Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Briggs & Stratton - Briggs & Stratton gaźnik i kolektor dolotowy

11 Cze 2013 21:46 15939 2
  • Poziom 9  
    Witam.

    Dostałem ostatnio spalinową kosiarkę do trawy z silnikiem Briggs & Stratton Classic.
    Sam jej nie odpalałem, dowiedziałem się jedynie, że ostatnio jak ją uruchamiano to paliła bardzo dużo, podobno pełen zbiornik szedł w 10 minut. No i była głośniejsza niż powinna.

    Rozebrałem tą kosiareczkę i już widzę, że membrana gaźnika jest do wymiany, to nie problem, jest to tania część.

    Są jednak jeszcze przynajmniej dwa inne problemy z tą kosiarką.

    Pierwszy z nich to kolektor dolotowy. Otóż ze stanu w jakim go zastałem wywnioskowałem, że ktoś już wcześniej przy tej kosiarce grzebał. Kolektor ma bardzo nierówno spiłowaną pilnikiem powierzchnię która przylega (a w zasadzie nie przylega) do głowicy silnika. Ktoś coś tu brutalnie dopasowywał. Dodatkowo gdy go zdemontowałem, pomiędzy kolektorem i głowicą nie było żadnej uszczelki. W necie już znalazłem sklep który ma w ofercie takie kolektory, ale tu powstaje pytanie, czy kupić nowy, czy też spróbować wyrównać powierzchnię styku kolektora z głowicą i założyć stary? Przy okazji kolejne pytanie, czy oryginalnie między kolektorem a głowicą była jakaś uszczelka? Jeśli tak to z czego można by dorobić nową?

    I jeszcze jedna sprawa, która potwierdza, że jakiś neandertalczyk manipulował przy kosiarce.
    Otóż sprężyna regulatora (przy gaźniku) jest nieoryginalna. Z początku nie wzbudzała moich podejrzeń. Ale gdy czyściłem użebrowanie cylindra ze skorupy w skład której wchodziło błoto, trawa, resztki paliwa i oleju, znalazłem resztki oryginalnej sprężyny pomiędzy użebrowaniem. I teraz poszukuję informacji, najlepiej zdjęcia, jak to jest zamocowane.

    Pozdrawiam i czekam na odpowiedzi.
  • Pomocny post
    Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 9  
    Czyli kolektor do wymiany.

    Pogrzebałem w międzyczasie na forum i rzeczywiście znalazłem coś co chyba jest identyczne jak u mnie.

    https://obrazki.elektroda.pl/79_1272127165.jpg

    Najciekawsze jest to, że teraz widzę, że regulator składa się z dwóch sprężyn. W mojej kosiarce neandertalczyk wprowadził małą racjonalizację i cały regulator działał na jednej sprężynie ;-)

    Dzięki


    EDIT:

    Witam po przerwie.

    Podsumowując. Wymieniłem kolektor z uszczelką, założyłem prawidłowo obie sprężyny regulatora i założyłem nową membranę w gaźniku. Do tego jeszcze czyszczenie świecy, prawidłowe zamocowanie tłumika, bo latał luźno, oraz trochę ogólnego czyszczenia "wszystkiego", łącznie z filtrem powietrza.

    Przed chwilą odpaliłem kosiarkę i poszła od pierwszego strzału, bez żadnych problemów. Jedyny niepokojący objaw jaki widziałem, to na samym początku z tłumika najpierw poszedł biały dym, za sekundę, trochę czarnej sadzy i po chwili wylatywały niewidoczne spaliny. Wnioskuję więc że spalanie paliwa przebiega prawidłowo i silnik jest raczej w dobrym stanie.
    Zostało jeszcze naostrzyć nóż i profilaktycznie wymienić olej.

    Dziś niedziela, więc nie będę kosić, bo to nie wypada hałasować sąsiadom, więc nie wiem jak to będzie ze spalaniem paliwa. Mam nadzieję, że poczynione naprawy przyniosły skutek :-)


    JESZCZE JEDEN EDIT:
    Odkręciłem nóż, naostrzyłem go, wyważyłem (na tyle, na ile potrafię) i na próbę poszedłem do ogrodu kosić trawę. Kosiareczka chodzi jak malinka. Po wyważeniu jest zauważalnie cichsza, rzekłbym, że cichsza niż viking mojego sąsiada. Wlałem jej 1/3 baku paliwa. Przez 15 minut nie spaliła nawet połowy tego, a więc naprawione, zamykam temat.