Witam,
Postanowiłem wykonać urządzenie nalewające (grawitacyjnie, z wykorzystaniem pewnego prawa fizyki) wodę ze zbiornika w żądanych ilościach. Do postu załączam schemat tego co napsociłem (wszystko jest złożone na płytce stykowej).
Urządzenie po wykryciu przez czujnik odległości jakiegoś obiektu ma otworzyć elektrozawór na zaprogramowany wcześniej czas. W zbiorniku znajdują się dwa czujniki poziomu wody (dwa kontaktrony i pływak z magnesem). Mają za zadanie informować mikrokontroler o minimalnym/maksymalnym poziomie wody i odpowiednio włączać/wyłączać pompę za pośrednictwem stycznika (układ przekaźnikowo-stycznikowy). Mikrokontroler, przekaźniki i czujniki poziomu zasilane są z tego samego źródła, o wartości 5V (zasilacz laboratoryjny). Stycznik, pompa i elektrozawór mają oddzielne źródła zasilania - stycznik 230V, elektrozawór 230V i pompa (w zasadzie to jej silnik) 380V.
Napisany kod wydaje się być ok, wszystkie nieużywane piny ustawione jako wyjścia (czytałem że w przeciwnym wypadku mogą działać jako anteny i zbierać zakłócenia). Pętla główna zajmuje się obsługą klawiatury i wyświetlacza, zaś przerwania obsługują elektrozawór i pompę (czujniki poziomu i czujnik odległości zgłaszają przerwania). Wypróbowałem już wiele różnych wariantów programu i w każdym pojawiają się poniżej opisane problemy.
Problem polega na tym, że zdarza się niekontrolowane włączenie stycznika i diody LED sygnalizującej nalewanie (więc skok w programie do obsługi przerwania). Zdarza się również, że po włączeniu stycznika, lub elektrozaworu pojawią się krzaczki na wyświetlaczu, lub reset. Oddzielnym problemem jest również to, że stycznik nie może włączyć pompy (udaje mu się to dopiero za n-tym razem), ale do testów odłączyłem pompę i zostawiłem sam stycznik.
Do tej pory próbowałem odsunąć od siebie przekaźniki (jednak póki co jedynie na niewielkie odległości), czy odsunięcia na większą odległość stycznika i elektrozaworu. Domyślałem się, że problemem mogą być zakłócenia i odłączyłem kolejno stycznik i elektrozawór. Okazało się, że gdy odłączyłem sam elektrozawór wszystko działa prawidłowo. Co może być tutaj problemem z elektrozaworem?
Nie jestem elektronikiem, cała ta działalność to moje świeże hobby, bardzo proszę o pomoc i nakierowanie mnie w czym tkwi problem i jakie może być jego rozwiązanie.
Postanowiłem wykonać urządzenie nalewające (grawitacyjnie, z wykorzystaniem pewnego prawa fizyki) wodę ze zbiornika w żądanych ilościach. Do postu załączam schemat tego co napsociłem (wszystko jest złożone na płytce stykowej).
Urządzenie po wykryciu przez czujnik odległości jakiegoś obiektu ma otworzyć elektrozawór na zaprogramowany wcześniej czas. W zbiorniku znajdują się dwa czujniki poziomu wody (dwa kontaktrony i pływak z magnesem). Mają za zadanie informować mikrokontroler o minimalnym/maksymalnym poziomie wody i odpowiednio włączać/wyłączać pompę za pośrednictwem stycznika (układ przekaźnikowo-stycznikowy). Mikrokontroler, przekaźniki i czujniki poziomu zasilane są z tego samego źródła, o wartości 5V (zasilacz laboratoryjny). Stycznik, pompa i elektrozawór mają oddzielne źródła zasilania - stycznik 230V, elektrozawór 230V i pompa (w zasadzie to jej silnik) 380V.
Napisany kod wydaje się być ok, wszystkie nieużywane piny ustawione jako wyjścia (czytałem że w przeciwnym wypadku mogą działać jako anteny i zbierać zakłócenia). Pętla główna zajmuje się obsługą klawiatury i wyświetlacza, zaś przerwania obsługują elektrozawór i pompę (czujniki poziomu i czujnik odległości zgłaszają przerwania). Wypróbowałem już wiele różnych wariantów programu i w każdym pojawiają się poniżej opisane problemy.
Problem polega na tym, że zdarza się niekontrolowane włączenie stycznika i diody LED sygnalizującej nalewanie (więc skok w programie do obsługi przerwania). Zdarza się również, że po włączeniu stycznika, lub elektrozaworu pojawią się krzaczki na wyświetlaczu, lub reset. Oddzielnym problemem jest również to, że stycznik nie może włączyć pompy (udaje mu się to dopiero za n-tym razem), ale do testów odłączyłem pompę i zostawiłem sam stycznik.
Do tej pory próbowałem odsunąć od siebie przekaźniki (jednak póki co jedynie na niewielkie odległości), czy odsunięcia na większą odległość stycznika i elektrozaworu. Domyślałem się, że problemem mogą być zakłócenia i odłączyłem kolejno stycznik i elektrozawór. Okazało się, że gdy odłączyłem sam elektrozawór wszystko działa prawidłowo. Co może być tutaj problemem z elektrozaworem?
Nie jestem elektronikiem, cała ta działalność to moje świeże hobby, bardzo proszę o pomoc i nakierowanie mnie w czym tkwi problem i jakie może być jego rozwiązanie.
