"jeżdzisz mało czy dużo ?
a) mało to centra futura - Akumulator Centra Futura 53Ah
b) dużo to centra plus - Akumulator Centra Plus 54Ah"
I chciałem kupić futurę, w sklepie jednak facet patrząc na mojego opelka astre II 1.8 115KM powiedział że do takiego samochodu będzie lepsza centra plus jeśli nie jeżdżę dużo ponieważ futura jest raczej do nowszych samochodów, potrzebuje większego prądu ładowania czy coś takiego, a jakie jest wasze zdanie?
Mam ten pierwszy - golf MK2 1.8 od ok. 2 lat, przy odpowiednim ładowaniu najmniejszych problemów, generalnie jestem energooszczędny więc wszystkie żarówki poszły precz, w środku wszystko na ledach więc nawet zimą raz zdarzyło się drzwi nie domknąć, lampka podsufitki świeciła całą noc - zapalił bez problemu. A ile razy radio zostało włączone przez kilka-kilkanaście godzin, to już nie wspomnę.
Centra plus jest ok.
Futura ma niby jakieś rozwiązania zapobiegające rozładowywaniu się aku na postoju ale bazowa ( choc nie do końca, bo w zasadzie bazowa seria to standart ) plus będzie ok
Proponuję poczytać opinie użytkowników nt. reklamowania wadliwych akumulatorów. Wówczas może nie trzeba będzie wybierać pomiędzy futurą a plusem -
Oba akumulatory to dobre produkty, ale Plus jest otwieralny a Futura zgrzewana, co do opinii to każdego produktu znajdą się przeciwnicy i zwolennicy. Prawda jest taka że, jeżdzimy na światłach cały czas i aku dostaje bardziej niż kiedyś, trzeba je doładowywać, a mało kto to robi i potem pretensje że opad masy się zrobił i czarny elektrolit w 2 lata w Futurze i reklamacja nieuznana. Mi aku działa 5 lat ale to pewnie dla tego że co 3 miesiące podładowauje przez nocke. Pozdrawiam
...Prawda jest taka że, jeżdzimy na światłach cały czas i aku dostaje bardziej niż kiedyś, trzeba je doładowywać, a mało kto to robi i potem pretensje że opad masy się zrobił i czarny elektrolit w 2 lata w Futurze i reklamacja nieuznana....
Faktycznie Futura jest aku specjalnej troski, u mnie zaczeła niedomagać po 1,5 roku, padła rok później. Pracowała w samochodzie w którym była ładowana prądem 13 V jeśli silnik działał na wolnych obrotach a były włączone jednocześnie światła długie, stopy, przeciwmgielne, awaryjne, cofania; dodatkowo wentylacja w pełną mocą, radio, ogrzewanie tylnej szyby i zapalniczka - a normalnie na 14,5 V. Samochód używany regularnie, na trasach kilkunastokilometrowych, z małym benzynowym silnikem 1,3 palącym "na styk" - jak widać z opisu akumulator lekko nie miał to i gwarant reklamacji nie uznał.
Miałem centre future 53 po około 1,5 roku pojawiły się problemy
Samochód po 3 dniach postoju nie odpalał
Oczywiście producent gwarancji nie uznał
Ogólnie ich serwis gwarancyjny jest tragiczny, jedyne co potrafią to zrzucić winę na klienta. Tylko w tym są dobrzy
Gwarancję uznają kiedy nastąpi zwarcie cel lub napięcie spadnie do 0 V (przerwa), rozszczelnienia akumulatora z powodu wady produkcji i wycieku elektrolitu.
Ale jeśli ktoś ma nieprawidłowe ładowanie, prądożerny odbiornik wysysający akumulator podczas postoju, w obsługowym akumulatorze doprowadzi do długotrwałego odkrycia płyt, a wreszcie będzie utrzymywał akumulator w stanie permanentnego niedoładowania a w efekcie do zasiarczenia, to z jakiego powodu producent miałby uznać gwarancję?
Tylko ze zalozylem do tego samochodu starszy akumulator i jezdze juz ponad rok i niesprawia problemów z zapalaniem
Ani razu nie było problemu z zapaleniem
Poprostu akumulatory CENTRY to ZLOM
Zadaniem serwisu jest wymyslanie paranoi i obwinianie klientow
Dobre akumulatory, o wiele bardziej odporne na złe traktowanie od obecnych hipernowoczesnych, już były, ale się skończyły bo:
- wszystko jest teraz robione tak aby wytrzymało tylko okres gwarancji, każdy kolejny rok więcej to suwenir, z którego trzeba się cieszyć. Z drugiej strony akumulatory na pierwszy montaż dają rade kilka lat. Czy oznacza to, że pod maskę trafiają tylko bardzo dobre egzemplarze czy może świadczy o stanie technicznym samochodów w pierwszych latach życia?
- bo ołów jest droższy niż kiedyś a trzeba trzymać cenę akumulatorów na akceptowalnym dla kupujących poziomie.
Kiedyś ludzie z akumulatorami obchodzili się jak z jajkiem, doładowywali co miesiąc, sprawdzali poziom elektrolitu, w autach było mniej odbiorników prądu.
Dzisiaj każdy chce wrzucić skrzynkę pod maskę a potem tylko lać paliwo i jeździć bezproblemowo 5 lat.
Obecne akumulatory już nie te a i w samochodach rozgościły się radia z podtrzymaniem pamięci, elektryczne wspomagania, klimatyzacje, ogrzewanie przednich szyb i lusterek, elektryczne szyby, siedzenia, alarmy strzegące strefy dookoła, czujniki wszystkiego co możliwe i cholera jeszcze wie co. Nawet syrena alarmowa z własnymi akumulatorami, które po kilku latach zdychają, wylewają (mój przypadek), są w stanie szybko zatłuc każdy akumulator, nie ważne jakiej firmy i za ile kupiony.
Średnie prędkości w miastach drastycznie spadły. Sprawny alternator + regulator w samochodzie stojącym w korku, na wolnych obrotach, z włączonymi światłami, ogrzewaniem i radiem nie będzie w stanie naładować skutecznie akumulatora nawet w pół godziny tak jak zrobi to samochód jadący 15 minut ze średnimi obrotami około 2 tys/min. A realia, zwłaszcza w zimie, są takie że więcej się stoi niż jedzie.
Jeśli chodzi o wybór producenta to wystarczy spojrzeć na wyniki w googlu. Raz polecane Bosche u innych sypią się jak afgańskie domki już po roku, to samo jest z Centrami, Vartami, ZAPami i wieloma innymi, dowolnie wybranymi firmami. Jeszcze tylko o MOLLach nie słyszałem złego słowa, ale może słabo szukałem.
Gdybym miał obecnie kupować nowy akumulator to na pewno nie dałbym się nabrać na żadne modele oferujące np. +30% maksymalnego prądu rozruchu z tej samej pojemności. Skoro jesteśmy już przy Centrach, model Plus dla 45 Ah daje 300A, a Futura z tej samej pojemności prawie 400A.
Czy centry to złom miałem standard 4 lata i nie narzekałem chyba ani razu ją nie ładowałem.
Mialem tez wczesniej centre standard w innym samochodzie i po uplywie 2,5 roku dostala zwarcia na celach
Doplacilem wiecej za FUTURE poniewaz oferowali 3 letnia gwarancje i niby bardzo dobra jakosc.
Co z tego skoro gwarancji nie uznaja a jakosc jest gorsza
Ogolnie nie polecam akumulatorow CENTRY FUTURA i wiecej nie kupie akumulatora tej firmy
Serwisanci sa bardzo dobrze wyszkoleniu ale tylko w obwinianiu klienta
Ogolnie ich serwis to porazka !!!!
A ja znowu mam w 4 samochodach Centra Futura (w tym w 2 dieslach) , mają już po 3,4,5 lat i jak je włożyłem tak o nich zapomnialem.
Teraz czeka mnie zmiana w kolejnym i patrząc na to co piszecie to byle nie Centra, a patrząc z mojego doświadczenia to chyba raczej zostane przy Centrze.
Jedyne co to w jednym magiczne oczko się "zepsuło" i nie było już nigdy zielone.
Mała uwaga co do Centry produkuje chyba ona jeszcze akumulatory na eksport pod nazwą Exide. Nikt w to nie chce wierzyć ale napiszę. Wytrzymał prawie 10 lat. Rok produkcji 1999 a padł w 2009 z niewiadomych przyczyn wybuliło go. Był zamontowany fabrycznie w 2001 roku bo z tego roku samochód czyli leżał 2 lata. Samochód Fiat Siena 1.2 2001r. Padł przy przebiegu jakieś 75000 km. No ale regularnie była dolewana woda i mierzona gęstość elektrolitu być może to mu się przysłużyło. Także polecam szukać pod nazwą Exide.
Mi tez akumulatory z pierwszego montażu wytrzymują minimum 5- 7 lat i to w dieslu.
Nigdzie nie kupisz tej jakości akumulatora co jest dostarczany do producenta samochodów. Tam dostarczają lepsze jakościowo akumulatory zresztą jak wszystkie części.
Jakość akumulatorów centry na wolnym rynku zepsuła się kilka lat temu i jest coraz gorzej. Jak kupisz inne firmy akumulator, to będziesz miał przynajmniej gwarancję, bo Centa z góry zakłada aby nie uznawać żadnych reklamacji.
Mała uwaga co do Centry produkuje chyba ona jeszcze akumulatory na eksport pod nazwą Exide. Nikt w to nie chce wierzyć ale napiszę. Wytrzymał prawie 10 lat. Rok produkcji 1999 a padł w 2009 z niewiadomych przyczyn wybuliło go. Był zamontowany fabrycznie w 2001 roku bo z tego roku samochód czyli leżał 2 lata. Samochód Fiat Siena 1.2 2001r. Padł przy przebiegu jakieś 75000 km. No ale regularnie była dolewana woda i mierzona gęstość elektrolitu być może to mu się przysłużyło. Także polecam szukać pod nazwą Exide.
Tak tylko technologia 10 lat temu była inna wspólczesny akumulator wytrzyma maksymalnie 7lat.
Na żywotność akumulatora wielki wpływ ma ilość zastosowanego ołowiu.
Co zrobić jeśli ceny tego metalu na rynkach rosną, a producenci chcą nadal utrzymać ceny akumulatorów na poziomie przystępnym? Wiadomo.
Tyle ze aby dostać nowy to przeważnie każdy oddaje stary akumulator z którego ołów się przecież odzyskuje więc ceny ołowiu nie powinny w 100% przełożenia .Zresztą kaucja od dawna to chyba 30zł a jak ołów tak podrożał powinno być więcej.
Tyle ze aby dostać nowy to przeważnie każdy oddaje stary akumulator z którego ołów się przecież odzyskuje więc ceny ołowiu nie powinny w 100% przełożenia .Zresztą kaucja od dawna to chyba 30zł a jak ołów tak podrożał powinno być więcej.
30 zł kaucji płacisz do budżetu urzędu marszałkowskiego a nie producentowi akumulatorów i cena ołowiu na rynkach nie ma tu nic do tego. Stawkę określa Ustawa z dnia 24 kwietnia 2009 r. o bateriach i akumulatorach - Dz.U. 2009 nr 79 poz. 666.
Stary akumulator również nie trafia do producenta a do "zakładu przetwarzania zużytych baterii lub zużytych akumulatorów". Zakład ten żyje z tego, że odzyskane surowce wtórne sprzedaje firmom produkcyjnym. Sądzisz, że zakłady sprzedają te surowce za np. 10% wartości? Również chętnie posługują się ceną rynkową, bo to ich zysk.
No i ? Jest jakiś zakaz aby producent akumulatorów utworzył spółkę zależną która będzie zajmowała się przerobem zużytych akumulatorów? Johnsons controls właściciel varty zresztą taką ma - zakład w Krautscheid(Niemcy).W Polsce ZAP Sznajder ma też taką spółkę.
EDIT :
Właśnie gdzieś przeczytałem że zaklad przerobu akumulatorów należący do ZAP Sznajder będzie zamknięty - u pracowników i okolicznych mieszkańców w tym dzieci (więc odpada opcja że to byli pracownicy) stwiedzono kilkukrotne przekroczenie zawartości ołowiu we krwi , poza tym podobno wylewali gdzieś pokątnie kwas z akumulatorów.Echh "biznes po polsku" , ręce opadają.
Gdybym miał obecnie kupować nowy akumulator to na pewno nie dałbym się nabrać na żadne modele oferujące np. +30% maksymalnego prądu rozruchu z tej samej pojemności. Skoro jesteśmy już przy Centrach, model Plus dla 45 Ah daje 300A, a Futura z tej samej pojemności prawie 400A.
Ja mam akumulator 50 Ah odpowiednik zwykłej centry i ma 510A zakupiony 10.2009 do dziś ma kopa, ale trzeba o takie wysilone akumulatory dbać. Te z mniejszym prądem rozruchowym są bardziej odporne na rozładowania np pozostawienie samochodu na włączonych światłach, ale nie mają takiego ''kopa''. Centra plus to to samo co Centra standard tylko ze pojemność jest zaniżona np na akumulatorze standard 55 Ah przykleja się etykietę Centra plus 50Ah
bmisilo napisał:
Mała uwaga co do Centry produkuje chyba ona jeszcze akumulatory na eksport pod nazwą Exide.
Centra została wykupiona przez amerykańską firmę Exide i oba są produkowane w jednej fabryce.
adroit napisał:
Ciekawe dlaczego Centra w swoich katalogach nie podaje WAGI Akumulatorów.
Daje to dużo do myślenia.
Akumulator czym lżejszy tym gorszy.
Skąd takie wnioski inni producenci podają wagę? Równie dobrze producent może użyć ołowiu gorszej jakości mniej oczyszczonego. Inne substancje powodują wcześniejszą korozje płyt i szybsze pogorszenie się parametrów akumulatora. Może tak to robią firmy krzak?