Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

x - Gaz czy prąd w małym mieszkaniu

wojtaselb 11 Cze 2013 14:41 4026 23
  • #1 11 Cze 2013 14:41
    wojtaselb
    Poziom 2  

    Witam.
    Jestem w trakcie generalnego remontu mieszkania i szukam odpowiedniego systemu ogrzewania. Może mi poradzicie, co wybrać, gaz czy prąd jako ogrzewanie?

    Mieszkanie ok. 36 m2 na poddaszu w starym budownictwie przedwojennym (akurat moje mieszkanie młodsze od budynku, bo w czasie wojny dach skosiła bomba, więc poddasze jakoś w latach 50. wybudowane :D ), 2 pokoje, mikro-łazienka i mała kuchnia co zresztą widać na załączonym obrazku. Mieszkanie będę okupował sam.

    W mieszkaniu wcześniej były 2 piece kaflowe, których już się pozbyłem oraz bojler w łazience jako mały podgrzewacz wody.

    Okna PCV już są, ocieplenie budynku nastąpi za rok.

    x - Gaz czy prąd w małym mieszkaniu

  • #2 11 Cze 2013 16:27
    Kot-huncwot
    Poziom 19  

    Witam

    Czy masz do czego podłączyć piec gazowy- przewód kominowy i gaz w budynku czy też w mieszkaniu ?

    Chyba że jakiś kociołek z zamkniętą komorą spalania.

    Po chwili. Ja bym poszedł w prąd i staranne rozwiązanie sterowania ogrzewaniem elektrycznym. Ale to IMO.

  • #3 11 Cze 2013 20:06
    Zbigniew Rusek
    Poziom 33  

    Ogrzewanie elektryczne będzie 2-krotnie droższe niż gazowe. Gdy były piece kaflowe, to można było dać wkłady grzejne elektryczne do tych pieców (ale duże zużycie prądu, więc nieopłacalne). Ja bym proponował ogrzewanie gazowe - albo mały kociołek (zwrócić uwagę na to, by miał odpowiednio małą moc minimalną, by zbyt często nie "taktował") + kaloryfery (ten kociołek gdyby był dwufunkcyjny, ogrzałby też wodę w łazience, więc nie trzeba byłoby Junkersa), bądź ogrzewacze gazowe firmy np. Mora (ogrzewają pomieszczenie same - bez użycia kaloryferów). Uwaga: ta minimalna moc kociołka musiałaby mieć ok. 1kW (i tak w listopadzie czy marcu może "taktować", gdyż wtedy ogrzewanie musi być minimalne), a na duże mrozy dla ogrzewania wystarczy może 3-4kW (nawet na poddaszu), ale podgrzewanie wody do łazienki to już potrzeba mocy ok. 20kW.

  • #4 11 Cze 2013 20:13
    dareksin
    Poziom 16  

    Witam,
    Czy kolega ma na myśli jakiś konkretny kocioł 2F o tak małej mocy minimalnej aby nie taktował ?

  • #5 11 Cze 2013 23:36
    kabee84

    Poziom 24  

    Tak mały kocioł gazowy 2-funkcyjny aby nie taktował przy powierzchni 30m2 nie istnieje.

    Jeśli masz możliwość podłączenia trójfazowych elektrycznych pieców akumulacyjnych - polecam. Koszt inwestycji będzie mniejszy niż stworzenie nowej instalacji grzewczej, nie będziesz płacił abonamentu za gaz, brak przeglądów corocznych... Tylko niech ktoś Tobie te piece dobrze dobierze, zmień taryfę na dzień/noc, ładowanie pieców w tańszej taryfie i nie wyjdzie wcale tak drogo.
    Grzanie wody w bojlerze również można zrobić w taryfie tańszej.
    Koszt będzie nieco wyższy od gazu, ale na pewno nie dwukrotnie, a biorąc pod uwagę niższy koszt inwestycji i mniejsze dodatkowe koszty ekspolatacyjne (przeglądy kotła gazowego, opłaty stałe za gaz) to może się okazać że wyjdzie na jedno.

  • #6 12 Cze 2013 12:32
    wojtaselb
    Poziom 2  

    Kot-huncwot napisał:


    Czy masz do czego podłączyć piec gazowy- przewód kominowy i gaz w budynku czy też w mieszkaniu ?



    Tak, z podłączeniem gazowego ogrzewania nie byłoby problemu bo sąsiedzi nie którzy także korzystają z tego typu w klatce.

    Paliwa stałe odpadają całkowicie więc chyba ten gaz ... ale nadal mnie korci ten prąd :D

    Raz, że bezpieczniejszy a dwa, gdybym zamontował dodatkowo, np. termostat z takimi ustawieniami, że włącza mi się ogrzewanie od 13 do 7 i tylko gdy spadnie poniżej tam xx° C, to już trochę oszczędzam.
    Poza tym mieszkając sam dużo tego ciepła nie będę potrzebował. Nie wiem tylko jakbym miał wodę podgrzać w łazience ale to też da się jakoś wykombinować.

  • #7 12 Cze 2013 15:47
    Kot-huncwot
    Poziom 19  

    Witam.

    Kot-huncwot napisał:
    Ja bym poszedł w prąd i staranne rozwiązanie sterowania ogrzewaniem elektrycznym.


    Bo tu jest klucz do obniżenia kosztów eksploatacji.
    Przy tym co jest teraz na rynku to jesteś ograniczony tylko własna wyobraźnią.
    Możliwości przykładowe to obniżenie nocne temperatury, odłączenie nocne części pomieszczeń, zlokalizowany przy drzwiach przełącznik " nie ma mnie w domu" i tak dalej.

  • #8 12 Cze 2013 16:03
    Zbigniew Rusek
    Poziom 33  

    Co do podgrzewania wody w łazience, to praktycznie gaz jest konieczny. Podgrzewanie prądem stawia przed alternatywą: albo w łazience wielki bojler (duże gabaryty i ciężar), ale moc niezbyt wielka i niewymagająca większych przeróbek instalacji i zwiększonego przydziału mocy, albo podgrzewacz przepływowy wymagający zasilania trójfazowego i instalacji dostosowanej do obciążenia dużą mocą (i dużego przydziału mocy). By zapewnić komfort ciepłej wody w zimie (gdy zimna woda jest bardzo zimna), to musiałby mieć ten podgrzewacz moc 18kW (i tak to nieco mniej niż piecyk gazowy), co wiąże się z poborem prądu o dużym natężeniu (warto przeliczyć), koniecznością zastosowania przewodów o dużym przekroju, dostosowania licznika do takiej mocy i t. p. Bojler nie wymaga takiej mocy (zwykle jest do 2kW), ale 80-litrowy (dla wanny jest taki konieczny, istnieją nawet i 100-litrowe) ma gabaryty, jakby miał ze 160 l. (dochodzi otulina izolacyjna) i jest bardzo ciężki (cięzar wody + samego bojlera), co wymaga bardzo solidnego wmurowania zawieszeń.

  • #9 13 Cze 2013 19:29
    kabee84

    Poziom 24  

    wojtaselb napisał:

    Raz, że bezpieczniejszy a dwa, gdybym zamontował dodatkowo, np. termostat z takimi ustawieniami, że włącza mi się ogrzewanie od 13 do 7 i tylko gdy spadnie poniżej tam xx° C, to już trochę oszczędzam.
    Poza tym mieszkając sam dużo tego ciepła nie będę potrzebował. Nie wiem tylko jakbym miał wodę podgrzać w łazience ale to też da się jakoś wykombinować.

    Piece akumulacyjne + elektryczny bojler w łazience. Przecież właśnie to napisałem wcześniej.

  • #10 14 Cze 2013 12:29
    wnoto
    Poziom 31  

    Moim zdaniem prąd. Uwzględniając nakłady inwestycyjne, docelowe ocieplenie budynku jest to dobry kierunek.
    Dla porównania podam Ci dane z własnych przeliczeń odnośnie kosztów eksploatacji:

    1 kwh z gazu to ok 27 gr
    1 kwh w taniej taryfie G12g to 30 gr droga 70 gr.

    Piece akumulacyjne są dostępne używki od 300 zł za sztukę (statyczne).

    Dodatkowo pomyśl o klimatyzatorze - dogrzewa za jeszcze mniejsze pieniadze. Dodatkowo w lecie zyskujesz klimatyzację.

  • #11 14 Cze 2013 15:31
    kabee84

    Poziom 24  

    Piece statyczne mało się nadają do ogrzewania pokoi. Aby bardziej efektywnie wykorzystać energię, polecam z dynamicznym rozładowaniem.

    Ta klimatyzacja do ogrzewania to też chybiony pomysł... Równie głupi jak ogrzewacz z wentylatorem zakupiony w markecie - zasada działania taka sama.

  • #12 14 Cze 2013 15:35
    wnoto
    Poziom 31  

    Klimatyzacja do wspierania ogrzewania. szczególnie w okresach przejściowych gdy nie ma sporego mrozu. (w pokoju w którym jest zainstalowana i w którym najcześciej się przebywa)

    Statyczne są najtańsze. Dlatego o nich pisałem. Dynamiczne zaczynją się gdzieś od 600 zł - też używki.

    Dlaczego klima to chybiony pomysł ?

  • Pomocny post
    #13 15 Cze 2013 14:34
    R.O.B.I.
    Poziom 10  

    JA osobiście sam stałem nad tym samym wyborem co ty mam troche wieksze mieszkanie 43m2 blok 40 letni docieplony ,wahałem sie miedzy piecem akumulacyjnym ,a piecem gazowym,wiem tez ze są, wtedy nie wiedziałem grzejniki które są zasilane gazem(instalacja do każdego grzejnika gazu )z wyrzutem spalin na zewnątrz, ale nawet gdybym sie na to zdecydował 3 lata temu jak remontowałem to spółdzielnia by mnie chyba powiesiła za jaja bo raz ze gorace spaliny zaraz stopiły by elewacje dwa spaliny by miał sąsiad wyżej wiec odpada,konwektory tez brałem pod uwagę znajomi mieli na 30 m2 i było wiecznie tam zimno nie dawały rady tanie koszt ale co z tego jak siedziało sie tam w ubraniu.
    Piec akumulacyjny tez brałem pod uwage ale ale gabaryty http://www.pieceakumulacyjne.com/piece_akumulacyjne_uzywane.html mniej więcej takie szafki w każdym pomieszczeniu postawic i juz mam zagracone mieszkanie(małe mieszkanie trzeba liczyc kazdy m2) wiec tez odpadło a koszty wcale nie był takie małe jak potem wyliczyłem bo do tego i tak musiałbym dołożyć bojler do grzania ciepłej wody itp itd
    wiec wybór padł na kociołek gazowy dwufunkcyjny viesman vitopend 100 z zamknięta komora ,bo teraz innego nie mozna uzytkowac w mieszkaniach jak sie ma dom czy wielkie mieszkanie z wyznaczonym miejscem na taki piecyk moze byc instalowany tańszy z otwartą komora w kotłowni o tym kazdy szanujacy sie 'kominiorzzz 'ci powie .
    koszt to 10tys wtedy rury pp i jak na razie ok, jak ciepło idzie od pieca to wiadomo rury sie rozszerzają ale ogólne ok, jeżeli chodzi o taką instalacje .
    pieca używam do grzania ciepłej wody prysznic umywalka ,i ogrzewania mieszkania ,w sezonie byłym w najzimniejszym miesiącu spaliłem 190m3 gazu jakieś 330zł nie pamiętam dokładnie ,ale w tym prysznice gotowanie i grzanie na 2 osoby ,co do pieca teraz bym kupił termeta bo ma fajne małe piece chyba 6-21 kW wymiarowo 70x36x30 i tani w zakupie ale to wszystko zalezy od ciebie i zasobności portfela
    http://www.termet.com.pl/pl/produkty/gazowe_s...ia/Minimax_Elegance_turbo_GCO-DP-21-03_21_21/

  • #14 05 Lis 2013 03:24
    wojtaselb
    Poziom 2  

    Mamy listopad a ja dalej bez ogrzewania :) Brak pieniędzy na remont przez ten długi czas.
    Zdecydowałem się na gaz, więc teraz kwestia procedury wdrażania tego wyboru.
    Mam możliwość zakupu tanio wszystkich mi potrzebnych rzeczy ale za bardzo nie wiem co dokładnie a raczej jakie właściwości techniczne mają mieć poszczególne elementy, więc samemu nie mogę stworzyć listy zakupów.
    Teraz tak, potrzebuję na pewno kominiarza, co mi określi gdzie mogę mieć ten piecyk.
    Z tego co kojarzę, to wizyta kominiarza kosztuje 100 zł + - .
    Projekt instalacji takiej wystawia Specjalista, za różną kwotę ale interesuje mnie jak długo ten projekt jest ważny, bo coś słyszałem, że miesiąc?

  • #15 05 Lis 2013 06:55
    R.O.B.I.
    Poziom 10  

    JA ogrzewanie robiłem dopiero jak uzbierałem kase wiec troche to trwało w sumie krócej niz spłacenie kredytu w naszych złodziejskich bankach.
    Ja musiałem miec pozwolenie od kominiarza 3 lata temu płaciłem 80 zł za karteczkę, trochę za dużo jak na spojrzenie w tą samą dziurę w której wcześniej był stary Junkers ale taką mamy biurokracje,potem udałem sie do firmy instalującej ogrzewanie tam pan mi wydał projekt instalacji z osoba która posiadała uprawnienia do zakładania takiej instalacji, o kolejne pozwolenie musiałem isc do gazowni (z projektem),czekałem około tygodnia,następnie do urzedu miasta(z projektem , pozwoleniem z gazowni i zaświadczeniem kominiarza)
    PO tym wszystkim czekałem 2tygodnie i wtedy juz została mi tylko instalacja,po zakończeniu prac osoba która robiła instalacja zrobiła próbę szczelności i znów kominiarz i z kolejnym papierkiem do gazowni ,oni znów próbe szczelnosci i po tym wszystkim juz spokój jednym słowem powiem ze 3/4 biurokracji wywalił bym z roboty bo niepotrzebne papierki tworzą i czas i człowiekowi tylko zajmują pozdrawiam miłej batali w sumie warto bo jest ciepło jestem zadowolony teraz za oknem koło 5c a w domu jeszcze piec nie był odpalany i jest 20,4c gdyby nie było docieplenia to juz by piec musiał pracowac pozdrawiam

  • #16 05 Lis 2013 09:11
    jack63
    Poziom 40  

    kabee84 napisał:
    Ta klimatyzacja do ogrzewania to też chybiony pomysł... Równie głupi jak ogrzewacz z wentylatorem zakupiony w markecie - zasada działania taka sama.

    Z całym szacunkiem ale piszesz pierdoły. Chyba nie masz pojęcia o działaniu klimatyzatora - nie klimatyzacji!
    wojtaselb. Gaz, w dłuższej perspektywie, jest najlepszy. Jednak koszty inwestycyjne i upierdliwości formalne są spore. Potem jeszcze musisz "zapraszać" pseudofachowca w czarnym mundurku i płacić za papierek, bo ci gaz odetną.
    Przelicz wszystkie koszty i zastanów się ka długo masz zamiar tam mieszkać. Może się okazać, że w twojej sytuacji, wyśmiewany przez kabee84 farelek(i) jest najlepszym rozwiązaniem. Prawie zerowe koszty inwestycyjne pokrywające drogą eksploatację przez jakiś czas. Do tego podgrzewacz pojemnościowy do CWU.
    Ciekawym, ale porównywalnym z gazem pod względem wszystkich kosztow, rozwiązaniem była by powietrzna pompa ciepła. Tylko gdzie ją umieścić i pasowałaby podłogówka.

  • #17 08 Lis 2013 10:47
    kabee84

    Poziom 24  

    jack63 napisał:

    Z całym szacunkiem ale piszesz pierdoły. Chyba nie masz pojęcia o działaniu klimatyzatora - nie klimatyzacji!

    Może nie jestem specjalistą od wentylacji i klimatyzacji, ale pojęcie mam. Wszystko zależy od tego, czy klimatyzator ma wbudowaną nagrzewnicę powietrza czy pompę ciepła. O tym nie było mowy.
    Jeśli ma tylko nagrzewnicę, działa identycznie jak "farel".

  • #18 08 Lis 2013 12:05
    Jan_Werbinski
    Poziom 30  

    Ogrzewam kolejny sezon dynamicznymi piecami akumulacyjnymi i klimatyzatorem. Z uwagi na dużą bezwładność cieplną domu w jednym z pomieszczeń piec pracuje statycznie i prawie nie używam wentylatora. Używanie wentylatora pozwala na różnicowanie temperatury nocnej i dziennej o kilka stopni, ale nie uważam że wpływa to znacznie na oszczędność. Bezwładność pomieszczenia jest tak duża, że udało mi się uzyskać tylko 2-4 stopnie przy umiarkowanych temperaturach zewnętrznych. Podczas mrozu różnice mogą być większe.
    Tak mała różnica jest pomijalna, bo zwiększenie temperatury powietrza na dzień nie powoduje natychmiastowego ogrzania podłogi i biurka, które są dalej zimne. Utrzymywanie stałej niższej temperatury pozwala na identyczny komfort, ponieważ meble i podłoga są nagrzane i nie wychładzają stóp czy rąk.

    Inwerterowego klimatyzatora Fujitsu używam w jednym pomieszczeniu do -5 stopni i do tej temperatury oceniam jego wydajność jako zadowalającą. Poniżej -5 nie używam, bo zauważalnie spada wydajność i wydaje mi się, że COP będzie bardzo słaby. Niestety nie znalazłem wykresu COP w różnych temperaturach, więc trzymam się zasady nie używania poniżej -5.
    W praktyce w temperaturach w województwie lubuskim grzeję całą zimę i okresy przejściowe klimatyzatorem, a tylko około trzy tygodnie samym piecem akumulacyjnym. Większość zimy temperatura utrzymuje się powyżej -5.

  • #19 08 Lis 2013 13:57
    jack63
    Poziom 40  

    kabee84 napisał:
    Może nie jestem specjalistą od wentylacji i klimatyzacji, ale pojęcie mam.

    Chyba jednak nie masz. :cy:
    kabee84 napisał:
    Wszystko zależy od tego, czy klimatyzator ma wbudowaną nagrzewnicę powietrza czy pompę ciepła.

    Każdy klimatyzator sprężarkowy jest pompą ciepła bo realizuje termodynamiczny obieg wstecz choć przyjęło się że pompa ciepła pompuje w górę (przenosi ciepło z zimnego miejsca do cieplejszego) a nie w dół (chłodzenie).
    Znalezienie nowego klimatyzatora pracującego grzałkami na grzaniu graniczy z cudem. Tym bardziej przy dyrektywach unijnych w zakresie oszczędzania energii. Nawet On/off'y zostały zakazane! A każdy od kilku lat miał montowany (choć nie zawsze wykorzystywany) zawór 4d do odwrócenia obiegu.
    Jan_Werbinski napisał:
    Inwerterowego klimatyzatora Fujitsu używam w jednym pomieszczeniu do -5 stopni i do tej temperatury oceniam jego wydajność jako zadowalającą. Poniżej -5 nie używam, bo zauważalnie spada wydajność i wydaje mi się, że COP będzie bardzo słaby. Niestety nie znalazłem wykresu COP w różnych temperaturach, więc trzymam się zasady nie używania poniżej -5.

    Może to ci coś uświadomi?

    Przy inverterach granicę (-5oC temp zewn.) można trochę przesunąć w dół do powiedzmy -10 oC. Zależy od modelu i ... wilgotności powietrza.
    Ja przyjmuję że poniżej -10 oC korzystniej jest włączyć farelka oszczędzając prąd i ... sprężarkę.

  • #20 08 Lis 2013 18:25
    Jan_Werbinski
    Poziom 30  

    Przecież granica pracy mojego klimatyzatora określona przez producenta wynosi -15 stopni. Przy tej temperaturze działa i grzeje. Testowałem też przy -18 i też chyba jeszcze grzał. Czy przy tej temperaturze ma obiecany przez producenta COP 4 podany zapewne dla temperatur dodatnich? Wątpię. Nie mam wykresu, ani danych. Przy dużym mrozie odladzanie włącza się częściej słychać głośniejsze niż zwykle wibracje sprężarki. Widziałem wykresy COP przy różnych temperaturach innych klimatyzatorów i zauważyłem, że zwykle w temperaturach ujemnych sprawność znacznie spada.
    Ty przyjąłeś granicę sensu używania na -10, a ja na -5. I tyle. Co chcesz mi uświadamiać? :)

  • #21 12 Lis 2013 09:19
    wnoto
    Poziom 31  

    Wykresy COP nie są łatwe do dostania do poszczególnych modeli. Dodatkowo są pewnie robione w idealnych warunkach.
    Sam użytkowuję zwykłego on/off w funkcji grzania. I staram się nie korzystać z niego poniżej 0 stopni. (instrukcja pisze o -5).
    Moje urządzenie ma COP na poziomie 3.6 tylko :(

  • #22 12 Lis 2013 14:22
    jack63
    Poziom 40  

    Jan_Werbinski napisał:
    Co chcesz mi uświadamiać?

    Tobie nic. Mało tego dałem twój przykład jako "uświadomienie dla kabee84 !
    wnoto napisał:
    Wykresy COP nie są łatwe do dostania do poszczególnych modeli.

    One są wręcz tajemnicą. Producenci dostarczają tylko tyle informacji ile "wymaga unia"...

    To, że dane urządzenie (kllimatyzator) pracuje (i nawet grzeje!) w temp. -15 oC nie oznacza że jego praca jest ekonomicznie uzasadniona! Szczególnie w dłuższym okresie czasu. Bo co z tego że pracuje nawet przy -20 oC jak odszrania się (pobierając ciepło z ogrzewanego pomieszczenia!) co 15 minut i jego COP jest mniejsze od 1. Czyli suma sumarum taniej jest grzać farelkiem a dochodzi efekt szybszego zużycia sprężarki pracującej w skrajnie niekorzystnych warunkach.
    Jednak marketing robi swoje (czyli wodę z mózgu) i ludzie kupują. Sam miałem styczność ze sprzedawcami którzy twierdzili że zamontowany klimatyzatorek pracuje do -20 oC. Ich niekompetentna argumantacja skończyła się gdy dowiedzieli się , że klimatyzator ma ..chłodzić w zimie.
    Mało tego. Nawet tzw. invertery nie grzeją gdy pomieszczenie gdzie jest zamontowana jednostka wewnętrzna ma temp. poniżej pewnego progu. Po prostu automatyka je wyłącza gdy wymiennik wewnętrzny nie osiągnie okreslonej w programie temp. w określonym czasie. Procesor stwierdza, że sprężarka jest uszkodzona!

  • #23 12 Lis 2013 14:47
    wnoto
    Poziom 31  

    U mnie ostatnio w nocy na 20 min klima się wyłaczyła. Podejrzewam że wtedy nastpowało odszranianie.
    Generalnie zamierzem używć tylko w dodatnich temperaturach. Liczę że COP dla temp > 2 stopni ciepła będzie conajmniej 2.

    Kiedyś miałem tabele dla klim ZIBRO - dosyć ciekawie to wyglądało. Szczególnie dla tych o małej mocy.

    Tak jak napisałeś istotnym elementem jest informacja kiedy COP jest mniejszy od zera. Wtedy lepiej farelki używać. Ten parametr powinien być wskazywany dla każdego urządzenia celem poszanowania energii. Choć szkoda sprężarki dla COP 1-1,5 :(

    A może ktoś ma jakieś wykresy COP dla klim - proszę o wstawienie lub podanie linków.

    Przy maksymalnej sprawności (3,6 COP) przy cenie za prąd ok 60 gr za kWh mamy ciepło za 16 gr za kWh .... to prawie jak węgla.

    P.S. Dodatkowym plusem jest to że klima miesza powietrze w pomieszczeniu. Minusem że hałasuje (aczkolwiek największa wydajność jest przy maksymalnych obrotach części wewnętrznej)

  • #24 12 Lis 2013 19:05
    Jan_Werbinski
    Poziom 30  

    wnoto napisał:
    Przy maksymalnej sprawności (3,6 COP) przy cenie za prąd ok 60 gr za kWh mamy ciepło za 16 gr za kWh .... to prawie jak węgla.

    Jest lepiej. COP 4 i uruchamianie tylko w II taryfie 0,30 zł/1kWh daje mi w idealnych warunkach koszt krańcowy kWh ciepła w wysokości 7,5 grosza.

 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME