Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Deimic Smart Home
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

jak rozliczyć nadprodukcję z paneli fotowoltaicznych

virus3 09 Cze 2013 18:56 19053 45
  • #1 09 Cze 2013 18:56
    virus3
    Poziom 9  

    Mam elektrownię fotowoltaiczną zbudowaną na 12 panelach 350W i inwerterze Duraluxe. Średnio w słoneczne dni chwilowa produkcja prądu to ponad 2kW i tu pojawia się problem. Inwerter wysyła nadprodukcję w sieć publiczną (wiadomo, to co nie wykorzystane idzie do sieci). I tu pojawia się problem , mój licznik od Tauronu (nowy typ, cyfrowy) nalicza jako zużycie to co od nich pobiorę i to co do nich wyślę. A więc w zasadzie nie dość że daję im prąd wyprodukowany przeze mnie to jeszcze za ten "prezent" mam płacić. Nie jestem zainteresowany sprzedażą prądu. Co można by zrobić (np. sprzętowo) by prąd wytwarzany przez moją elektrownię nadwyżką nie generował mi strat finansowych. Liczę na pomoc i z góry serdecznie dziękuję.

    0 29
  • Deimic Smart Home
  • #2 09 Cze 2013 19:58
    Zygaqra
    Poziom 34  

    Najlepiej stworzyć oddzielną instalację własną, nadmiar zużyć do grzania wody.

    0
  • #3 09 Cze 2013 21:03
    virus3
    Poziom 9  

    No ten pomysł odpada. Po pierwsze inwerter jest jednofazowy, a po drugie synchronizuje się z siecią. Nie ma prądu z sieci publicznej - nie ma też prądu z paneli, taka jest zasada działania tego typu inwerterów. Pomysł niestety odpada.

    Dodano po 35 [minuty]:

    No i jak tam koledzy, ktoś ma inny pomysł? Myślę że temat jest ważny jeżeli myśli się o fotowoltaice uwzględniając kontekst prawno-finansowy. Dla przykładu, jak się orientuję w Niemczech, Holandii ludzie mają dwa liczniki. Jeden dla OZE (panele, wiatraki) a drugi dla sieci publicznej - po odczycie płaci się za różnicę. U nas ...zawsze pod górkę, w błocie,w deszczu i w nocy :) Nic to, czekam na kolejne pomysły, za każdy bardzo serdecznie dziękuję.

    0
  • #4 09 Cze 2013 21:13
    elektronik123456789
    Poziom 21  

    W licznikach które teraz montuje Energa (liczniki smart metering) można też zliczać energię wysłaną do sieci, jednak obecnie jej wprowadzanie do sieci bez zatwierdzonego sprzetu jest nawet karalne i w taki właśnie sposób ZE ograniczają takie zapędy odbiorców (niesprawiedliwie większy rachunek do zapłaty). I kto wie czy taki licznik po PLC nie może zaraportować przepływu energii w "niewłaściwą" stronę. Sam miałem ochotę na malutki panel i konwerter grid tie ale ewentualna kara może być jak kubeł zimnej wody ... Co innego gdybym miał licznik indukcyjny :D

    0
  • #5 09 Cze 2013 21:40
    virus3
    Poziom 9  

    No tak ,teraz Polska. Najlepiej karać. Tylko jak to się ma do tego do czego naciska nas Unia Europejska? Troszkę poczytałem, popytałem prawników i na instalację nie muszę mieć zgody - ale powinienem powiadomić ZE o fakcie iż coś takiego u mnie działa i w jaki sposób jest zabezpieczona sieć przed prądem z mojej strony. Tutaj problem jest akurat z głowy bo zabezpiecza sieć sam inwerter. Co więcej ZE powinno się powiadomić nawet jak się ma generator spalinowy (który notabene zabezpiecza użytkownika przed niekompetencją ZE (czyt.ciągłe awarie).Reasumując z prawnego punktu widzenia ZE nie jest instytucją która może nałożyć karę finansową. Zastanawiam się czy nie napisać troszkę wyżej o naszych regulacjach (w naszym kraju). Może zacząć przełamywać lody, kruszyć beton - bo tak to nic się nie zmieni i zawsze zaradny będzie kopany w cztery litery przez monopolistę. To o czym Pan pisze odnośnie kar to art 29 prawa budowlanego, pisze w nim o solarach (do grznia wody) ale nie ma nic o panelach fotowoltaicznych a więc zgodnie z literą prawa to co nie jest zabronione jest dozwolone. Na obeną chwilę nie ma żadnych regulacji prawnych w zakresie budowy domowych instalcji fotowoltaicznych poza ustaleniami z ZE. To wygląda mniej więcej tak jakbym pędził bimber i powiadamiał o tym Polmos że na użytek własny i tylko własny - bo jak poczęstuję sąsiada to już kryminał :)

    Dodano po 1 [minuty]:

    Nie mam pomysłu jak problem przeskoczyć. Niedomiar prądu żle - nadmiar jeszcze gorzej.

    0
  • Deimic Smart Home
  • #6 10 Cze 2013 15:35
    Wiktor813
    Poziom 16  

    Niestety mamy takie prawo a raczej nie mamy, które nie zezwala na podłączenie instalacji PV do sieci i oddawanie nadwyżki energii. Większość liczników mierzy energię oddaną jako zużytą. Aby zaoszczędzić trzeba odbiorniki, które posiadasz w domu podłączyć na tą fazę w którą jest "wpięty" inwerter. Wtedy tylko różnica zostanie oddana do sieci. Ale jak w słoneczne dni wykręci 2kW to i tak gospodarstwo domowe nie skonsumuje za wiele. Na dzień dzisiejszy to trzeba prowadzić działalność gospodarczą wystąpić o warunki do ZE potem podpisać umowę o przyłączenie wnieść za to opłatę, potem koncesja w URE i wreszcie umowa dystrybucyjna to tak w ekspresowym skrócie (pięć miesięcy załatwiania) to w ramach przyjaznego Państwa. No można jeszcze czekać na ustawę OZE a konkretnie trójpak energetyczny, ale to temat nieosiągalny przez naszych rządzących (prace trwają prawie trzy lata).

    0
  • #7 10 Cze 2013 16:42
    Rzuuf
    Poziom 43  

    Źle postawione pytanie! Powinno być: "Jak sprzedać wyprodukowaną "w domu" energię?".

    Do rozwiązania proste zagadnienie: mam przed domem tory tramwajowe i chciałem puścić po nich swój mały tramwaj, a właściciel szyn na to się nie zgadza. Czy słusznie? Spytaj "swoich" prawników!

    TO TAK SAMO!

    Dogadaj się z Zakładem Energetycznym. To ONI decydują, skąd kupują prąd do swojej sieci, to ONI w/g swoich kryteriów wybierają swoich dostawców.
    Masz umowę z ZE? W umowie "stoi", że jesteś odbiorcą, a nie dostawcą. Chcesz to zmienić? To wypowiedz "starą" umowę i zaproponuj "nową". ZE może się zgodzić, ale nie musi. TESCO też kupuje truskawki od jakichś producentów, ale wcale nie od wszystkich działkowców, choć mogą mieć nadwyżki.
    Ty też nie pozwolisz "komuś z miasta" korzystać z Twojej szczoteczki do zębów, choć używasz jej tylko 2 minuty na dobę i mogła by "obsłużyć" (za drobną opłatą) wielu sąsiadów.
    Produkujesz coś i sprzedajesz? Należy taką działalność zarejestrować i zapłacić należny podatek, a produkt - jeśli jest objęty jakimiś Normami - MUSI je spełniać (co powinno być potwierdzone odpowiednim świadectwem)!
    Polska jest (niestety?) w EUROPIE: Ordnung muss sein.

    0
  • #9 10 Cze 2013 18:38
    Rzuuf
    Poziom 43  

    Chcesz - za pośrednictwem sieci, która nie jest Twoją własnością - przesyłać energię do innych odbiorców, bez wiedzy i zgody właściciela tej sieci?
    Pomyśl, dlaczego nie jest dopuszczalne jedzenie (a tym bardziej sprzedawanie) "swoich" kanapek w lokalu np. McDonalda?

    0
  • #10 10 Cze 2013 19:56
    MD-2
    Poziom 14  

    Rzuuf ty chyba pracujesz w ZE, co?

    Virus3 jeśli grzanie wody podpada bo inwerter nie puszcza to bezpośrednio puść kabel z kilku sekcji paneli i grzej wode. To jedyny pomysł na zrzut nadmiaru energii.

    Proponuję większą powściągliwość w pisaniu nie na temat. W dodatku z błędami. [retrofood]

    0
  • #11 10 Cze 2013 20:01
    virus3
    Poziom 9  

    Wydaje mi się Rzuuf że nie do końca doczytałeś moje zapytanie. Ja nie chcę sprzedawać i nie chcę zarabiać na prądzie. Ja po prostu nie chcę płacić za to że komuś coś daję za darmo w czasie gdy Ty np. musisz za taki "towar" płacić. Ja mam nadprodukcję ale jej nie sprzedaję. Każdy inwerter synchronizujący się z siecią puszcza nadwyżkę do sieci, ale tylko w Polsce licznik zlicza wysyłanie i pobieranie. Co do dywagacji nad własnością sieci to się chyba też nie wstrzeliłeś. Ja przekazałem (pewnie jak tysiące ludzi) wykonany przez siebie przyłącz o długości ponad 500m - nie dostałem za to złamanego grosza. ZE powiększył swoje aktywa na skutek moich inwestycji - reasumując strzał z McDonaldem również nie trafiony. Gdybyś był udziałowcem McDonalda sprzedawałbyś swoje kanapki - tutaj od ZE nie usłyszysz nawet "całuj się w d..." Co do norm i jakości które ja muszę spełniać to zaryzykuję stwierdzenie że mój sprzed nie wykoleja się przy byle burzy w naszym rejonie - odwrotnie niż poważne sieci ZE. Kończąc , na elektrodzie zwracam się do osób technicznych, hobbystów, fascynatów, osób które potrafią coś zrobić i pomysłem zarazić innych. Nie szukam interpretacji urzędniczej o normach podatkach, uśrednianiu, itd. Wszyscy przecież wiemy że podając długość penisa wraz z długością kręgosłupa urzędnik mieści się w błędzie statystycznym.Jeżeli chcesz pomóc to polemizuj w granicach zapytania a nie zmieniaj pytanie.

    0
  • #12 10 Cze 2013 21:47
    Rzuuf
    Poziom 43  

    virus3 napisał:
    Ja nie chcę sprzedawać ...

    Zakład Energetyczny zbudował sieć, aby Tobie prąd SPRZEDAWAĆ. Zawarł z Tobą umowę.
    Ty chcesz wykorzystać tą instalację niezgodnie z zawartą umową - ani kupno energii od Ciebie, ani przyjmowanie darowizny od Ciebie nie jest przewidziane w umowie. Niestosowanie się do umowy może (a nawet powinno) spowodować odłączenie Ciebie od sieci.

    Ty nie tłumacz mnie, że nie mam racji. Ty dyskutuj z Zakładem Energetycznym i Urzędem Skarbowym - był znany przypadek piekarni, która za darmo dawała niesprzedane pieczywo dla kuchni dla bezdomnych - piekarza obciążono podatkiem!
    Ty (albo ZE) możecie też być obciążeni podatkiem od takiej darowizny.

    Każdy przepływ towarów lub usług generuje obowiązek podatkowy. W szczególnych przypadkach można uzyskać zwolnienie z tego obowiązku.

    A teraz rozważania techniczne: jak zachowa się Twoja "elektrownia", gdy ZE odłączy zasilanie sieci (bo awaria), na Twojej fazie "wisi" obciążenie np. 200kW? Dla Ciebie to pełne zwarcie, instalacja może nie wytrzymać, a bezpieczniki na słupie na pewno...
    A co będzie, jeśli ekipa z ZE będzie naprawiać sieć, w której nie powinno być napięcia, a tu na jednej fazie "od Ciebie" będzie pełne 230V i kogoś porazi prąd?
    A jak będzie ustalana twoja odpowiedzialność (i odszkodowanie) za uszkodzenia sprzętu podłączonego u sąsiadów do Twojej" fazy? ZE wykorzysta każdą okazję, by zwalić winę na Ciebie!

    -1
  • #13 10 Cze 2013 23:48
    elektronik123456789
    Poziom 21  

    Nie będzie żadnego napięcia ani nikogo nie porazi. Taki inwerter po utracie napięcia w sieci po prostu się wyłączy. A dla autora mam prostą radę. Zakup UPS online z sinusem. UPS wyprostuje napięcie sieci a falownik znowu zrobi sinus. Za UPS wepniesz tie grida i odbiorniki które mają działać za darmo. Energia do sieci nie będzie mogła się wrócić a grid zsynchronizuje się na napięcie z UPS. Moc UPS dobierz do obciążenia jakby nie było paneli aby w nocy się nie uszkodził. Po prostu szukaj takiego o mocy tie grida i powinno działać. Często taki sprzęt można kupić tanio bez akumulatorów ;)

    1
  • #14 10 Cze 2013 23:55
    retrofood
    Moderator

    virus3 napisał:
    Wydaje mi się Rzuuf że nie do końca doczytałeś moje zapytanie. Ja nie chcę sprzedawać i nie chcę zarabiać na prądzie. Ja po prostu nie chcę płacić za to że komuś coś daję za darmo w czasie gdy Ty np. musisz za taki "towar" płacić. Ja mam nadprodukcję ale jej nie sprzedaję.


    To zużyj taką produkcję, bo za utylizację produkcji zbędnej też się płaci.

    0
  • #15 11 Cze 2013 07:15
    virus3
    Poziom 9  

    Elektronik bardzo dziękuję za radę, super pomysł. Mam tylko prośbę co to jest inwerter, ups - to ja wiem. Pojaśnij co to ten tie grid :) Jeżeli można prosić to jakiś prosty schemat blokowy jak to podłączyć. U mnie na razie jest tak : Panele----inwerter----sieć domowa(wpięcie w jedną fazę).

    0
  • #17 11 Cze 2013 12:37
    photonlab.pl

    Poziom 12  

    Witam,

    teoretycznie rozwiązanie proponowane przez "elektronik" mogłoby działać.

    Nie testowałem w praktyce, lecz polecałbym najpierw skonsultować ten pomysł z producentem falownika.

    Z punktu widzenia falownika, działanie za UPSem będzie działaniem w wyspie a nie z siecią. Z tego co się orientuję układ synchronizacji z siecią sprawdza jej impedancję oraz "stara się" wymusić zmianę częstotliwości. Jeśli mu się to w jakimś zakresie udaje, jest to informacja dla falownika, że nie pracuje z siecią tylko równolegle z jakimś innym małym generatorem i w takiej sytuacji falownik ustawiony do pracy z siecią się wyłączy. Zadaniem tej funkcji jest wykluczenie sytuacji gdy operator realizuje prace na sieci a falowniki PV kilku sąsiadów są wzajemnie dla siebie źródłami.

    Zastanawiam się raczej nad układem sterowania, którego punkt pomiarowy byłby wpięty tuż za licznikiem (z punktu widzenia sieci) i który sterowałby rozłącznikiem za wyjściem AC falownika w zależności od kierunku przepływu prądu bądź jeśli falownik na to pozwala bardziej płynnym ograniczaniem mocy wyjściowej.

    Virus3, pamiętaj również, że Twój układ jest układem nielegalnym. Jeden z moich znajomych, który ma instalację taką jak Twoja, po okresie letnim w zeszłym roku dostał informację z ZE o tym, że będzie u niego kontrola, gdyż jego pobór letni spadł do zera w porównaniu z poborem z zeszłego roku. Nie widziałem się z nim od tej pory i nie wiem jak się sprawa skończyła.

    Jesteś w trochę trudnej sytuacji, gdyż nie opłaca Ci się oficjalnie przyłączać do sieci przed wejściem ustawy o OZE a przydałoby się aby instalacja zaczęła na siebie zarabiać.

    Napisz jaki masz model falownika.

    Pozdrawiam
    Jakub Wiśniewski

    --
    www.fotowoltaika-szkolenia.pl

    0
  • #18 11 Cze 2013 14:07
    Wiktor813
    Poziom 16  

    To rozwiązanie proponowane przez "photonlab.pl" teoretycznie mogło by działać np. analizator sieci N30P lumela ma możliwość pomiaru mocy czynnej oddanej i pobranej (w obu kierunkach). Przy założeniu prawidłowego pomiaru mocy oddawanej można skonfigurować jego wyjście analogowe (uzależnić od wartości mierzonej) tak aby sygnałem z zacisków 23 i 24 (napięcie od 0 do 10V) sterować jakiś przekaźnik mocy który z kolei będzie podłączony do grzałki np. 1,5kW i będzie "wytracał" nadwyżkę energii oddanej na ciepło. W ten sposób wartość energii oddanej do sieci mogła by oscylować w okolicach zera, niezależnie od poboru mocy przez dom. To takie teoretyczne dywagacje.

    0
  • #19 11 Cze 2013 19:40
    virus3
    Poziom 9  

    Mój inwerter to z Duraluxe do 3kW, nie jest to inwerter hybrydowy, więc chyba kombinacja z UPS-em odpada. Mam trochę inny pomysł a mianowicie z 12 paneli odłączyć 4 które będą tylko ładowały akumulatory, poprzez falownik puszczą prąd na dom w godzinach nocnych, natomiast pozostałe 8 będą zasuwały w dzień gdy pobór prądu mam największy. W nocy z akumulatorów szłaby w zasadzie tylko lodówka, ewentualnie (rzadko) telewizor. Cały mój problem to prawdopodobnie kupno kolejnego inwertera bo mój pracuje tylko z solarami i nie da się do niego wpiąć akumulatorów. Co do prawnej strony przedsięwzięcia to instalacja jest legalna dopóki prąd wytwarzam na użytek własny, sprawdzałem - problem zacząłby się wtedy gdybym prąd darował lub sprzedawał sąsiadowi :) Legalność instalacji gwarantują certyfikaty sprzętu wykorzystanego w wymienionej oraz uprawnienia instaltora a takowe akurat mam. Co do kontroli to nie ma problemu, wejście na teren nieruchomości chyba tylko z nakazem. U nas w kraju chyba za wiele instytucji uzurpuje sobie prawo do kontroli, mizerna ich część do roboty. Na teren nieruchomości, domu prawo bez nakazu mają ABW, SKW,SWW, SG, CBŚ i Policja w wypadku przetrzymywania zakładnika, możliwości zniszczenia dowodów prowadzenia przestępczej działalności, ucieczki poszukiwanego i paru jeszcze innych grubych rzeczy -pozostali kwity od prokuratora. Wyjątek jeszcze Straż Pożarna jak się pali :)

    0
  • #20 11 Cze 2013 20:40
    Rzuuf
    Poziom 43  

    Przechowanie darmowego prądu w akumulatorze kosztuje ok. 4 razy więcej, niż zakup tej energii od ZE.
    Foto - elektrownie z trudem się "wyrabiają" w Kalifornii, gdzie mają 3000 godzin słonecznych w ciągu roku.
    W Polsce mamy rocznie do ok. 1500 godzin słonecznych, ale zdarza się, że tylko połowę tego:
    w całym 2011 - (patrz tabela http://www.andretti.pl/wxsunhourssummary.php?r=wxsunhourssummary.php ) - było tylko 758 godzin.

    Pomysły z licznikami sprowadzają się do idei: jak "oszwabić" ZE, aby mu sprzedać energię bez jego wiedzy i zgody, po cenie, po jakiej oni nie kupują energii z elektrowni (28gr), tylko ją sprzedają odbiorcom (55gr)?

    "Biznes" z produkcją "darmowej" energii polega na przekręcie: należy załatwić dofinansowanie 75% (mafia to potrafi), a potem instalację sprzedać "okazyjnie" za 1/2 ceny - czysty zysk w wysokości 100% wkładu.
    Gdyby tam był rzeczywiście biznes, to opłacało by się brać kredyt z banku, a nie naciągać Państwo na dofinansowanie (czyli dokradanie) z naszych podatków.

    "Zielona energia" to przekręt! Zobacz: http://www.youtube.com/watch?v=XBRPTo-4cFU .

    0
  • #21 14 Cze 2013 14:44
    Artik_b
    Poziom 15  

    Witam,
    Pozwolę sobie wtrącić swoje trzy grosze... choć nie jestem expertem w tej dziedzinie.
    Proponuję pogadać z ZU i załatwić sprawę oficjalnie i legalnie. Oni mają obowiązek odkupić energię. Co do zasad jak i za ile to już inna sprawa. Ma tylko spełniać parametry - częstot., amplituda itd...
    Jest to najtańsze i najprostsze rozwiązanie. I przy okazji zamontują inny licznik.

    Co do kolego Rzuuf - może zielona energia to oszustwo, machinacje i mafia... a może nie. Kto chciał zrobić na tym interes to zrobił i robi, co nie znaczy że "przeciętni" użytkownicy nie chcą postępować uczciwie.
    A tory kolejowe to nie to samo co sieci.
    Jak będę chciał kupować od kolegi który produkuje prąd z paneli to sieci energetyczne ( i Rejon Energetyczny) ma obowiązek mi to umożliwić.

    Pozdrawiam i powodzenia w ciężkich rozmowach z Rejonem

    0
  • #22 15 Cze 2013 10:12
    Rzuuf
    Poziom 43  

    Artik_b napisał:
    ... Oni mają obowiązek odkupić energię ...

    Ale przede wszystkim mają też obowiązek zarobić na różnicy między ceną zakupu a ceną sprzedaży. Zarobek pozwala na utrzymanie w sprawności (i ew. rozbudowę) sieci oraz obsługę rozliczeń z odbiorcami.
    Brak dodatnich efektów ekonomicznych (zakup po cenie sprzedaży) jest podstawą do zmiany Zarządu ZE.
    Czy zatem "drobni producenci" będą sprzedawać energię po cenie "elektrownianej" (27 groszy z 1kWh)? To bardziej się opłaca samemu wykorzystać "swoją" energię i o tyle mniej kupić od ZE (po 55 groszy za 1kWh).
    A jeśli cena płacona przez ZE ma być wyższa, to kto, na jakiej podstawie i z jakich środków będzie dopłacał do zakupu energii przez ZE? Podatnicy? Toż to ZŁODZIEJSTWO!

    0
  • #23 18 Cze 2013 12:04
    _jta_
    Specjalista elektronik

    Gdzieś na forum czytałem, że mają obowiązek wziąć energię za darmo, jak ktoś im zechce dać - i wtedy dostawca darmowej energii ma dużo łatwiej, w zasadzie tylko zgłasza taki zamiar i spełnia elementarne wymogi bezpieczeństwa.

    Za to dziś trafiłem na wypowiedź entuzjasty PV, który twierdzi, że można sprzedać energię do ZE dwa razy drożej, niż się kupuje - powołuje się na ustawę o OZE, nie czytałem jej, więc nie wiem, czy rzeczywiście tak można. Być może tak jest - ze względu na wymóg uzyskiwania części energii ze źródeł odnawialnych - tylko to daje pole do nadużyć: ktoś pobiera z sieci energię, magazynuje ją, a potem zwraca i ma zarobek...

    0
  • #24 18 Cze 2013 14:34
    kitolcio
    Poziom 17  

    Kolego _jta_ z tym pobieraniem z sieci, magazynowaniem nie jest tak jak piszesz.
    ZE w/g projektu ustawy ma płacić za energię oddaną do sieci po odliczeniu tego co zostanie pobrane więc nie ma tu miejsca na nadużycie.

    0
  • #25 11 Sie 2013 07:42
    stefanscorpio
    Poziom 20  

    Witam!
    Tak naprawde to z ta oplacalnoscia sprzedazy jest roznie.Zawsze trzeba odsprzedac
    taniej i oczywiscie zaplacic podatek po to zeby drozej odkupic.
    U mnie jest zamontowany jakis dziwny uklad pomiarowo/rozliczeniowy z dwoma licznikami i jeszcze jakims wylacznikiem na komorke.Raz w miesiacu trzeba wypelnic jakis "kwitek" i dalej samo sie kreci.

    Pozdrawiam.Stefan.

    0
  • #27 12 Wrz 2013 21:15
    putas
    Specjalista - odnawialne źródła energii

    Dostajesz licznik, który osobno liczy to co wziąłeś od nich i osobno to co oddałeś im.
    Ale swój inwerter wpinasz w domu już za licznikiem (patrząc od strony ZE). Czyli inwerter pompuje prąd w instalację w domu. Urządzenia domowe biorą ten prąd (najpierw z inwertera, a jak jest za mało to dociągają z ZE). Czyli najpierw zużywasz swój prąd. Jak w danym momencie inwerter produkuje więcej niż bierze dom, wtedy przez ten dwukierunkowy licznik jest liczona ilość prądu oddanego do ZE.
    Niestety kabel krajowy nie jest jak bufor do którego możemy oddać nadwyżkę i potem ja za darmo odebrać.
    Nadwyżkę jak mamy to oddamy za jakieś 0,16-0,18/kWh, jak mam zabraknie to kupimy normalnie za jakieś 0,70/kWh

    0
  • #28 18 Wrz 2013 14:52
    leonada
    Poziom 14  

    wszedł w życie mały trój pak , czy ktoś dowiadywał się lub już podłączył sie do sieci na nowych zasadach ?

    0
  • #29 18 Wrz 2013 15:00
    CzystyZYSK
    Poziom 24  

    Witam

    Poczytaj temat: "Warunki przyłącza mikro inst. OZE do sieci po wejściu "małego trójpaku"

    oraz trochę jest w temacie instalacji 4,5 kWp putas'a.

    Pozdrawiam

    0
  • #30 18 Wrz 2013 15:02
    putas
    Specjalista - odnawialne źródła energii

    leonada
    Poczytaj tu Link, zwłaszcza pod koniec wątku. Oraz tu Link

    0