Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Który głośnik lepszy: STX D1000 vs D800?

20 Cze 2013 09:20 6384 32
  • Poziom 2  
    Witam, proszę o odpowiedź posiadaczy, który z nich jest głośniejszy i który gra dalej.
  • Poziom 31  
    A kolega nie umie sprawdzić jaki SPL podał producent i jak wygląda charakterystyka? Co do zasięgu oba będą miały podobnie bo to wylot 1" ale zależy to też i od Hornu czyt. Tuby. Niby D1000 ma większą moc, można go niżej ciąć ale D800 Prezentuje bardziej wyrównaną charakterystykę pasma przenoszenia. Miałem okazje słuchać oby tych driverów i jak na ta cene to jest dobrze, z tym że D1000 bardziej predysponuje do woofera 15"
  • Poziom 2  
    DDN napisał:
    A kolega nie umie sprawdzić jaki SPL podał producent

    D800 ma 60W i 109dB a D1000 ma 80W i 108dB licząc spl max to mi wychodzi na jedno ok. 127dB. Chodzi mi o to, który zagra głośniej. Horn to: STX 195-155
    i który lepiej dorówna trzem sztukom: http://stx.pl/wm-stx-12-2-500-8-f-s-mc-gdn-30-400-se.html
  • Poziom 31  
    A czemu 3szt? Ja bym dał D800 do GDN 30.400 para takich kolumn i możesz grac wszędzie średnie imprezy.

    Aha jeszcze taka sprawa to że on zagra 127db max spl to nie sugeruj sie tym, pamiętaj że na zwrotnicy musi byc tłumi by dopasować spl do woofera bo jak driver będzie za głośny to prędzej go spalisz i uzyskasz nie ciekawy dzwięk.
  • Poziom 2  
    To będzie tak:
    2xGDN 30.400 + Driver (jedna górka) trzy takie na stronę, z tym że jedna bez drivera,
    czyli na stronę: 6x GDN 30.400 + 2x Driver, podział będzie z procesora.
  • Poziom 31  
    Troche dziwna koncepcja ale jak chcesz tak to może być, ważne że hałasu narobi :-)
  • Poziom 2  
    Albo może być też 2xGN 30.400 + Driver (górka) x3 na stronę, w każdej driver, tylko który lepszy d800 czy d1000 do takiego zestawu?
    Znacie jakiś wzmacniacz, co daje 300W/2,7Ohm?
    Starczy to na dożynki 2000 osób?
  • Poziom 31  
    No do tego z 8szt subbasów i możesz grać. Ale starczą ci po 2szt kolumn na strone. D800 nie ma co kombinować. Takiej niskiej impedancji żaden wzmacniacz nie wytrzyma za długo. 4ohm to minimum.
  • Poziom 29  
    Z tych dwóch zdecydowanie D800.

    Pamiętajcie że oryginalny horn drivera ogranicza mu pełne możliwości. 6 x gdn i 2 x d800 na strone to zdecydowanie mało, minimum 1 driver na 2x gdn 30-400.
    W oryginalnych STX pa 1000 4 fr które pewnie większość z nas zna i tak driver w wyższym paśmie jest stłumiony aż o 6dB!!!
    Moja propozycja to 4 drivery d 800 w stosunku do 6 gdn 30-400 na strone.
    Przy podziale 1,5khz aktywnie d800 grają bardzo dobrze i jeszcze się nic nie rozleciało.
  • Poziom 28  
    arek59 napisał:
    Moja propozycja to 4 drivery d 800 w stosunku do 6 gdn 30-400 na strone.


    OK, ale jak to chcesz "ułożyć"? Po 1,5 GDNa/ driver przypada :D zrobić osobną kolumnę tylko z driverami, a osobne z GDNami? Straszna kombinacja...

    Zamiast tych wszystkich propozycji, zrobiłbym dwie lepsze jakościowo kolumny typu 2 x 12" plus driver 2" czy nawet 2 x 15" plus 2". Zagra to dalej, lepiej jakościowo, nie będzie problemu z interferencjami (jak w wypadku stawiania dwóch czy trzech paczek koło siebie).

    DDN napisał:
    Takiej niskiej impedancji żaden wzmacniacz nie wytrzyma za długo

    Ciekawe? A chociażby ADS PLX, nowe HA od drausa, czy inne "zachodnie" profesjonalne konstrukcje?
  • Poziom 31  
    Ja bym nie ryzykował bo to że teoretycznie sie da taka niska impedancje obsłużyć to nie oznacza że trzeba i warto. A wracając do tematu to fakt jest taki że starcza ci 2nadstawki z gdn 30.400 na strone i do tego po 4szt subbasów.
  • Poziom 28  
    DDN napisał:
    Ja bym nie ryzykował bo to że teoretycznie sie da taka niska impedancje obsłużyć to nie oznacza że trzeba i warto.


    W "budżetówkach" też bym się bał, ale ja mówię o profesjonalnym sprzęcie (czy chociażby "semi profesjonalnym"), są konstrukcje, które są przystosowane do ciągłej pracy z takim obciążeniem i nie ma się czego bać, zwłaszcza jeśli o pracę z nadstawkami chodzi.

    Ale w tym przypadku, co omawiamy, fakt, że autor nie będzie miał raczej do dyspozycji takich końcówek.
  • Troll forumowy
    arek59 napisał:
    driver w wyższym paśmie jest stłumiony aż o 6dB!!!

    Według mojej osobistej opinii driver w tych paczkach jest aż za bardzo stłumiony, co daje efekt grania za mgłą ;)

    Co do koncepcji kolegi, to jest ona nieco niepoważna, bo raz że 3 paczki na stronę dadzą w efekcie interferencje, dwa, potrzebujesz albo 1 bardzo mocnego + profesjonalnego wzmacniacza aby to napędzić czyt. koszt ok. 4-6tys zł, albo 3 słabszych wzmacniaczy na same górki - jakieś 4tys zł.

    Do tego dochodzą 4 na stronę subbasy, do których też potrzebujesz przynajmniej 2 końcówek więc to też koszt ok. 3 tys zł.

    Wychodzi ok. 7 tys za same końcówki - liczę te budżetowe.

    Jak robić paczki to wszystkie 2x12" + 1"/2" a nie 2 takie i jedna bez drivera, bo gdzie ją potem użyjesz? Nie przemyślana koncepcja.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Troll forumowy
    dj-MatyAS napisał:
    A dwie, lub cztery już nie?

    Skoro trzy dadzą, to dwie i cztery analogicznie też - wydawało mi się to logiczne.


    dj-MatyAS napisał:
    Gdyby każdy się przejmował interferencjami


    Dlatego mówimy Akustyk i AkuŚtyk... Dźwięk a hałas - ale jaka to różnica ;)

    dj-MatyAS napisał:
    "Ściana dźwięku" była i jest nadal stosowana w wielu przypadkach


    Przyznam szczerze że taką ścianę stosują jedynie amatorzy, którzy stosują zasadę "jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma" - porywają się na duże sztuki a nie mają z czym... Tak apropo, to co widzę na zdjęciu, nazwał bym raczej "ŚCIANĄ PŁACZU" niżeli ścianą dźwięku ;)



    dj-MatyAS napisał:
    ...zdają egzamin - kilku rodzai.


    Trzeba tylko wiedzieć co się robi i pobawić się trochę przy ustawieniu podziałów, opóźnień itp.[/quote]

    Jeżeli chcemy zbudować ścianę płaczu która ma przede wszystkim narobić bardzo dużo hałasu, to owszem - jeżeli jednak chcemy osiągnąć dobry efekt... Bardzo proszę, moderatorowi nie przystoi pisać takich rzeczy... ;)
  • Poziom 28  
    dj-MatyAS napisał:
    Gdyby każdy się przejmował interferencjami każde nagłośnienie składałoby się jedynie z jednego szeroko-pasmowego głośnika... a i wtedy interferencje by występowały


    Ale gdyby się nimi nie przejmowano, to nie powstały by też systemy liniowe, bo i po co, skoro można nastawiać 50 różnych, tanich paczek/ stronę i grać, bo takie się ma akurat...

    A system liniowy, to poniekąd takie dążenie do uzyskania "jednego, szerokopasmowego głośnika" (proszę traktować to stwierdzenie przenośnie).

    Zdjęcie, to przykład, jak NIE nagłaśniać imprez. Różne kolumny, "rozstrzelone, żeby ładnie wyglądało". Nie neguję stawiania kilku kolumn obok siebie (jeśli istnieje taka potrzeba, ale masz rację, należy robić to z głową, a tutaj raczej jej brakło...)

    Ale wracając do tematu- autor póki co ma jeszcze wybór, dlatego doradzamy mu jak nie roztrwonić pieniędzy na coś, co nie zagra. Albo coś, co zagra, ale gorzej od czegoś innego w tych samych pieniądzach...

    Moja opinia jest taka- zamiast tego "stadka", co chcesz wyprodukować, dwie lepsze, mocne kolumny, z driverem 2". Lub jak chcesz stawiać więcej na stronę- jakieś paczki tubowe, które mają zawężony rozsył w stosunku do tradycyjnych (przez to mniejsze problemy z oddziaływaniem na siebie kolumn). Ale nie wiem, czy podołasz zadaniu, skoro chcesz tworzyć takie dziwne rzeczy jak teraz.

    A może lepiej poszukać solidnych używek? Nie wiem, jaki masz budżet, ale może udało by się kupić coś np. Pol Audio (na tym już ktoś prędzej będzie chciał zagrać, niż na jakichś samoróbkach), czy też inne paki polskich konstruktorów (draus, silver, NAW itp.) "Zachodnie" oczywiście też wchodzą w grę, ale tam często płaci się sporo za sam znaczek, a widzę, że szukasz raczej budżetowych rozwiązań, przez to stawiam na "rodzimą produkcję".
  • Użytkownik usunął konto  
  • Troll forumowy
    Interferencje były, są i będą zawsze - my możemy jedynie minimalizować ich skutki, wpływ i nasilenie.

    Nikt nie pisał że postawienie kilku "TAKICH SAMYCH" paczek jest bardzo złe. Osobiście zaznaczyłem tylko, że takie postawienie paczek - jedna obok drugiej, da w efekcie interferencje. Można je zminimalizować poprzez odpowiednie rozstawienie paczek i będzie jak na amatorskie warunki ok.

    Ale nie mogę patrzeć jak widzę taką ścianę płaczu, składającą się z 10 różnych rodzajów paczek z czego każda gra zupełnie inaczej. Tuby, BR, BP i nie wiadomo co jeszcze - każda z tych paczek ma całkiem inne, charakterystyczne brzmienie, jak chcesz to połączyć? Do tego dochodzą opóźnienia w zależności od konstrukcji, interferencje i wiele innych rzeczy o które trzeba zadbać... Zagrać zagra, bo jak samochód bez paliwa z górki puścisz to też pojedzie.

    Zapytam jeszcze - długo jeszcze będziemy rozmawiać o "tamtych czasach"? Tamte czasy już były, ich świetności poszły w zapomnienie. Mamy obecnie do dyspozycji technologicznie zaawansowane urządzenia i systemy audio, więc po co paprać robotę jakąś ścianą płaczu?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Troll forumowy
    dj-MatyAS napisał:
    e-elektron napisał:
    , jak chcesz to połączyć?
    No więc sam widzisz - pytasz, bo nie wiesz.

    e-elektron napisał:
    Zagrać zagra

    Cytuj kolego całą wypowiedź, a nie wybrane przez siebie urywki do których próbujesz na siłę się odnieść i coś udowodnić.

    Tak, zacznę robić pokłony amatorom którzy chcą zrobić coś, nie wiedzą co i nie mają czym... Nie bądźmy śmieszni ;)

    Napisałem wyraźnie, zagrać pewnie i zagrało tak samo jak i narobiło hałasu.


    dj-MatyAS napisał:
    Właśnie o tym pisałem wyżej - zamiast zakładać, że się nie da, bo nienowoczesne (nie linijka) zastanów się JAK zrobić tak, żeby było dobrze.

    Miałem kiedyś malucha, chciałem jechać 180km/h... kupiłem nowe auto i cieszę się tą prędkością. Spróbuj maluchem tyle jechać.

    dj-MatyAS napisał:
    Mam nieodparte wrażenie , ze rozmawiam z kimś nie chcącym znaleźć wspólnego mianownika...

    Wrażenie mylne naprawdę mylne ;) Chcę tylko pokazać, że nie wszystko co stare jest dobre. Idziemy z postępem i rozwojem, więc dlaczego mamy się nie rozwijać? Jeżeli nie mamy czym, po prostu się za to nie bierzmy.
  • Poziom 27  
    Troszkę się wcisnę w dyskusję i stanę po stronie kolegi dj-MatyAS...

    e-elektron napisał:

    dj-MatyAS napisał:

    Właśnie o tym pisałem wyżej - zamiast zakładać, że się nie da, bo nienowoczesne (nie linijka) zastanów się JAK zrobić tak, żeby było dobrze.

    Miałem kiedyś malucha, chciałem jechać 180km/h... kupiłem nowe auto i cieszę się tą prędkością. Spróbuj maluchem tyle jechać.


    Nie porównuj tego do malucha...
    Równie dobrze na tych zdjęciach mogą stać jedne z lepszych kolumn (brak znaczków na zdjęciu, ale widzę, że wszystkie BR) i odpowiednio ustawione, z odpowiednim zapleczem opóźnień i korekcji uda się z tego wyciągnąć dobry dźwięk.
    e-elektron napisał:

    dj-MatyAS napisał:

    Mam nieodparte wrażenie , ze rozmawiam z kimś nie chcącym znaleźć wspólnego mianownika...

    Wrażenie mylne naprawdę mylne Wink Chcę tylko pokazać, że nie wszystko co stare jest dobre. Idziemy z postępem i rozwojem, więc dlaczego mamy się nie rozwijać? Jeżeli nie mamy czym, po prostu się za to nie bierzmy.


    Nawet na "tym starym sprzęcie" ogarnięty człowiek z wiedzą ukręci dobrze brzmiący, a nie "hałasujący" zestaw. Jeśli coś jest starsze to nie oznacza to, że jest złe... Szybki przykład: starsze wzmacniacze, są względem nowszych konkretniej wykonane, bo producent w nowej serii postanowił troszkę zarobić i wydał "oszczędniejszy" wzmacniacz po tej samej cenie... Nie dotyczy to wszystkich, ale jednak większość firm przechodziła przez taki etap.

    e-elektron napisał:
    Tamte czasy już były, ich świetności poszły w zapomnienie. Mamy obecnie do dyspozycji technologicznie zaawansowane urządzenia i systemy audio, więc po co paprać robotę jakąś ścianą płaczu?

    Tylko teraz do tego dochodzi ludzka mentalność. Załóżmy, że masz ten drogi, najnowszy sprzęt, jeden z najlepszych na świecie, a takie miasto chcąc zrobić imprezę plenerową i tak weźmie mniejszą firmę ze starym sprzętem, bo taniej...

    Pozdrawiam.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Troll forumowy
    Dobry sprzęt, inżynier z głową i sukces murowany ;)

    Dlaczego więc bierzecie pod uwagę najgorsze scenariusze?

    Po co więc duże firmy z renomą grają na tych śmiesznych "bananach" i wydają na nie miliony złotych skoro można kupić nieco starszy, dużo tańszy sprzęt i też zagrać? ;)

    Świat jest jaki jest i tego nie zmienimy... Powiedz pierwszej z brzegu znanej piosenkarce żeby zagrała na "ścianie dźwięku" - powodzenia! ;)
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 21  
    dj-MatyAS napisał:
    że ta "pierwsza lepsza" sugeruje się wyglądem sprzętu i (ewentualnym) znaczkiem firmy, a nie jakością dźwięku.

    Niestety nie tylko "artyści" kierują się takimi kryteriami, ale i organizatorzy. U mnie w okolicy imprezy typu pikniki są nagłaśniane np na dwóch paczkach liniowych na stronę. Nawet jakbym powiesił po 3 omnitroniki na stronę i powiedział, że to liniówka to bym miał większą szansę dostać zlecenie niż ktoś ze zwykłymi JBLami, RCF czy EV.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 21  
    Dokładnie o to chodzi. Ludzie się nie znają i wierzą w mity i bajki, które ktoś im opowiada, żeby dostać zlecenie a później to powtarzają. Widzą też, że na dużych koncertach "coś tam wisi" i myślą, że wszystko co wisi to jest dobre bo liniowe.
  • Poziom 28  
    wisnia_lwa napisał:
    Nie neguję stawiania kilku kolumn obok siebie (jeśli istnieje taka potrzeba, ale masz rację, należy robić to z głową, a tutaj raczej jej brakło...)


    dj-MatyAS napisał:
    Czyli możemy (po Kolegów stwierdzeniach) powiedzieć,że albo linia, albo JEDNA kolumna na stronę, a wszystkie inne kombinacje są be, bo generują interferencje...


    Czytanie ze zrozumieniem się kłania...

    Zgadzam się z opinią kolegi elektron, i wracając do tematu- autor ma jakąś tam sumę pieniędzy. Wiedzę niezbyt wielką, bo nie pytał by o takie dziwne kombinacje jak jakieś paczki bez driverów itp. Nie posiada jeszcze kolumn. kompletuje system- więc nie jest zmuszony "kręcić jak najlepiej, na tym, co posiada", więc tylko dlatego, że dawniej nie było liniówek, czy takich dobrych głośników jak teraz (niektóre)- mamy mu kazać nakupić starych, wychlastanych GDSów (swoją drogą fajny głośnik, pełen szacunek dla konstruktorów) i zbudować po kilka/naście paczek na stronę, "bo będzie dużo, a duży może więcej", i tym samym pchać się w pewne kłopoty?

    Zrobi dwie, lepsze kolumny- stawia i w miarę bezproblemowo gra. Będzie mógł więcej uwagi i czasu poświęcić innym ważnym rzeczom. Nastawia jakichś "udziwnień", to sam sobie rzuci kłodę pod nogi, na samym początku...

    Elektron słusznie zauważył, że ileż można wracać do przeszłości? Jestem pełen podziwu i szacunku dla starych konstrukcji, sam chętnie po nie sięgam, ale jak tylko mam wybór, czemu mam nie skorzystać z osiągnięć nowej technologii? Świat idzie do przodu, trzeba iść razem z nim. Kiedyś koła też były kwadratowe...

    Nie neguję starych systemów nagłaśniających, ale skoro ludzie wymyślali nowe, to widocznie w tamtych- coś im nie pasowało, chcieli coś ulepszyć i dążyć do doskonałości. Czepiasz się dj-MatyAS, że w liniówce też są interferencje. Pewnie, że też są, bo nic na świecie nie jest idealne. Dlatego pewnie za kilkadziesiąt lat powstaną całkiem nowe systemy o innej filozofii działania, a o liniówce będzie można poczytać w starych czasopismach... Nie można wiecznie żyć przeszłością, bo człowiek nic by nie osiągnął, nic nowego nie wymyślił, a rozwój świata stanął by w miejscu, jakby każdy chciał żyć tylko czasem przeszłym...

    Ale jeszcze raz powtarzam- autor założył temat, żeby mu doradzić, jak rozwiązać problem nagłośnienia. Każdy przedstawia tutaj propozycje wg niego słuszne i najkorzystniejsze. Moja w skrócie brzmi "nie ilość, a jakość", nie każdy musi się zgodzić. Jest rok 2013. Nie 1970, ani nie 2100, więc chyba normalnym jest, że staramy mu podsunąć możliwie najlepsze, ze współczesnych rozwiązań, mieszczące się przy tym w budżecie i założeniach.

    dj-MatyAS napisał:
    A tak na marginesie - nie ja byłem akustykiem na imprezie z fotki, i nie jest tam mój sprzęt, ale - co ważne - grało toto co najmniej poprawnie. Tyle powiedzieć mogę.


    Więc ukłon w stronę ludzi, którzy na tym grali. Ale jeśli dostaliby lepszy sprzęt, a nadal posiadali dużą wiedzę, to może grałoby nie tylko poprawnie, a rewelacyjnie? Można tak sobie myśleć bez końca- każdy musi znaleźć dla siebie jakiś "złoty środek", rozważyć wszystkie za i przeciw, popatrzeć przez pryzmat opłacalności, umiejętności itd. Książkę można o tym napisać, ale myślę, że nie ma sensu dalej ciągnąć tego jakże ciekawego, ale jednak OT... :)
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 28  
    dj-MatyAS napisał:
    jest błędnym założenie, mże akurat TRZY kolumny mogą interferować - może nawet pojedynczy głośnik, i to każdy wie, więc nie widzę podstaw do tego, aby akcentować akurat ilość 3 kolumn


    Elektron uczepił się trzech, bo tyle chciał autor, i do tego liczba przypadających driverów (dwa D800 na 6 GDN)- wychodziło, że jedna kolumna ma być bez drivera (są takie rozwiązania na rynku, właśnie w systemach liniowych, ale myślę, że tutaj to trochę jednak "nie ten teges")- troszkę niecodzienne rozwiązanie, do zrealizowania, ale w tym konkretnym wypadku raczej bez sensu (delikatnie ujmując).

    Wracając ściśle do wątku- autorze, masz już jakiś sprzęt? (mikser, mikrofony, peryferia typu efekty itd). Jaki budżet przeznaczony na inwestycje?

    Co do tego, czy wystarczy na dożynki. Nie wiem, jak jest "na Twoim terenie", ale u mnie w mieście (a raczej mieścinie), nawet na takie "dożynki" staje system liniowy (i to nie jakieś powieszone na łańcuchach monitory :D)- zazwyczaj po 6 paczek/stronę, basów cała gromadka, do tego profesjonalne cyfrowe konsole, monitory itd...

    Więc zanim w to "wejdziesz", to zastanów się, czy inwestycja nawet w te tanie STX się opłaci i kiedykolwiek zwróci.

    Ale dobra, powiedzmy, że masz zamówienia. Kto będzie chciał na tym grać? Z samoróbkami nie wyjdziesz poza zakres "koła gospodyń wiejskich", bo nawet stosunkowo "świeże, ale szanujące się zespoły", mają jakiś tam rider sprzętowy, a w nim widnieje zapis, że nie grają na sprzęcie typu "home made".