Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Aprilia Leonardo 125 - Trudność z odpalaniem na zimno

roberto_002 09 Cze 2013 23:14 11655 20
  • #1 09 Cze 2013 23:14
    roberto_002
    Poziom 7  

    Witajcie,

    Kupiłem używany skuter i mam następujący problem:
    1. Nie chce odpalić na zimno, np. po 12 godzinach nie używania.
    2. Jak rozgrzany to odpala od razu w ciągu 2 sekund.

    Po kilkudniowej diagnozie stan wiedzy jest następujący:

    1. Jest iskra i działa poprawnie.
    Tzn, jak ma paliwo do odpala. Testowane w ten sposób, że wstrzykuję benzynę strzykawką do cylindra i załapie na 1-2 sekundy. Po takich 5-10 czasem 20 próbach silnik odpala i potem wszystko jest ok.

    2. Nie ma paliwa na świecy.
    Świeca jest cały czas sucha i to jest pewnie główna przyczyna problemu. Czyli gaźnik nie podaje paliwa na świecę.

    3. Raczej nie jest problemem doprowadzanie paliwa do gaźnika.
    Gdyż nawet jak odepnę doprowadzenie paliwa do gaźnika i napełnię strzykawką gaźnik do pełna to też nie odpala. Stąd wniosek, że problem leży w samym gaźniku.

    4. Gaźnik jest wyczyszczony przez fachowca, mniemam że poprawnie i dokładnie.

    5. Odpala po przytłumieniu ręką wlotu powietrza przy gaźniku...

    6. Jest spalony regulator napięcia.
    Tu podejrzewam jest główny problem, gdyż chyba automatyczne ssanie jest podłączone pod regulator. Czyli nie ma prądu na ssaniu w gaźniku.

    I tu moje pytanie.
    Jak to jest z tym automatycznym ssaniem? Czy jest ono potrzebne do rozruchu? Czy to może być przyczyną tego, że na zimno nie rusza, a gdy rozgrzany to bez problemu. Gdyż dla rozgrzanego nie potrzeba ssania?

    Dodam, że słabo się znam na mechanice, ale uzbrojony w sewisówkę walczę i zamierzam się poedukować w temacie ;-)


    Pozdrawiam serdecznie,
    Robert

  • #2 10 Cze 2013 10:26
    jack63
    Poziom 40  

    Jak masz serwisowkę, to dlaczego nie doczytałeś o ssaniu???
    Nie wiem jak jest realizowane w tym gaźniku, ale na 100% musi byc i działać aby silnik odpalał normalnie czyli "od strzała".
    Ładnie zlokalizowałeś problem. Jednak zatrzymałeś się w pół drogi.
    Sprawdź w serwisówce rodzaj ssania. Mogą być różne sposoby jego realizacji.
    Jeżeli do gaźnika dochodzi jakiś kabel (sprawdź na schemacie!), to ssanie jest automatyczne i z reguły POWOLI wyłączane podaniem napięcia na elektrozawór. Zamyka się on powoli a napięcie jest konieczne do jego zamknięcia i utrzymania w tej pozycji (bez ssania bo poco na ciepłym silniku).
    W tym przypadku uszkodzony układ elektryczny (zależy co i jak jest uszkodzone) może powodować ciągłą jazdę na ssaniu. To u ciebie nie występuje! Więc przyczyna tkwi w gaźniku. Coś ten fachowiec od gaźników się nie sprawił. Idź i reklamuj usługę!
    Albo ... zabierz się za gaźnik sam.
    Przydałby się schemat gaźnika z serwisówki aby określić z czym mamy do czynienia.

  • #3 10 Cze 2013 12:20
    roberto_002
    Poziom 7  

    Przede wszystkim bardzo dziękuję za zainteresowanie się moim tematem.

    Serwisówkę mam, ale tam jest inny gaźnik. Być może mój poprzednik go wymieniał, nie wiem.
    Niestety nie mam dokładnego schematu do aktualnego gaźnika. Jest na nim napisane CVK i tyle. Bez szczególnego modelu, a firma CVK ma gaźników wiele.

    Doczytałem w międzyczasie o tym automatycznym ssaniu w różnych skuterach i z tego co rozumiem, to nie jest potrzebny prąd do tego, aby ssanie włączyć, gdyż jest ono z automatu włączone na starcie.
    A dopiero po rozgrzaniu prąd jest potrzebny aby wyłączyć ssanie.

    Czyli brak prądu nie jest przyczyną braku odpalania.

    A może ssanie jest cały czas wyłączone? Nawet na zimno. Może spaliło się w takiej pozycji?
    Niestety nie do końca wiem jak to sprawdzić. Czy wykręcić ssanie i podłączyć pod 12V? I jeśli nie wsunie/wysunie się to znaczy że spalone?

    Gaźnik jak będzie trzeba to też ponownie wyciągnę, ale był już dwa razy czyszczony przez różne osoby, więc poszukałbym na razie przyczyny gdzieś indziej.


    Co sądzicie?
    Każda podpowiedź jest dla mnie cenna, z góry dziękuję za wsparcie.


    Pozdrawiam,
    Robert

    Dodano po 42 [minuty]:

    Dodam jeszcze dlaczego tak się uparłem z tym ssaniem.
    Z tego powodu, że gdy już odpali i pochodzi parę sekund to potem jest już super. Moc, prędkość itp. wszystko ok.
    A gdyby był gaźnik zapchany to chyba by nie pracował potem dobrze, nie podawał by paliwa, czyż nie?
    Co sądzicie?


    Jeszcze mam jedną zagadkę.
    Otóż z gaźnika wychodzą dwie pary przewodów:
    1. zasilanie do automatycznego ssania
    2. ???

    Automatyczne ssanie było podłączone do instalacji skutera, natomiast drugie przewody nigdzie. Zwisa sobie kostka w dół...
    Czy macie pojęcie co to może być i po co?
    Gaźnik CVK, druga para przewodów wychodzi w dolnej części gaźnika.

    Robert

  • #4 10 Cze 2013 13:22
    jack63
    Poziom 40  

    Na temat ssania pisałem wyżej. Wystarczyło dokładnie przeczytać...
    Zespół ssania trzeba wykręcić z gaźnika (zdjęcia) i sprawdzić.
    Dziwne, że nie sprawdził tego "fachowiec" od gaźników. Przecież ssanie powinno być jego częścią??? A może to ty nim byłeś? Tym bardziej że piszesz o możliwości wykręcenia ssania...
    A może ssanie przy czyszczeniu gaźnika zostało uszkodzone? Często są w nim długie, cienkie iglice, których złamany koniec zostaje w gnieździe zaworu.
    Aby być na 100% pewnym, że to ssanie bruździ, należy (na zamontowanym gaźniku!) przytkać, nie zatkać(!), wlot powietrza do gaźnika dłonią podczas zapalania silnika. Jak silnik zapali, to znaczy że ssanie nie działa.

  • #5 10 Cze 2013 15:22
    roberto_002
    Poziom 7  

    Nie, ja nie byłem fachowcem od gaźnika ;-)
    Dzisiaj natomiast przysiądę i mam zamiar nim się stać.

    Zgadza się odnośnie Twojego ostatniego zdania.
    Przy przytkaniu wlotu gaźnika dłonią skuter odpala bez problemu, to aktualnie właściwie jednyna metoda, aby go odpalić.

    Ok.
    Czyli przypuszczamy, że ssanie nie działa.


    Mój plan na dzisiaj wieczór, skoryguj go proszę jeśli uznasz za stosowne:

    1. Wymontowanie ssania i podłączenie go do 12V – tak aby zobaczyć czy pracuje poprawnie (czy się nagrzewa i wysuwa/chowa)
    2. Próba uruchomienia silnika przy zamontowanym ssaniu i podłączonym pod akumulator (teraz nie jest podłączone, chyba jakiś problem z regulatorem napięcia)
    3. Przegląd elementów ssania pod kątem czystości, uszkodzeń i itp.

    Czy coś jeszcze proponujesz?


    Pozdrawiam serdecznie,
    Robert

  • Pomocny post
    #6 10 Cze 2013 15:44
    jack63
    Poziom 40  

    Nie przypuszczamy, tylko ja jestem pewien, a ty, jak ci pasuje.
    Przypuszczalnie kolejność zdarzeń była taka:
    Padł regulator. Zbyt duże napięcie świateł, bo tam jest z reguły podłączany (miałeś sprawdzic na schemacie!), spaliło siłownik (z reguły termiczny) ssania. Silnik na ciągłym ssaniu nie chodził więc ktoś zatkał ssanie czymś lub zniszczył siłownik wypychając na siłę iglicę lub iglica została zakleszczona w pozycji zamkniętej przez rozgrzany siłownik.
    Pytanie: Jak to ssanie jest zamykane. Zdjęcia.
    Podłączyć do 12V możesz, choć wg. mnie nie wiele to da. Wcześniej trzeba określić co się stało i jak to ssanie jest zamknięte. Może się okazac że go w ogóle nie będziesz mógł wyjąć.

  • Pomocny post
    #7 10 Cze 2013 15:53
    BANANvanDYK
    Poziom 37  

    Dokładnie, automat ssania do sprawdzenia. W pierwszej kolejności sprawdź stopień otwarcia tłoczka przy zimnym automacie, mierząc różnicę odległości pomiędzy automatem ssania a gniazdem w korpusie gaźnika.
    Przy wyjętym automacie ssania przytknij palcem otwór po automacie w korpusie gaźnika i spróbuj uruchomić. Brak mokrego palca oznacza zapchanie dyszy ssania.
    Jeżeli gaźnik jest wyposażony w tzw. "pompkę przyśpieszającą", to "podpompowanie" kręceniem manetką powinno pomóc przy odpalaniu, kiedy ssanie nie działa.

    BTW. Przy okazji warto byłoby też sprawdzić ustawienie luzu zaworów, nawet tak na przyszłość.

  • #8 10 Cze 2013 16:01
    roberto_002
    Poziom 7  

    Panowie,
    Wielkie wielkie dzięki! Kopalnia wiedzy dla amatora jak ja.
    Siadam dzisiaj i robię testy. Podzielę się oczywiście wynikami.

    Pozdrawiam,
    Robert

  • #9 10 Cze 2013 17:56
    Błażej
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Siłownik ssania banalnie sprawdzić. Wykręcasz. Pewnie siedzi w gaźniku dociśnięty blaszką. I podłączasz pod 12V. Ma się powoli robić ciepły i równocześnie ma się wysuwać z korpusu. Kilka minut to potrwa.
    W zasadzie są dwie metody podłączenia tych siłowników - albo pod uzwojenie i zasilanie go prądem zmiennym sprzed regulatora, albo (tak miałem ostatnio we włoskim skuterze, tak, tym z lampką ;) ) - siłownik zasilany po stacyjce, z tego samego przewodu, co sense do regulatora, a masa komutowana przez tyrystor w module zapłonowym.
    Zresztą, skoro masz serwisówkę, to wrzuć schemat elektryki tutaj oraz zdjęcie gaźnika i tych elektrycznych szpei na nim.

  • #10 11 Cze 2013 13:48
    roberto_002
    Poziom 7  

    Wyniki wczorajszych testów:

    Po wymontowaniu automatycznego ssania i podłączeniu bezpośrednio pod akumulator okazało się, że mechanizm ssania jest chyba ok.
    Mechanizm się nagrzewa. Iglica prosta. Po minucie pod prądem wysuwa się na około 2 milimetry – nie wiem co prawda czy to wystarczająco, czy nie...

    Być może ważna uwaga:
    Gniazdo w którym było umieszczone ssanie jest suche. Nawet jak kręciłem rozrusznikiem z wykręconym ssaniem to nie pojawiała się tam benzyna. Nie jestem pewnien czy powinna, z tego co pisaliście to chyba tak.
    Ale gdy przytkałem wlot powietrza do gaźnika to przy próbie odpalania silnik „kaszlnął” ze dwa razy i wtedy z otwartego gniazda do ssania coś „prychnęło”, jak na mój widok powietrze.
    Co to może oznaczać?
    To prychnięcie wskazywałoby chyba, że dysza od ssania jest drożna, tak sądzę.

    Acha, gdy brakowało mechanizmu ssania w gnieździe to też nie odpalał. Czyli na pewno nie jest problemem iglica od ssania, na pewno nie blokuje drogi.


    Poradźcie gdzie dalej szukać problemu. Wydaje się, że jestem już blisko, ale brakuje mi kolejnych pomysłów.

    Jeszcze się zastanawiam nad tym, czy problemem nie mogłaby być zła mieszanka. Czyli pomimo ssania, mieszanka może ma za dużo powietrza?

    I jeszcze jedna sprawa. Jak przytykam wlot powietrza do gaźnika to rękę mam całą w benzynie, szczególnie jak pokręcę manetką. Czyli w samym gaźniku mieszanka jest bogata w benzynę, tylko dalej nie podaje.


    Pozdrawiam,
    Robert


    P.S.
    Widziałem Wasze pytania o wrzucenie zdjęć i schematu, ale już wczoraj nie dałem rady. Mam teraz gościa na 2 noce...
    Postaram się to zrobić w czwartek – o ile będzie jeszcze potrzeba.

  • #11 11 Cze 2013 15:09
    jack63
    Poziom 40  

    Wygląda, że masz zatkaną dyszę paliwową (!) ssania. Trzeba "chodzić" po wszystkich kanałach i szukać. Nie zamieściłeś schematu/zdjęć gaźnika, więc ciężko cię nakierować.
    Znajdź w sieci schemat gaźnika jak najbardziej podobnego do twojego i zamieść.
    Nie znam tego gaźnika, ale gdzieś w nim dysza ssania musi być. Może to być tylko zwężka.
    Czy iglica zamykająca jest na 100% cała? Czy nie jest ukruszona a resztka tkwi w dyszy zaworu? Lupa + dobre światło i jedziemy z oględzinami.
    Kompresor lub inne źródło spręż. powietrza by się też przydało.

    Kolejny, a zlekceważony przez ciebie trop podał BANANvanDYK. Zawory! Sprawdzić czy mają luzy!

    Uwaga.
    Wyjęcie zaworu ssania z korpusu totalnie zaburza pracę gaźnika! Nie wyciągaj żadnych wniosków z tej próby.
    Natomiast "plucie" paliwem z gaźnika może sugerować problemy z zaworami.

  • #12 11 Cze 2013 20:25
    BANANvanDYK
    Poziom 37  

    Otwór po automacie ssania koniecznie trzeba przytkać palcem, w przeciwnym razie dochodzi do zubożenia mieszanki (gaźnik zamiast tworzyć mieszankę rozruchową, zasysa czyste powietrze wprost do króćca ssącego silnika).
    Pewnie zatkana dysza ssania która zapewne jest umieszczona w pokrywce komory pływakowej. Podobną sytuację przerabiałem w gaźniku Dellorto PHVA 17.5 silnika Piaggio 50 cm³, który stał z jakieś dwa lata. Dysza tam jest zatopiona w plastikowej pokrywce. Sprężone powietrze rozwiązało problem.

  • #13 12 Cze 2013 00:58
    roberto_002
    Poziom 7  

    Panowie,
    Wielkie dzięki za wsparcie, doceniam to.
    Testy przekładam na czwartek, piątek, gdyż teraz mam przyjaciela na mieszkaniu z drugiego końca Polski.
    Na pewno będę chciał eliminować kolejne znaki zapytania po kolei, koncentrując się najpierw na gaźniku.
    Zaworów nie dotknę na razie, gdyż totalnie się na tym nie znam. Ale jak będzie trzeba to się poznam. Ale to potem :-)

    Pozdrawiam,
    Robert

  • #14 29 Cze 2013 08:50
    roberto_002
    Poziom 7  

    Witajcie,

    Wracam do przerwie do tematu, przez tydzień nie było mnie w domu więc się trochę przeleżał.

    Tak dla przypomnienia problemu:
    Skuter nie odpala na zimno, pomimo, że jest iskra. Nie podaje paliwa na świecę. Jak jest rozgrzany to potem odpala od jednego strzała.
    Podejrzeniem jest problem z gaźnikiem, np. z automatycznym ssaniem.

    Prosiliście wcześniej o zdjęcia gaźnika. Teraz go rozebrałem go wyczyszczenia i mam komplet zdjęć.
    Prośba o pomoc z identyfikacji jak działa ten gaźnik - jestem w tej materii laikiem.


    Opis gaźnika:

    Gaźnik CVK - nie ma niestety napisanego dokładnego typu.
    Aprilia Leonardo 125 - Trudność z odpalaniem na zimno

    Na zdjęciu widać wlot paliwa (prawy dolny róg) i chyba mechanizm ssania (ten biały element).
    Widać również jedną śrubkę regulacyjną - możecie mi podpowiedzieć do czego ona jest?
    Jest jeszcze jeden kanał dolotowy - ten przy napisie CVK. I to jest dla mnie zagadka, nie wiem do czego on służy, a nic do niego nie było podłączone. Czy to nie jest błędne?

    Kolejna zagadka.
    Do gaźnika dochodzą dwa przewody elektryczne, jeden do ssania, ale do czego służy ten drugi? Co dziwniejsze nie jest do niczego podłączony...
    To ten dochodzący do gaźnika na dole:
    Aprilia Leonardo 125 - Trudność z odpalaniem na zimno
    I z bliska:
    Aprilia Leonardo 125 - Trudność z odpalaniem na zimno

    W gaźniku jest przycisk - tak jakby pompka. Przypuszczam, że służy ona do wstrzykiwania paliwa do gaźnika. Ale nie do końca rozumiem kiedy jest taka potrzeba, czy wtedy gdy jest problem z doprowadzeniem paliwa do gaźnika przez pompę paliwa?
    I zdjęcie tej pompki - przy palcu:
    Aprilia Leonardo 125 - Trudność z odpalaniem na zimno





    Są jeszcze dwie dodatkowe śrubki regulacyjne.
    Pierwsza chyba służy do regulacji wolnych obrotów, gdyż reguluje wielkość otwarcia przepustnicy:
    Aprilia Leonardo 125 - Trudność z odpalaniem na zimno

    A druga jest na samym dole gaźnika, przy wężyku, który "sobie zwisa w dół".
    Nie mam pojęcia do czego służy:
    Aprilia Leonardo 125 - Trudność z odpalaniem na zimno


    Na koniec kanały ssania po rozebraniu gaźnika.
    Zakładam, że to te będę musiał dokładnie przeczyścić:
    Aprilia Leonardo 125 - Trudność z odpalaniem na zimno
    Aprilia Leonardo 125 - Trudność z odpalaniem na zimno


    I to chyba tyle jeśli chodzi o mój opis.
    Prośba o wsparcie w zrozumieniu jak działa mój gaźnik i o powinienem z nim zrobić.
    I jak go wyregulować.

    Mam też problem od jakiegoś czasu z tym, że mi skuter strzela i gaśnie przy większych prędkościach (tak około 3/4 otwarcia przepustnicy). To też być może jest kwestia ustawienia gaźnika, może mieszanki?
    Wcześniej z tym strzelaniem nie miałem problemu, pojawiło się dopiero po wizycie u mechaników, a tam mi coś majstowali przy gaźniku...


    Z góry serdecznie dziękuję za wszystkie porady,

    Robert

  • #15 29 Cze 2013 23:25
    roberto_002
    Poziom 7  

    Witajcie ponownie.

    No i przeczyściłem bardzo dokładnie gaźnik:
    - płukanie benzyną ekstrakcyjną i pozostawienie w niej na 20 godzin do namoknięcia
    - przepchanie wszystkich dysz drucikiem
    - przedmuchanie kompresorem

    No i wygląda na to, że czyszczenie nie pomogło...
    Świeca cały czas sucha, czyli gaźnik nie podaje paliwa, albo podaje niewystarczająco.

    Aby wykluczyć pompę paliwową nalałem dwie strzykawki benzyny bezpośrednio do gaźnika. Próby odpalenia kończą się tym, że przy ciągłym kręceniu manetką "prawie" odpala. Prawie czyli na około 1 sekundę i gaśnie, Takie "brummm" i potem gaśnie.
    Po iluś tam próbach już potem pójdzie.

    Nagrałem filmik, on to dość dobrze pokazuje:


    I gdzie Waszym zdaniem jest problem?
    Czyżby to była zbyt uboga mieszanka na wstępie i dlatego nawet jeśli odpali to natychmiast gaśnie?
    Czy to jest problem z moim ssaniem, czy może gdzieś indziej go szukać?

    Podejrzewam też słabą pompkę paliwa, ale skoro po napełnieniu benzyną gaźnika też nie odpala to chyba problem z samym gaźnikiem.

    Pozdrawiam serdecznie,
    Robert

  • #16 30 Cze 2013 01:54
    Błażej
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Ostatnio miałem taki przypadek, że na zimnym z trudem odpalał, jakoś chodził, a po rozgrzaniu już za cholerę nie można go było odpalić. Po diagnostyce - przepustnica w gaźniku wyhuśtana, ciśnienie sprężania około 6. Do wymiany poszły:
    - cylinder wraz z tłokiem,
    - zawory, bo były wyklepane,
    - nowe zawory dotarte w głowicy,
    - uszczelka,
    - gaźnik,
    - świeca.
    Po wymianie ciśnienie 12, ale nadal palił trudem. Po podaniu paliwa do gaźnika odpalał. tak samo na samostarcie. Na wykręconej świecy iskra była. Pomogła dopiero wymiana cewki.

  • #17 30 Cze 2013 07:37
    roberto_002
    Poziom 7  

    No, to jednakże zupełnie inny przypadek niż u mnie.
    Gdyż u mnie gdy rozgrzany to pali bez żadnego problemu w ciągu jednej sekundy. I tak potrafi przez kilka godzin.
    A dopiero po całkowitym wystygnięciu, minimum kilka godzin są ww. problemy.

    Stąd moja diagnoza, że przyczyną jest gaźnik i ew. ssanie. Pytanie czy słuszna.

    Robert

  • #18 16 Wrz 2013 21:03
    Legal3
    Poziom 7  

    Mam ten sam problem. Co może być przyczyną ?

  • #19 03 Lip 2016 00:38
    peja-peja
    Poziom 9  

    Witam! u mnie to samo ale z tym ze na zimnym jak dam gazu wiekszą połowe to odpali ale muszę trzymać az się rozgrzeje inaczej gaśnie a jak się rozgrzeje to zapala od strzała. nie mam pojęcia co to może być? Pomocy

  • #20 03 Lip 2016 03:07
    zenek_bb
    Poziom 12  

    Zmierz może ciśnienie sprężania na zimnym silniku.

    Wiadomo szczelność zawory, tłok, pierścienie - zapewniają pasowność, siła otwierania pierścieni, owalność cylindra, owalność tłoka, smarowanie powierzchni cylindra/pierścieni, ciśnienie nad tłokiem (rozpiera pierścienie i dociska je do rowków i dociska zawory do przylgni), temperatura itd...

    Wygląda na to, że brak tej szczelności. Zapewnia ją spory nadmiar paliwa (jak przydławisz króciec wejściowy gaźnika) lub olej. Jak nie masz skąd załatwić manometru, zrób próbę olejową. Na zimnym silniku, kiedy miałbyś mieć problem z odpaleniem wykręć świecę i wstrzyknij 5-10ml oleju silnikowego, poskładaj i spróbuj odpalić. Jeśli zaryra tak jak na ciepłym, znaczy że brak szczelności.

    Najlepiej manometr, tylko pamiętaj aby nie było prób odpalania przed próbą olejową lub pomiarem manometrem ORAZ w przypadku pomiaru manometrem gaźnik ma nie podać paliwa (albo suchy z zakręconym kranikiem albo całkiem odpięty) bo zakłamie wynik ciśnienia (uszczelni układ) i wyjdzie że wszystko jest w porządku - a nie będzie.

    Jeśli się potwierdzi zacznij od najmniej inwazyjnej/kosztownej operacji regulacji luzów zaworowych, ustaw na dolne tolerancje bo jeśli tak silnik pracował dłużej na zbyt małych luzach mógł się osadzić nagar na przylgniach i grzybkach zaworowych a regulacja przy takim stanie rzeczy spowoduje powrót objawów gdy tylko się dopalą/dopasują kasując luz. Jeśli będzie ok to nie zapomnij po kilkuset km skorygować luzy, bo na pewno siądą jak wyklepią poprzedni stary nagar.

    Jeśli luzy OK, a ciśnienie małe lub próba olejowa potwierdziła słabą kompresję bez "wspomagacza" w postaci oleju i/lub paliwa zostają pierścienie...

  • #21 22 Wrz 2016 20:43
    dejwix
    Poziom 9  

    czy ktoś poradził sobie z tym problemem? jakie maja byc luzy na zaworach?

 
Black Friday do -15%
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Ferguson