Kochani, proszę o pomoc, do tej pory mój Roverek chodził bez zarzutu, a dzisiaj ni stąd ni zowąd zwariował wskaźnik temperatury, a auto zaczęło gasnąć przy próbach odpalenia. Teraz, kiedy odpali się auto, chodzi chwilę i niby wszystko jest ok, ale zaraz wskaźnik temperatury skacze na maxa do góry, gasną światła, pada wszystko, świecą się wszystkie kontrolki na desce, nawet po wyciągnięciu kluczyka ze stacyjki. I tak cały czas... Po chwili wskaźnik wraca do normalnego stanu i wraca elektryka (oprócz wyłączenia się świateł pada również elektryka w szybach i lusterkach)
Podpowiedzcie, co może być przyczyną.
Podpowiedzcie, co może być przyczyną.