Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Wyszukiwarki naszych partnerów

Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME
Europejski lider sprzedaży techniki i elektroniki.
Fibaro Fibaro
Proszę, dodaj wyjątek elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Mechanik - vs. Specjalista z internetu

opamp 19 Cze 2013 11:06 9522 64
  • #31 19 Cze 2013 11:06
    grala1
    Specjalista grupy V.A.G.

    Carrot, zgadza się.
    Ja sam jestem z zawodu elektroenergetykiem i powiem Ci tak że kiedyś było inaczej.
    Kiedyś na praktykach coś się robiło, człowiek zobaczył jak wygląda młotek, nauczył się wbijać gwoździe, dostawał pilnik i szlifował itp - sam widzisz że dużo daje praktyka.
    Dzisiaj już nie ma takiej praktyki. W dzisiejszych czasach jest tak że przychodzisz na praktykę i siedzisz nic nie robiąc lub zasuwasz z miotłą.
    Prawdą jest też to że dzisiejsza młodzież nie che się uczyć robić fizycznie - każdy chce pracować w biurze. Później dostaniesz takiego do pracy to ręce opadają.
    Zauważ że ludzie mieszkający na wsi mają większe zdolności manualne od tych z miasta. Dasz człowiekowi ze wsi do wymiany klocki to odkręci zacisk i jakoś je wymieni, dasz takiemu z miasta to zanim znajdzie klocki w aucie to jeden klucz zepsuje a drugi zgubi :)
    Moje zdanie jest takie że liczy się doświadczenie, praktyka a nie wykształcenie czy papier.
    Oczywiście każdy ma swoje zdanie.
    Jeżeli kogoś uraziłem z tą wsią to przepraszam.

  • Fibaro
  • #32 19 Cze 2013 16:23
    Alfred_92
    Poziom 32  

    grala1 napisał:

    Prawdą jest też to że dzisiejsza młodzież nie che się uczyć robić fizycznie - każdy chce pracować w biurze. Później dostaniesz takiego do pracy to ręce opadają.

    Ja co prawda też studiuję, na kierunku technicznym ale nie wyobrażam sobie później pracy w biurze (nie wytrzymałbym za długo siedząc na jednym miejscu), i mam nadzieję że po studiach znajdę pracę gdzieś w warsztacie w jakimś większym zakładzie.

  • #33 19 Cze 2013 18:26
    jacek0503
    Poziom 21  

    Panowie. Nie ważne jakie kto ma wykształcenie - oczywiście - im bardziej kierunkowe tym lepiej - jest chociażby teoria. Ważne jest to ze jest uczciwy i ze wie ze swoja twarzą i swoim warsztatem reklamuje siebie i to co zrobił.

  • #34 19 Cze 2013 19:58
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  

    Link
    W 12 odpowiedzi sam pisze jak byk ,że jest ciemny w tych sprawach, więc po kiego grzyba sam chce włożyć instalacje LPG sekwencyjną do trudnego samochodu.
    Albo tu.
    Link

  • #35 19 Cze 2013 20:20
    Styler
    Poziom 8  

    "Czy komputer dla mechanika to wyrocznia a miernik czy bloki pomiarowe to czarna magia?"

    - Znam kilku dobrych mechaników, którzy nie korzystają z komputera...

  • #36 19 Cze 2013 20:24
    wopor
    Poziom 32  

    Jestem Panowie człowiekiem starej daty jak miałem telefon w domu to bŁyszczałem :D w okolicy jako że nawet budki na ulicy nie było, i od zarania dziejów tak jest że do zrozumienia działania świata potrzebna jest wiedza i czy ten świat tyczy tylko samochodu czy czarnej dziury to do zdobycia wiedzy jest szkoła ,a wy piszecie że nie zawsze że praktyka i doświadczenie , coś chyba mylicie te dwie rzeczy to wtórnik (nadbudowa) ale baza to wiedza a wiedza to dobra szkoła i chęć ucznia do jej nabycia w drodze kupna(nauki) a nie zaboru mienia(ściagi-kopiujwklej) :D kiedyś musiałem ksiażki kupować i mam ich sporo, to było dość kosztowne i upierdliwe ze względu na dostepność a teraz w dobie internetu można świetnie ją uzupełniać ale podstawe tworzy teoria zdobyta od szkoły podstawowej aż po studia ale mamy mondrych :D polityków to za kilka lat nikt z mechaników nie będzie wiedział jaka jest różnica miedzy stalą kwasoodporną a nierdzewną o wrzeniu nie wspomnę ,za prawidłową odpowiedż dam 50 pkt, pozdrawiam

  • #37 19 Cze 2013 20:25
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  

    Styler napisał:
    Znam kilku dobrych mechaników, którzy nie korzystają z komputera...

    Oczywiście że tak, bo jest od groma znanych usterek . A komputer to czubek góry lodowej.

  • #38 19 Cze 2013 20:44
    zeimp
    Moderator Samochody

    wopor napisał:
    jaka jest różnica miedzy stalą kwasoodporną a nierdzewną

    Odpowiadam :D :
    Stal nierdzewna to stal martenzytyczna, wiele twardsza i wytrzymalsza mechanicznie od kwasoodpornej (austenitycznej), która jest względnie miękka i ma słabą wytrzymałość mechaniczną, ba(!) kwasówa jest nierdzewką, ale nierdzewka nie jest kwasoodporna hehe ( punktów nie potrzebuję :D ).

    Dziś już nie uczą tak, jak kiedyś... Dziś uczy się z gotowców. Kiedyś było fajne wulgarne (trochę) powiedzenie, cyt." Masz łeb i ch*j, to kombinuj"... Dziś masz internet i to wystarczy - tylko co to będzie, jak go kiedyś, ktoś "z prądu wyłączy" :D ?

  • #39 19 Cze 2013 21:16
    Montrres
    Poziom 21  

    Myślę, że praktyka i wiedza powinny iść ze sobą w parze. Tą przewagę mają szkoły zawodowe nad technikami. Taki człowiek po zawodówce umie więcej niż technik, a to tylko dlatego ze on zobaczył te klocki hamulcowe w samochodzie i miał je w łapach (do tego pewnie sam je wyciągał ok 1,5h), a technik pewnie tylko na obrazku i to na wikipedii. Sam od jakiegoś czasu znajomym robię drobnice przy komputerach: np wyczyść bo się grzeje, albo wolno chodzi. Ale pierwszy laptop jaki rozebrałem i wyczyściłem był mój prywatny. Nieraz było tak że i 3h siedziałem nad jakimś wynalazkiem bo nie umiałem zdjąć obudowy (obecnie też mam jednego upartego Sony :) ) ale jaka satysfakcja jak się udało i w dodatku klient zadowolony.

    System edukacji w Polsce leży. Ludzie po zawodówkach są "gorsi" bo nie mają wykształcenia średniego. Bzdura totalna.
    No ale wracając do samochodów: ktoś wspomniał o kosztach... niestety wielu nie stać na naprawę w ASO albo w certyfikowanym warsztacie (załóżmy że rzetelnym). Ludzie oszczędzają na czym się da. Sam moje Audi 80 próbuję do ładu doprowadzić o własnych siłach i dzięki Wam forumowiczom się to udało już 2 razy, pomimo że mechanikiem nie jestem. Ja wiedzę potrzebną zdobyłem sam (internet i własna dedukcja).
    Bardzo ważne jest nastawienie klienta. Jeżeli mnie coś przerosło albo byłem w błędzie to trzeba dumę wsadzić głęboko i posłuchać co ma mądrzejszy do powiedzenia.
    Koniec końców, wszystko zależy jakiego człowieka się napotka... bez różnicy czy to przemądrzały klient czy mechanik-partacz.
    Pozdrawiam!

  • #40 19 Cze 2013 21:40
    piwkooo
    Poziom 23  

    Witam
    To i ja dorzucę tu, moje przemyślenia i doświadczenia, w temacie naprawy moich samochodów, przez profesjonalnych mechaników w warsztatach.
    Dodam, że od dzieciństwa naprawiałem sobie sam rowery, potem motorowery i doszedłem do dwóch maluchów ( mam na myśli fiata 126p ) które, też sam naprawiałem od początku do końca.
    Potem zacząłem pracować i kupiłem pierwszy lepszy samochód, na którego naprawę niestety już nie miałem czasu, a po drugie, ktoś kiedyś mi powiedział " Rób to co się wyuczyłeś, a zarobionymi pieniędzmi płać za to, co nie jest twoją pasją, albo na co nie masz czasu "
    OK pomyślałem i oddałem auto do warsztatu na wymianę olejów, filtrów i klocków. Cóż po dwóch dniach zobaczyłem kapiący olej z pod samochodu ( niedokręcony filtr ) pojechałem dokręcili ( strata mojego czasu i paliwa ) niestety, nie usłyszałem nawet 'przepraszam' , a tylko 'no zdarza się'. Po tygodniu zauważyłem, że grzeją się tarcze hamulcowe ! podjechałem, trzeba zostawić auto, to przeczyścimy zaciski nasmarujemy prowadnice, OK zostawiłem. Niestety, przy następnej wymianie klocków wymieniałem już obydwa zaciski, bo poprzednia naprawa poległa na wyrwaniu osłon gumowych i psiknięciu WD, co poskutkowało skorodowaniem tłoków.
    Od tego czasu, sam naprawiałem wszystko w tym aucie, bo bałem się, trafić na następnego wspaniałego mechanika !
    Następne, auto to TDI, mówię no kolego, tu już komputer i silnik wysokoprężny, więc następny mechanik tym razem 'renomowany' tylko od VW,Audi więc zaufałem, pierwsze wiadomo filtry, oleje, rozrząd, napinacz paska wielorowkowego oryginał !!! ( silnik AHU kto wie to wie ) - wszystko OK !
    Po 2 miesiącach, napinacz do wymiany zatarte sprzęgło na alternatorze co skutkuje szybkim zużyciem napinacza, tłumaczenie " noo musiał mechanik nie sprawdzić tego sprzęgła ". Następny napinacz i sprzęgło 600 zł !!! Dodam, że po tej wymianie ( samochód odbierała żona, a było to w zimę ), po dwóch tygodniach zauważyłem, że nie działa klimatyzacja, patrzę pod machę a pasek z klimy leży sobie na osłonie, a napinacz dynda sobie na jednej śrubce !!! Podjazd do mechanika, tłumaczenie " noo wie Pan, mam tu uczni, musiał któryś nie dokręcić !!!
    Od tego czasu również ten samochód naprawiałem sam, BO MAM DOŚĆ partaczy i ludzi, którzy nie dbają o klienta i nie widzą w swoim działaniu nic złego, a winny jest klient, BO SIĘ ZNA !!!
    Żal mi tylko ludzi którzy, nie mają pojęcia o mechanice i podstawowych naprawach, bo są rżnięci na kasę w warsztatach, przez tych pseudo mechaników, którzy są za bardzo zadufani w sobie i wymieniają pół auta zanim coś naprawią, a wystarczy czasem właśnie poprzeglądać forum danej marki i posiłkować sie doświadczeniem innych !
    To na koniec dodam jeszcze przykład, jak urwał mi się przewód do sterownika pompy VP-37 i samochód chodził, z odgłosem 'autosana', brak sterowania wyprzedzeniem zapłonu, mechanik zawyrokował głowica do roboty, napewno zawory ! Po 10min. na forum passata, lutownica i auto chodzi jak złoto ! Co by było, gdyby trafiło innego nie mającego czasu lub chęci na szukanie samodzielnie, to proste remont głowicy za 1500zł !!!

    Więc, Panowie mechanicy nie obrażajcie się na klientów, ani nie gańcie tych którzy pytają, bo chcą zrobić coś sami " nie święci garnki lepią " i ta maksyma niech wam przyświeca w pracy i tu na forum.

    Pozdrawiam
    Andrzej

  • Fibaro
  • #41 19 Cze 2013 21:41
    wopor
    Poziom 32  

    Kolego zeimpuś za wiedze należy sie zapłata i tyle, dodać mozna jeszcze żer óżnią sie zawartością chromu stal kwsowa 18% a nierdzewka 10% a co to jest chrom nie pytam :D a rozpoznać mozna poprzez zbadania ferromagnetycznych właściwości jak ? ot pytanie za 0,7 :D a wrzenie to parowanie całą objetością :D , stary jestem ale jak jakiś pacan wywalił poradnik inż mechanika na śmietnik to się mnie zmarszczyła skóra na d...psku ze złości i te 3 tomy zabrałem do domu, to teraz mamy tak murarz samochody naprawia , piekarz domy muruje ,fryzjer piecze chleb......itd a miało być tak pieknie premier spolegliwy, poseł światły i biegły w materii prawa, minister fachowy, a mamy tak jak sobie zasłużyliśmy jako naród.

  • #42 19 Cze 2013 22:07
    zeimp
    Moderator Samochody

    wopor napisał:
    a rozpoznać mozna poprzez zbadania ferromagnetycznych właściwości jak ? ot pytanie za 0,7 :D

    Pewnie chodzi Ci o magnes, ale...odbiegamy od tematu :(

    wopor napisał:
    ale jak jakiś pacan wywalił poradnik inż mechanika na śmietnik to się mnie zmarszczyła skóra na d...psku ze złości i te 3 tomy zabrałem do domu


    A po co komu dziś księgi? Przecież mamy erę internetu :D:D:D Echh, brak słów!

  • #43 19 Cze 2013 22:11
    T5
    Moderator Samochody

    W wieku 4 lat rozkręciłem ojcu nowy rower- dostałem taki wpier,,, że do dzisiaj pamiętam :D Później rozkręcałem co się dało...
    Zaczełem w końcu składać... Tak się zaczęła pasjaSzkoła podstawowa, zawodowa(warsztaty były w szkole- pierwszy rok obróbka ręczna,drugi mechaniczna,spawanie trzeci - w końcu przy autach :D Później technikum i do woja.Po woju do roboty- i dopiero zaczeła się nauka, taka prawdziwa.
    A teraz? Przychodzi młody i pyta o pracę - mówię że może coś by było- ile ja zarobię Nosz kur... pokaż na co cię stać i zapraszam do negocjacji a nie od razu ile mi dasz.Pytam o kilka rzeczy - prostych- a on się mota z odpowiedzią.Stawiam do prostej roboty- porażka.Od razu widać czy dobry materiał na mechanika czy tylko wymieniacz oleju.(bez urazy dla młodzieży)
    Wiedzy trochę mam, doświadczenia też pół plecaka do grobu nie muszę zabierać ale nie ma komu przekazać.
    Z praktyki- kolega murarz z zawodu (chwilę pracował u mnie-kłopoty finansowe miał) jak by chciał to bym go zatrudnił(dobry był)
    Młodzież z tego co widzę nie szanuje pracodawcy i tym samym siebie.I bezmyślność idzie w parze.Dlaczego nie myślą przy robocie?Przecież to nie boli.Dlaczego nie wykorzystują tego co wiedzą?Jak nie wiesz - przyjdź ,zapytaj-nikt w ryj nie da.
    Kiedyś w szkole zawodowej pojechaliśmy na wycieczkę do jakiegoś salonu(na tamte czasy to był szok)i kierownik powiedział "nie musicie znać budowy urządzenia z szczegółami - musicie znać zasadę działania
    Przecież moja praca, wykonanie pracy którą robie ja świadczy tylko i wyłacznie o mnie. I nie trzeba żadnych reklam, banerów , ulotek itp itd.To jest najlepszą reklamą.

  • #44 19 Cze 2013 22:22
    Alfred_92
    Poziom 32  

    Czy Panowie nie przesadzacie, czy to ja jestem ewenementem, bo w pracy chciałbym się czegoś nauczyć, a zarobki to tyle co na dojazdy i coś tam na wydatki (przynajmniej dopóki nie zdobędę doświadczenia). Mogę pracować ciężko czy fizycznie ale chciałbym żeby pracodawca dał mi jakąś praktyczną wiedzę a nie kazał zamiatać podłogę. A gdy szukałem pracy na wakacje wszędzie słyszałem "Dziękujemy oddzwonimy", a nawet nie zapytali co potrafię. Ogólnie z pracę na wakacje w jakimś warsztacie czy jakiejś pokrewnej dziedzinie jest dramatycznie trudno, jedyne co pozostaje to jakaś praca w gastronomii, ale nie wiedzieć czemu tam szukają głównie dziewczyn.

  • #45 19 Cze 2013 22:26
    T5
    Moderator Samochody

    A skąd jesteś? (Z psujo-naprawiacza zrobię mechanika) :D

  • Fibaro
  • #46 19 Cze 2013 22:31
    zeimp
    Moderator Samochody

    Alfred przesadzasz. Gdybyś się na czymś znał naprawdę, to szukałbyś przacy w tej jednej dziedzinie. Ja sobie siebie nie wyobrażam w gastronomi (mimo iż w kuchni nie najgorzej mi idzie), ale wiem, że jak masz jaja i chęć, to znajdziesz pracę bez problemu. Ja też byłem kiedyś w wieku szkolnym i nigdy z pracą nie było problemu, ale... Najpierw trza pokazać co potrafisz, przemęczyć się "za grosze" przez miesiąc, dwa i po tym okresie przeprowadzić rzetelną rozmowę z pracodawcą! Nie wierze, że Cię zwolnią, bo chcesz więcej! Ale jak się startuje, jak kolega T5 opisał, to marne szanse. Ja nigdy się nie zapytałem za ile będę pracował, każdy mi powtarzał, żem głupi! Niemniej jednak, nigdy nikt mnie nie wykolegował, ba zawsze byłem zadowolony! Dużo by pisać, ale tu mogą zabrać głos ci "starsi" koledzy...

  • #47 19 Cze 2013 22:39
    Alfred_92
    Poziom 32  

    zeimp napisał:
    Alfred przesadzasz. Gdybyś się na czymś znał naprawdę, to szukałbyś pracy w tej jednej dziedzinie. Ja sobie siebie nie wyobrażam w gastronomi (mimo iż w kuchni nie najgorzej mi idzie), ale wiem, że jak masz jaja i chęć, to znajdziesz pracę bez problemu.
    Też nie zwracam uwagi na ogłoszenia z gastronomią chociażby dlatego że nie mam książeczki sanepidowskiej, poza tym najbardziej zależy mi na pracy w jakimś warsztacie samochodowym (mój przyszły zawód to elektromechanika samochodowa) wiec jeszcze przed ukończeniem szkoły chciałbym nabrać praktyki, pomimo że jakąś już mam głównie z własnej chęci i dociekliwości. Jak wspomniałem szukam pracy na okres wakacji a w takim przypadku zazwyczaj słyszę "dziękujemy szukamy osoby na stałe"

    Dodano po 48 [sekundy]:

    T5 napisał:
    A skąd jesteś? (Z psujo-naprawiacza zrobię mechanika) :D

    W linii prostej mam do Kolegi jakieś 350 km więc sporo bym się najeździł :D

  • #48 19 Cze 2013 22:53
    damz23
    Poziom 2  

    Dziś nie ma praktyki i nie ma fachowców od danej dziedziny. Jezeli chodzi o auta to już nie ma mechaników którzy naprawiają auta, teraz to są wymieniacze. Naprawa polega na wymianie uszkodzonej czeci na sprawną.
    Idziesz do takiego fachowca i mowi:" wymienilem to, to tamto i siamto ale nie działa "
    Czyli nie naprawione i za co tu płacić?
    Forum i porady zmuszają ludzi do samodzielnego myslenia. Unaoczniają, ze pewne rzeczy są bardzo proste przy odrobinie chęci.

  • #49 19 Cze 2013 23:01
    T5
    Moderator Samochody

    damz23 napisał:
    Dziś nie ma praktyki i nie ma fachowców od danej dziedziny. Jezeli chodzi o auta to już nie ma mechaników którzy naprawiają auta, teraz to są wymieniacze. Naprawa polega na wymianie uszkodzonej czeci na sprawną.
    Idziesz do takiego fachowca i mowi:" wymienilem to, to tamto i siamto ale nie działa "
    Czyli nie naprawione i za co tu płacić?
    Forum i porady zmuszają ludzi do samodzielnego myslenia. Unaoczniają, ze pewne rzeczy są bardzo proste przy odrobinie chęci.
    W ten sposób uogólniając obraziłeś wielu fachowców z elektrody.

  • #50 19 Cze 2013 23:05
    Alfred_92
    Poziom 32  

    Bo coraz częściej rozebrać jakiś element jeżeli jest powiedzmy zalany żywicą. Jak wyobraża sobie kolega naprawę sondy lambda? Można pobawić się w próbę reanimacji przepływomierza przez delikatne czyszczenie drutu ale jest to efekt krótkotrwały i wątpliwy, a wtedy to klient powie znajomym "Naciągnął mnie na 50 zł a po tygodniu samochód znów nie działa bo nawet niczego nie wymienił" a to z kolei robi antyreklamę mechanikowi, bo kto przyjedzie do mechanika który naprawia tak że za tydzień auto znów nie działa. Raczej nikt z mechaników nie odmówi koledze wymiany samych tulei czy swożnia w wahaczu jeżeli ten będzie w zadowalającym stanie, chyba że jest to niemożliwe jak np wymiana samego sworznia w AR 156. Podobnie ma się sprawa z chińskimi częściami, niech koledzy mający warsztat wypowiedzą się jakie mają podejście do części typu jednoprzewodowa sonda lambda za 39,99 zł z allegro.

  • #51 19 Cze 2013 23:06
    damz23
    Poziom 2  

    Niestety taka jest prawda. Google i youtube nie zrobią z Ciebie fachowca jak sam nie rozvierzeszi nie napraeisz kilku aut

  • #52 20 Cze 2013 00:07
    diodabg
    Poziom 28  

    grala1 napisał:
    Ja mam klienta który zanim przyjedzie do mnie to zrobi sobie listę z internetu co jest do wymiany - ale zawsze mu mówię że to kupę kasy kosztuje a jak sie okaże że nie to to co wtedy?
    Teraz wpadł na pomysł że podstawi drugie BMW żeby poprzekładać części i wtedy będzie wiadomo ale jakoś zawsze nie mam czasu na to :)
    Zawsze jak coś jeszcze wyjdzie w aucie i go o tym informuje to oddzwania i mówi że dzwonił na forum i pewnie będzie to i tamto a sam nie ma zielonego pojęcia.
    Pewnie nawet sprzęgła nie potrafi wciskać bo kupił sobie w automacie.
    Mam tez klienta który ma do mnie 50km - naprawiłem mu auto jakieś 10 lat temu i od tego czasu jeżeli chodzi o elektronikę w aucie to powiedział że nigdzie indziej nie pojedzie. Miałem też tu przypadek że przy uszkodzonym czujniku temperatury jakiś mechanik robił mu głowicę ale nic to nie dało.
    Oczywiście trafiają się też tacy którym nigdy nic nie pasuje i zawsze mają jakieś pretensje.
    Co do szkoły i szkoleń to moje zdanie jest takie że nic to nie daje.
    Dla mnie mechanikiem może być nawet rzeźnik z zawodu - liczy się to co potrafi a nie jakieś papiery ze szkół czy szkoleń.
    Dzisiejsza szkoła nie uczy - liczy się doświadczenie a nie klepanie regułek.


    nieźle nieźle ale ja mam lepsze szopki
    po kilku letniej pracy w budowlance robie znowu na warsztacie w Dubline...
    w pierwszy dzień dostałem 3 auta na test 4 mechaników nie umiało ich naprawić jak naprawie moge pracować...
    spoko BMW X5 2.0d brak ciśnienia doładowania brak mocy wymienili egr turbo i pare innych dupereli za sume 600eu - zapchany był dpf odkręciłem tłumik i moc jak w rakiecie...:-)
    SEAT brak abs i brak komunikacji ze sterownikiem zmieniali czujniki pompe abs - spalony był bezpiecznik... znowu kilka stówek w błoto :-)
    VW Touareg 3.0D ciężko pali zmienili pompe niskiego ciśnienia, kolektory z klapami za sume 1040 euro !!! i kilka innych gadzetów - a wystarczyło sprawdzić wtryski na przelewy
    wszystkie 3 fury zdiagnozowane przez budowlańca do przerwy obiadowej ... masakra
    mógł bym pisać godzinami ale szkoda klawiatury najlepszy numer z zeszłego tygodnia szef kupił megane dla żony brak wspomagania posprawdzał stwierdził USZKODZONY AKUMULATOR może mieć słaby prąd i dlatego wspomaganie nie działa :-);-) kupił lepszy akumulator bosch za 140eu bo przecież autko żonki i oczywiście zdziwienie że po wymianie aku wspomagania dalej nie ma ;-):-)
    jedyne z czego się ciesze to że mam dostęp do nowych aut i moge szybko nadrobić zaległości szkoda tylko że miedzy tymi mechanikami czuje się jak w ZOO :-) a najdziwniejsze że zarabiają 600eu więc całkiem nieźle ...
    Jak ktoś ma ochotę zapraszam do naszego ZOO... :-)

  • #53 20 Cze 2013 01:50
    zeimp
    Moderator Samochody

    diodabg napisał:
    VW Touareg 3.0D

    Mógłbyś coś więcej napisać na temat tego VW? Tak się zastanawiam, jak Ty sprawdziłeś na przelewy piezoelektryki...

  • #54 20 Cze 2013 08:05
    diodabg
    Poziom 28  

    wow rzeczywiście rozpędziłem się i użyłem złego słowa badanie piezo polega na badaniu ciśnienia paliwa w przewodach powrotnych wtryskiwaczy testerem w którym również trzeba wytworzyć ciśnienie paliwa. Po podmianie i adaptacji wtrysków auto palilo normalnie...Generalnie chodziło o to że zmieniali na pałe rzeczy które wyświetlał komputer jako kody usterek większość błędów i tak pewnie była spowodowana tym że sami tam grzebali a nikt nie pomyślał o wtryskach bo przecież magiczne piezo... co ciekawe piezo to technologia z 19 wieku a ciągle jest problem z właściwą diagnozą spowodowaną niewiedzą i złym diagnozowaniem od strony elektrycznej np. nie da rady sprawdzić zwykłym multimetrem...

  • #55 20 Cze 2013 08:29
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  

    diodabg napisał:
    szkoda tylko że miedzy tymi mechanikami czuje się jak w ZOO a najdziwniejsze że zarabiają 600eu więc całkiem nieźle ...

    Serio.
    diodabg napisał:
    co ciekawe piezo to technologia z 19 wieku a ciągle jest problem z właściwą diagnozą spowodowaną niewiedzą i złym diagnozowaniem od strony elektrycznej np. nie da rady sprawdzić zwykłym multimetrem...

    Typowa usterke napedu piezo spokojnie ogarniesz miernikiem.

  • #56 20 Cze 2013 08:44
    diodabg
    Poziom 28  

    Strumien swiadomosci swia napisał:
    diodabg napisał:
    szkoda tylko że miedzy tymi mechanikami czuje się jak w ZOO a najdziwniejsze że zarabiają 600eu więc całkiem nieźle ...

    Serio.
    diodabg napisał:
    co ciekawe piezo to technologia z 19 wieku a ciągle jest problem z właściwą diagnozą spowodowaną niewiedzą i złym diagnozowaniem od strony elektrycznej np. nie da rady sprawdzić zwykłym multimetrem...

    Typowa usterke napedu piezo spokojnie ogarniesz miernikiem.

    Sorki tu są wypłaty co tydzień...
    Ogarniesz miernikiem jeśli walnie ci całkiem ale nijak to ma się do precyzji jak np we wtryskach elektromagnetycznych...

    I troszke źle się wyraziłem bo brzmi to jakbym czuł sie mistrzem świata ;-) a wiem że nie jestem i przy niektórych z was to jestem pikuś ze względu na zbyt długą przerwę w mechanice tym bardziej że to co było 8 lat temu a teraz to wielka różnica :-(

    Ale wszyscy uczymy się całe życie ;-)

  • #57 20 Cze 2013 19:38
    wopor
    Poziom 32  

    wszyscy mechanicy powinni przeczytać Logikę dla Prawników, ksiażka która jest obowiazkiem chyba 2 roku prawa i mówie to seriio :D ,brak znajomosci jak działa układ, poszczególne podzespoły i współpraca układów i brak logicznego składania przesłanek daje takie efekty

  • #58 20 Cze 2013 22:23
    jurekk55
    Poziom 34  

    alpha01 napisał:
    Niektórzy mają korytarz dyplomów a dochodzenie co w aucie nie gra zaczynają od googla i elki


    alpha01 napisał:
    .pracuje w boschu i chcąc nie chcąc dwa razy w roku musze jechać do zjeb..ej brukseli na szkolenie.


    I w boschu uczą wypinania wtyczek i podobnego lamerstwa ? daleko szukasz szkoleń i pracy

    carrot napisał:
    Elektryk musi mieć ukończoną szkołę kierunkową i posiadać uprawnienia, które musi odnawiać co parę lat, właśnie po to, żeby nie zabić klienta, któremu robi instalację.
    Natomiast każdy może grzebać do woli w układach hamulcowych, kierowniczych czy srs, co może doprowadzić nie tylko do zabicia klienta, ale także innych uczestników ruchu drogowego
    I to jest moim zdaniem chore


    No niestety , nawet poziom szkoleń w "renomowanych" pionach szkoleń odbiega od norm zawodowych, kiedy widzę typa wypinającego wtyczki na włączonym zapłonie czy grzebiącego probówką czy opornikami w air bagu , mam wrażenie że powinni szukać roboty wśród drwali na Syberii.

  • #59 20 Cze 2013 23:09
    766630
    Usunięty  
  • #60 20 Cze 2013 23:19
    zeimp
    Moderator Samochody

    jurekk55 napisał:
    I w boschu uczą wypinania wtyczek i podobnego lamerstwa ?


    To nie jest żadne lamerstwo - tak właśnie uczą! Masz silnik testowy i robisz z nim co chcesz (podpowiedź wyżej). Obserwujesz, co się dzieje, wykonujesz pomiary, analizujesz... Później dochodzisz do pewnych wniosków i dopiero potem nie wykonujesz w rzeczywistości lamerstwa (jak to określiłeś)! Sam jeżdżę na rozmaite szkolenia, co tylko nowa fura z nowym systemem wyjdzie i niestety, ale tak trzeba, żeby być na bieżąco w temacie! Tak więc nie osądzaj, jeśli nie bywasz na takich szkoleniach - nie wyobrażasz sobie nawet, jak bardzo "w plecy" jesteś z wiadomościami technicznymi... I nie każ mi tego wyjaśniać, bo ja szkolił Cię nie będę! Widać to nawet, po Twoim wpisie:
    jurekk55 napisał:
    kiedy widzę typa wypinającego wtyczki na włączonym zapłonie czy grzebiącego probówką czy opornikami w air bagu , mam wrażenie że powinni szukać roboty wśród drwali na Syberii.

    Podpowiem Ci, że probówką można, za to miernikiem nie!

 Szukaj w ofercie
Zamknij 
Wyszukaj w ofercie 200 tys. produktów TME