Witam kolegów!
Od jakiegoś czasu męczy mnie pytanie odnośnie regulatorów napięcia w motoryzacji. Alternator ma wyjście 3-fazowe, do którego to podłączany jest regulator napięcia utrzymujący napięcie ładowania na stałym poziomie około 13.7V.
Widziałem już wiele konstrukcji i zastanawiam się czy nie można zrobić regulatora w ten sposób:
Jest to mocno teoretyczny pomysł, a narodził się po awarii regulatora w motocyklu. Nowy kosztuje zazwyczaj w granicach 200zł, a wykonanie takiego nie wiąże się ze zbyt dużymi kosztami.
Prawdę mówiąc, nie mam pojęcia jakie napięcie międzyfazowe występuje na uzwojeniach alternatora i tym samym jakie napięcie występować będzie na wyjściu mostka prostowniczego (nie mój motocykl i nie mam w tej chwili do niego dostępu). Będzie zapewne ono uzależnione mocno od obrotów silnika. Jeśli napięcie za mostkiem będzie dużo wyższe od napięcia wyjściowego regulatora to pomysł taki nie ma sensu ze względu na straty mocy w tranzystorze.
Nie wiem też jaki pobór mocy jest generowany przez załączenie wszystkich świateł, ale możemy np na początek założyć, że prąd pobierany z regulatora nie będzie przekraczał 25A.
Czy to co tutaj wypisuję ma w ogóle jakiś sens? Proszę o pomoc doświadczonych w tym temacie kolegów.
Pozdrawiam
Drako1988
Od jakiegoś czasu męczy mnie pytanie odnośnie regulatorów napięcia w motoryzacji. Alternator ma wyjście 3-fazowe, do którego to podłączany jest regulator napięcia utrzymujący napięcie ładowania na stałym poziomie około 13.7V.
Widziałem już wiele konstrukcji i zastanawiam się czy nie można zrobić regulatora w ten sposób:
Jest to mocno teoretyczny pomysł, a narodził się po awarii regulatora w motocyklu. Nowy kosztuje zazwyczaj w granicach 200zł, a wykonanie takiego nie wiąże się ze zbyt dużymi kosztami.
Prawdę mówiąc, nie mam pojęcia jakie napięcie międzyfazowe występuje na uzwojeniach alternatora i tym samym jakie napięcie występować będzie na wyjściu mostka prostowniczego (nie mój motocykl i nie mam w tej chwili do niego dostępu). Będzie zapewne ono uzależnione mocno od obrotów silnika. Jeśli napięcie za mostkiem będzie dużo wyższe od napięcia wyjściowego regulatora to pomysł taki nie ma sensu ze względu na straty mocy w tranzystorze.
Nie wiem też jaki pobór mocy jest generowany przez załączenie wszystkich świateł, ale możemy np na początek założyć, że prąd pobierany z regulatora nie będzie przekraczał 25A.
Czy to co tutaj wypisuję ma w ogóle jakiś sens? Proszę o pomoc doświadczonych w tym temacie kolegów.
Pozdrawiam
Drako1988
