Witam.
Ostatnio zaświtał mi pomysł zamontowania alternatora z F126 do mojego motorowera. Mam spalony regulator-nowy to ok. 80zł, wiec nie mam nic do stracenia, bo dysponje altkiem. Mocowanie już mam zaplanowane.
Jest problem tego typu, że bedę musiał zmienić koła pasowe, a co za tym idzie i obroty altka. Wiem, że zmniejszenie nie wchodzi w grę, a jeżeli zrobię za duże to czy wytrzyma to altek?
1.Jaka jest max ilośc obrotów dla altka??
2.Czy nie bedzie problemów z akumulatorem, który bedzie miał kilkakrotnie mniejszą pojemość niż w maluchu?
3.Może nie z tej beczki, ale gdzie można kupić tanie złacza typu molex??
Dzięki za pomoc i informacje
Ostatnio zaświtał mi pomysł zamontowania alternatora z F126 do mojego motorowera. Mam spalony regulator-nowy to ok. 80zł, wiec nie mam nic do stracenia, bo dysponje altkiem. Mocowanie już mam zaplanowane.
Jest problem tego typu, że bedę musiał zmienić koła pasowe, a co za tym idzie i obroty altka. Wiem, że zmniejszenie nie wchodzi w grę, a jeżeli zrobię za duże to czy wytrzyma to altek?
1.Jaka jest max ilośc obrotów dla altka??
2.Czy nie bedzie problemów z akumulatorem, który bedzie miał kilkakrotnie mniejszą pojemość niż w maluchu?
3.Może nie z tej beczki, ale gdzie można kupić tanie złacza typu molex??
Dzięki za pomoc i informacje