Witam.
Mam wielki problem. Otóż moje V40 (2000r) po prostu umarło. Po normalnej jeździe i załatwieniu sprawy w urzędzie już nie odpalił. Nie kręci nawet rozrusznik. Nie świeci kontrolka silnika ani servis. Myślałem, że to wina rozrusznika ale jednak nie bo podałem napięcie bezpośrednio na rozrusznik i kręci ale nie odpala w dalszym ciągu. Stacyjka ok, przekaźnik silnika ok, paliwo jest.. Nie mam już pomysłu.
Co jeszcze może być przyczyną takiego stanu?
Pozdrawiam
Mam wielki problem. Otóż moje V40 (2000r) po prostu umarło. Po normalnej jeździe i załatwieniu sprawy w urzędzie już nie odpalił. Nie kręci nawet rozrusznik. Nie świeci kontrolka silnika ani servis. Myślałem, że to wina rozrusznika ale jednak nie bo podałem napięcie bezpośrednio na rozrusznik i kręci ale nie odpala w dalszym ciągu. Stacyjka ok, przekaźnik silnika ok, paliwo jest.. Nie mam już pomysłu.
Co jeszcze może być przyczyną takiego stanu?
Pozdrawiam