Witam
moje pierwsze zapytanie na tym portalu - szukałem ale nie znalazłem podobnego problemu a jest tak:
założyłem ledy z przekaźnikiem podłączone po plusie pod bezpiecznik halogenów, minus na klemę i wpięte kablem w postojowe lub w mijania (obie opcje zrobiłem bo chciałem sprawdzić ) i jest tak:
- przekręcam kluczyk, odpalam - zapalają się -
- przekręcam światła na postojowe lub mijania i ..... w każdej "lampie" świecą dwie diody normalnie a trzy słabo - po prostu przekaźnik ich nie wyłącza, oczywiście kiedy wyłączę światła, Ledy świecą prawidłowo, gasną po wyłączeniu silnika.
Metodą testów sprawdziłem że: kiedy Ledy są włączone na zapalonym silniku i świecą, wyjąłem kabel plusowy ( ten z przekaźnika ) który był podpięty pod światłami mijania i dotknąłem nim do plusa na akumulatorze Ledy pięknie gasną czyli przekaźnik dostając 2-gi plus prawidłowo je wyłącza
– pytanie tylko dlaczego kiedy przekaźnik dostaje drugi plus ze świateł ich nie wyłącza w końcu „plus jest plusem” ??? i to jest moje pytanie miał tak ktoś ? jest jakieś rozwiązanie co z tym zrobić ? czy może jednak komputer za to odpowiada sterując dopływem prądu do świateł czy to pozycyjnych czy mijania.
Nie mam zbyt wielkiego pojęcia o elektryce samochodowej więc gdyby ktoś potrafił mi "łopatologicznie" podpowiedzieć jakieś rozwiązanie będę wdzięczny, pozdrawiam
moje pierwsze zapytanie na tym portalu - szukałem ale nie znalazłem podobnego problemu a jest tak:
założyłem ledy z przekaźnikiem podłączone po plusie pod bezpiecznik halogenów, minus na klemę i wpięte kablem w postojowe lub w mijania (obie opcje zrobiłem bo chciałem sprawdzić ) i jest tak:
- przekręcam kluczyk, odpalam - zapalają się -
- przekręcam światła na postojowe lub mijania i ..... w każdej "lampie" świecą dwie diody normalnie a trzy słabo - po prostu przekaźnik ich nie wyłącza, oczywiście kiedy wyłączę światła, Ledy świecą prawidłowo, gasną po wyłączeniu silnika.
Metodą testów sprawdziłem że: kiedy Ledy są włączone na zapalonym silniku i świecą, wyjąłem kabel plusowy ( ten z przekaźnika ) który był podpięty pod światłami mijania i dotknąłem nim do plusa na akumulatorze Ledy pięknie gasną czyli przekaźnik dostając 2-gi plus prawidłowo je wyłącza
– pytanie tylko dlaczego kiedy przekaźnik dostaje drugi plus ze świateł ich nie wyłącza w końcu „plus jest plusem” ??? i to jest moje pytanie miał tak ktoś ? jest jakieś rozwiązanie co z tym zrobić ? czy może jednak komputer za to odpowiada sterując dopływem prądu do świateł czy to pozycyjnych czy mijania.
Nie mam zbyt wielkiego pojęcia o elektryce samochodowej więc gdyby ktoś potrafił mi "łopatologicznie" podpowiedzieć jakieś rozwiązanie będę wdzięczny, pozdrawiam