Kombinowałem, kombinowałem i ...wykombinowałem. Podłączyłem się po prostu pod styki żarówki oświetlenia sufitowego (przedniego, nad lusterkiem). Wyjąłem cały panel sterowania oświetleniem wewnętrznym (kabli tam jest dość trochę) i próbowałem się najpierw podłączyć pod któryś z kabli jednak nie dało rady bo owszem, diody świeciły ale nierówno, pulsowały itp. W końcu podpiąłem się (przylutowałem) pod styki żarówki walcowej (styki są tam dość szerokie i miejsca na lutowanie jest mnóstwo) i diody zaświeciły równo i zgasły razem z wygaszeniem oświetlenia wewnętrznego. Odciągnąłem trochę podsufitkę przy krawędzi przedniej szyby, wepchnąłem tam kabel, potem poluzowałem gumowe uszczelki w otworze drzwi kierowcy i plastikowy panel osłaniający przedni, lewy słupek. Dalej w dół zdjąłem plastikowe panele osłaniające drążek kierowniczy oraz ściankę przy lewej stopie. W zasadzie było już po wszystkim. Pozostało tylko poskładanie wszystkich paneli, podociskanie zatrzasków i przylutowanie taśmy LED (ja zastosowałem żółtą taśmę LED 300 z 6-cioma diodami kosztująca 2 zeta na znanym portalu aukcyjnym) zgodnie z zasadami elektryki czyli + do + a - do - oraz naklejenie jej do panela nad pedałami tak aby LEDy świeciły w dół. Można jeszcze podświetlić nogi pasażera i w tym celu do tej samej końcówki kabla, która przylutowaliśmy do taśmy dolutowujemy kabelek o długości pozwalającej doprowadzić go pod konsolą centralną (miejsca jest tam w diabły) w okolice plastikowego panela pod schowkiem. Tam dolutowujemy do niego druga taśmę i podklejamy w wygodnym miejscu. Po tym cieszymy się oświetleniem wnęk na nogi w swoim mercedesie. Czas (nie licząc straconego czasu na poszukiwanie miejsca do podłączenia się tą instalacją) 1 h wartość inwestycji - jakieś 7zł (4x5cm taśma LED 300 SMD i 2 metry kabla). Moim zdaniem warto. Wygląda to mniej więcej tak (sorry za jakość ale mam tylko komórkę pod ręką):
