Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wyłącznik podwójny - o co chodzi z tym napięciem ?

16 Cze 2013 01:15 7329 30
  • Poziom 1  
    Witam,
    Mam pytanie, podłączałem dziś włącznik podwójny. Zasilanie 3x1,5 mm2, a do oprawy 4x1,5 mm2. Przewody neutralne jak i ochronne połączyłem razem, pozostałe przewody do włącznika czyli z 3x1,5 mm2 na zasilanie oraz dwa przewody fazowe z 4x1,5 mm2 na poszczególne klawisz.
    Zdziwiłem się, że po włączeniu jednego klawisza pomiędzy fazą z tego klawisza a przewodem neutralnym pojawiło się napięcie 230V, natomiast pomiędzy drugim przewodem a neutralnym pojawiło się napięcie ok 60V (mimo, że drugi klawisz nie był wciśnięty).
    Napięcie sprawdzałem miernikiem na nieobciążonych przewodach.
    Układ zabezpieczony jest wyłącznikiem instalacyjnym (eską) oraz różnicówką.
  • Sklep HeluKabel
  • Poziom 16  
    Jaka jest odległość między łącznikiem podwójnym a oprawą? (długość kabli)
  • Poziom 24  
    Reprint napisał:
    Jaka jest odległość między łącznikiem podwójnym a oprawą? (długość kabli)
    A umiesz policzyć na podstawie odległości jakie napięcie się indukuje?:)
  • Poziom 35  
    sybek82 napisał:
    Przewody neutralne jak i ochronne połączyłem razem,

    Dlaczego razem? Wyłącznik podwójny - o co chodzi z tym napięciem ?
    Czy kolega połączył przewody według takiego schematu?
  • Admin Elektroenergetyka
    sybek82 napisał:

    Zdziwiłem się, że po włączeniu jednego klawisza pomiędzy fazą z tego klawisza a przewodem neutralnym pojawiło się napięcie 230V, natomiast pomiędzy drugim przewodem a neutralnym pojawiło się napięcie ok 60V (mimo, że drugi klawisz nie był wciśnięty).
    Napięcie sprawdzałem miernikiem na nieobciążonych przewodach.


    Normalne zjawisko. Indukcja - tylko i wyłącznie. Tak właśnie działają i oszukują laików współczesne tanie przyrządy pomiarowe oraz wskaźniki.
    I niech mi ktoś powie, że poczciwa probówka to niebezpieczny przeżytek :D

    :arrow: kizek a do puszki z wyłącznikiem to PE niełaska doprowadzić?
  • Sklep HeluKabel
  • Specjalista elektryk
    Od kiedy indukcja ma coś wspólnego z pojemnościami? Albo inaczej, co to za "indukcja"?
  • Poziom 39  
    sybek82 napisał:
    włącznik podwójny - o co chodzi z tym napięciem ?

    W tym przypadku mamy do czynienia z prądem pojemnościowym- przewód zachowuje się jak kondensator, a że mierniki cyfrowe mają kilka megaomów rezystancji wewnętrznej, więc efekty widać na wyświetlaczu.
    Następnym razem skorzystaj z wyszukiwarki.
    Link
  • Poziom 15  
    Nie to żebym się czepiał, ale nic dziwnego w tym, że tam gdzie powinno być 230V to jest 230V.
  • Admin Elektroenergetyka
    mar_cik napisał:
    Od kiedy indukcja ma coś wspólnego z pojemnościami? Albo inaczej, co to za "indukcja"?


    Racja! Myślałem o jednym a pisałem o drugim. Biję się w pierś :D
  • Poziom 38  
    Łukasz-O napisał:
    Racja! Myślałem o jednym a pisałem o drugim. Biję się w pierś

    Zgłoś do moderatora +3pkt


    Kondensator jest podstawowym elementem elektronicznym, który charakteryzuje pojemność elektryczna (oznaczaną dużą literką C). Jednym słowem urządzenie to na zasadzie indukcji elektrycznej magazynuje pewną określoną wartość ładunku elektrycznego.

    Mnie to nie kłuło po oczach- tak się potocznie to nazywa.
  • Specjalista elektryk
    Dokładnie kolego kwantor

    D=ε0E+P

    gdzie ε0 przenikalność próżni
    E natężenie pola elektrycznego
    P - polaryzacja danego materiału /dielektryka/

    pzdr
    -DAREK-
  • Admin Elektroenergetyka
    Panowie, widzę, że wywołałem burze ;)
    Mi chodziło jedynie o proste wytłumaczenie, które powinno wystarczyć laikowi.
    Kolega mar_cik i Akrzy74 trochę inaczej podeszli do tematu.
    To samo jest z uziomem, uziemieniem. Często mamy gniazdo z uziemieniem :D itd
  • Specjalista elektryk
    Łukasz-O napisał:
    Panowie, widzę, że wywołałem burze ;)
    Mi chodziło jedynie o proste wytłumaczenie, które powinno wystarczyć laikowi.
    A mnie nie chodzi o jakąś tam indukcję - tylko o to bicie się w pierś. Widocznie jakieś grzeszki ma kolega na sumieniu. :-)

    pzdr
    -DAREK-
  • Admin Elektroenergetyka
    Jakby tak poszukał, to by się na pewno znalazły jakieś malutkie grzeszki ;)
    PS.
    Myślałem, że emotka na końcu zdania z piersią jest wymowna.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Specjalista elektryk
    Łukasz-O napisał:
    Panowie, widzę, że wywołałem burze ;)
    Mi chodziło jedynie o proste wytłumaczenie, które powinno wystarczyć laikowi.
    Kolega mar_cik i Akrzy74 trochę inaczej podeszli do tematu.
    To samo jest z uziomem, uziemieniem. Często mamy gniazdo z uziemieniem :D itd
    Już parę postów przed Twoim Kolego Łukaszu padły słowa "jakie napięcie się indukuje", więc nie musisz brać mojego pytania tak całkiem do siebie. :?
    Wtrąciłem się bo samo słowo "indukcja" (a jeszcze bardziej "indukowanie") raczej zaciemnia sprawę niż wyjaśnia. Kolega kwantor błyskotliwie odkrył że jest pojęcie indukcja elektryczna, ale stawiam dolary przeciw orzechom że ogromnej większości te słowa kojarzą się z indukcyjnością a nie pojemnością.
  • Specjalista elektryk
    Akurat mnie się indukcja bardziej kojarzy z indukcją elektrostatyczną. Pewnie dlatego, że w podstawówce była pierwsza w kolejności. Zresztą kto by nie pamiętał takiego doświadczenia (posty kolegów Łukasza i slawekx)
    Indukcja elektrostatyczna była znana i towarzyszyła ludzkości od zarania dziejów. Indukcyjność elektromagnetyczną (czyli wzbudzanie się napięcia na końcach przewodnika znajdującego się w zm.polu magnetycznym) odkrył niejaki pan Faraday dopiero w XIX wieku.

    Tutaj gwoli ścisłości trzeba odróżnić pojęcia zjawiska i wielkości fizycznej.
    Indukcje elektrostatyczna i elektromagnetyczna to zjawiska.
    Indukcja elektryczna - to jeśli się nie mylę tylko wielkość fizyczna D mierzona w kulombach na metr kwadratowy (C/m2).
    Indukcja magnetyczna to też wielkość fizyczna mierzona w teslach(T) lub gaussach(Gs).

    pzdr
    -DAREK-

    KOREKTA: Miło wiedzieć, że czasami ktoś czyta moje posty i wyłapuje ewentualne błędy. :-) Kolega mar_cik zwrócił mi uwagę na niepoprawną jednostkę. Omyłkowo zamiast jednostki indukcji elektrycznej (kulomb na metr kwadratowy C/m2) podałem jednostkę strumienia indukcji elektrycznej (C). Tak przy okazji - jak już chyba większość zauważyła kulomb jest także miarą ładunku elektrycznego: 1C=1As (1 kulomb to jedna amperosekunda). Prosta sprawa - dla pól elektrycznych statycznych cały strumień indukcji będzie równy ładunkowi elektrycznemu, który go generuje.

    2. Poprawiłem też drugi błąd (który teraz sam wyłapałem czytając to co napisałem) a było napisane: "Indukcyjność elektrostatyczna była znana i towarzyszyła...." taki napis jest bez sensu nie ma czegoś takiego.

    3. Poprawiłem błędnie napisane jednostki: kulomb, tesla, gauss zamiast nazwisk: Culomb, Tesla, Gauss. Miałem sporo szczęścia, że nie zauważyli tego koledzy moderatorzy ;-)
  • Poziom 24  
    To co się w końcu dzieje z tym napięciem? Indukuje się, pojemnościuje, kondensatoruje czy może jeszcze coś innego?:)
  • Specjalista elektryk
    Witam
    Przed chwilą w poprzednim poscie umieściłem małą poprawkę.

    gogi20 napisał:
    To co się w końcu dzieje z tym napięciem? Indukuje się, pojemnościuje, kondensatoruje czy może jeszcze coś innego?:)


    Dla mnie słowo "indukować" oznacza wzbudzać, wywoływać, uaktywniać.

    Więc ja osobiście nie mam żadnych wątpliwości, że w przewodzie, o którym tutaj mowa "zaindukowało" się napięcie.

    pzdr
    -DAREK-
  • Użytkownik usunął konto  
  • Specjalista elektryk
    Oczywiście jak napisał Kolega Darek można użyć słowa "zaindukowało" czy "wyindukowało", tylko z racji niejednoznaczności z jakim zjawiskiem się wiąże, konieczne/niezbędne jest dodanie "wskutek..." "z powodu..." "poprzez..." etc.

    P.S. Wiemy Kolego Bronku że chcesz się przypomnieć ale wymyśl coś innego, NA TEMAT.

    Poprawiam i wytłuszczam ostatnie słowo bo jak widzę nie zauważył.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Moderator - Elektryka
    Darom napisał:
    Dla mnie słowo "indukować" oznacza wzbudzać, wywoływać, uaktywniać.

    Jeszcze kilka indukcji zostało do omówienia.
    A gdyby było mało, to w zakresie indukcji i indukowania można też wykazać się np. tutaj. :D
  • Specjalista elektryk
    zbich70 napisał:
    Darom napisał:
    Dla mnie słowo "indukować" oznacza wzbudzać, wywoływać, uaktywniać.

    Jeszcze kilka indukcji zostało do omówienia.
    A gdyby było mało, to w zakresie indukcji i indukowania można też wykazać się np. tutaj. :D


    Ale linki podane przez kolegę potwierdzają moją tezę. Jakby kolega przyjrzał się dokładnie tym znaczeniom z podanego przez siebie linku to by zauważył, że mieszczą się one w "definicji" którą podałem:wzbudzać, wywoływać, uaktywniać.
    A poród indukowany to właśnie poród wywoływany sztucznie.

    To raczej twory takie jak "indukcyjność" i "pojemność" tworzą specyficzny slang elektryczny, niezrozumiały dla normalnych ludzi.

    "Indukcyjność" zapewne powstała od cewki, w której przy zbliżaniu magnesu, indukowało się napięcie elektryczne (cewka indukcyjna bo indukuje napięcie).
    Z kolei "pojemność" to przypuszczam pozostałość po tej słynnej Butelce Lejdejskiej (zainteresowanym wyjaśniam, że nie służyła ona do przechowywania alkoholu).

    pzdr
    -DAREK-

    Dodano po 19 [minuty]:

    Bronek22 napisał:
    Może mi kttoś pokaże miernik potencjału elektrycznego - bo ochoczo wszyscy wymachujecie zwrotem "potencjał ziemi". Lub innego elementu.


    Kolego Bronku. Co kolega z tym potencjałem ziemi wyskoczył jak Filip z konopi. Przecież nikt tutaj nie użył nawet takiego słowa. Proponuję utworzyć do tego osobny temat i wtedy będziemy dyskutować. Tak jak ostatnio kolega stworzył temat "Czy prąd może chodzić po ścianach" czy cusik w podobie. Nie można w jednym wątku dyskutować na wszystkie tematy, bo wątek się skończy i trzeba będzie zamknąć forum. ;-)
  • Poziom 39  
    No i mamy problem... :wink: Co wywołuje to nieszczęsne mruganie?- indukcja, czy prąd pojemnościowy wywołany poprzez pojemności przewodów.
    Jakim/którym pojęciem wg kolegów powinniśmy nazwać omawiane zjawisko i dlaczego? :)

    Siły działające na przewody którymi płynie prąd elektryczny nazywamy siłami elektrodynamicznymi- naokoło każdego przewodu z prądem istnieje pole magnetyczne, które potrafi... sporo potrafi... :)
    Zjawisko indukcji elektromagnetycznej odkryte przez Faradaya (w 1831) i wspomniane przez kol Darka (Darom) polega na powstaniu siły elektromotorycznej która obejmuje zamknięty strumień magnetyczny, a wartość tej siły jest równa prędkości zmian strumienia. Może ona występować pod wpływem ruchu przewodu względem nieruchomego pola (maszyna elektryczna prądu stałego), lub na odwrót- ruchu pola magnetycznego względem nieruchomego przewodu.
    Ktoś inny może pomyśleć, że mamy tutaj do czynienia ze zjawiskiem indukcji własnej, lub- prądem pojemnościowym. Czy przewody ułożone w ścianie powinniśmy traktować jak okładziny kondensatora, czy może jak rozwiniętą cewkę? Ja uważam, że mamy do czynienia z prądem pojemnościowym, podzielam też zdanie kol. Marka (mar_cik)-
    Cytat:
    można użyć słowa "zaindukowało" czy "wyindukowało", tylko z racji niejednoznaczności z jakim zjawiskiem się wiąże, konieczne/niezbędne jest dodanie "wskutek..." "z powodu..." "poprzez..." etc.


    Pozdrawiam.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Specjalista elektryk
    Akrzy74 napisał:
    Czy przewody ułożone w ścianie powinniśmy traktować jak okładziny kondensatora, czy może jak rozwiniętą cewkę?


    W tym szczególnym przypadku - na pewno jako okładziny kondensatora. A ogólnie to zalezy od aplikacji. Dla b. małych impedancji (małe napięcie, duży prąd) sytuacja będzie odwrotna. Wtedy większe znaczenia będą miały sprzężenia magnetyczne.

    pzdr
    -DAREK-