Witam.
Jak w temacie moja Astra 1.4 8v 92r odpala ale z takimi jakby "przeskokami" ale to nie o to chodzi najbardziej a mianowicie, kiedy ją odpalę bardzo nierówno chodzi tak jak by na 2 gary.
Sprawdzałem iskrę - prawidłowa, całą cewkę zapłonową i moduł - wszystko z nią w porządku, ale przy aparacie zapłonowym, kiedy ruszę troszkę wtyczkę od czujnika Halla to auto gaśnie.
Nie wiem czy może to być przyczyną?
Kable WN i świece wymieniane niedawno. Był u mnie wujek który jest mechanikiem z zamiłowania i zna się na rzeczy to powiedział żebym wymienił ten czujnik Halla i zobaczymy.
Jutro jadę po aparat zapłonowy więc sprawdzę czy coś się zmieni, ale chciałbym poznać wasze zdanie - może wina takiego zachowania silnika leży gdzie indziej? Bardzo proszę.
Ratunku.
Męczę się już z tym tydzień.
Jak w temacie moja Astra 1.4 8v 92r odpala ale z takimi jakby "przeskokami" ale to nie o to chodzi najbardziej a mianowicie, kiedy ją odpalę bardzo nierówno chodzi tak jak by na 2 gary.
Sprawdzałem iskrę - prawidłowa, całą cewkę zapłonową i moduł - wszystko z nią w porządku, ale przy aparacie zapłonowym, kiedy ruszę troszkę wtyczkę od czujnika Halla to auto gaśnie.
Nie wiem czy może to być przyczyną?
Kable WN i świece wymieniane niedawno. Był u mnie wujek który jest mechanikiem z zamiłowania i zna się na rzeczy to powiedział żebym wymienił ten czujnik Halla i zobaczymy.
Jutro jadę po aparat zapłonowy więc sprawdzę czy coś się zmieni, ale chciałbym poznać wasze zdanie - może wina takiego zachowania silnika leży gdzie indziej? Bardzo proszę.
Ratunku.
Męczę się już z tym tydzień.