam na jakieś sugestie, a lampka rozbebeszona nadal wala się po kuchni - nie wiem, czy jest sens ją składać do kupy...
  • Poziom 8  
    Jejku, czy nikt nie może nic doradzić w tej kwestii??? Może być w końcu używana z walniętymi regulatorami, czy nie? Bo już mi się odechciało przerabiać, skoro nie wiem jak i znikąd informacji na ten temat...