Witam. Mam kłopot z seatem arosą. Miała małą kolizję. Obecnie jest poskładana i nie odpala. Sprawdziłem wszystkie kable i jest oki. Sprawdziłem podawanie paliwa, jest oki. Chciałem uruchomić za pomocą samo startu, i też nic. Silnik kręci bez problemowo, ale nie próbuje załapać nawet. Podłączyłem komputer i jest zero błędów. Ma ktoś jakiś pomysł co może być przyczyną...? samochód stał pół roku od kolizji. Silnik był nie tknięty po uderzeniu. Prosił bym o pomoc bo ja już nie daje rady. znajome warsztaty też wymiękają. Pomysł każdego to zapiąć na linkę i ciągnąć do skutku. A nie ukrywam że ta opcja mi nie leży.