Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

hyundai accent 1.4 benz. 2007 - samochód raz na kilka dni gaśnie podczas jazdy

bartles123 22 Cze 2013 17:16 1869 6
  • #1 22 Cze 2013 17:16
    bartles123
    Poziom 9  

    Mam dziwny objaw i póki co nie trafiłem na mechanika który miałby pomysł. Do dobre go ASO mam niezbyt blisko, bo u mnie w mieście to... nieważne :). Problem jest taki: samochód jeździ silnik pracuje równiutko na niskich i wysokich obrotach. Ale raz na jakiś czas (co kilka tygodni, dni) gaśnie podczas jazdy. Chyba głównie podczas hamowania silnikiem. Zapalają się wszystkie kontrolki i tyle. Rozrusznik chodzi, ale trzeba odczekać dokładnie 15 min :), po czym alleluja! samochód zapala i jeździ znowu przez kilka dni. Jest to nawet nieco humorystyczne, gdyby nie niebezpieczeństwo że zgaśnie podczas jakiegoś manewru.
    Próbowałem wymienić kluczyk (że niby immobiliser ma problemy), ale nic. Zresztą immobiliser to chyba tylko podczas uruchomienia sprawdza klucz. Komputer też nie pokazuje błędu (może oprócz problemu z ciśnieniem na katalizatorze, ale ten błąd mam od roku i jakoś nie mogę się zebrać wymienić łącznika przy katalizatorze). Jedyne co zauważyłem to że na luzie obroty są może minimalnie niższe niż zwykle.

    Macie jakiś pomysł??

    0 6
  • #2 22 Cze 2013 18:33
    adam640
    Poziom 18  

    Miałem taką sytuację w Roverze 620 tdi gasł mi podczas jazdy i po jakiejś chwili odpalał. Przyczyną był nadłamany przewód czujnika położenia wału, który pod wpływem ruchu silnika potrafił go zgasić. Więc może być przyczyna w przewodach, albo bezpośrednio przy jakimś czujniku, albo w jakiejś wiązce przewodów w komorze silnika, które są narażone na ruch.
    Jest jeszcze jedna możliwość, pęknięta ścieżka w komputerze lub zimny lut.

    0
  • #3 23 Cze 2013 21:31
    bartles123
    Poziom 9  

    Dzięki za pomoc. Z tym czujnikiem położenia wału to możesz mieć rację - gdzieś tu wyczytałem, że taki problem był w Oplach Astra. O ile dobrze rozumiem to nazywa się to czujnik Halla. Dam to wymienić i zobaczymy jaki będzie efekt. Zresztą elektryk mi to też mi to sugerował, ale nie był pewien.
    Oby to był ten problem, bo wymiana komputera to może być dużo kosztowniejsza sprawa.

    0
  • #4 23 Cze 2013 21:46
    jokerro
    Poziom 33  

    kolego jak ci gasnie raz na kilka dni albo tygodni to powodzenia w znalezieniu usterki,dlatego zaden mechanik niechce nawet sobie brac strupa na glowe bo sie osiedzi,czasu straci mase a niebedzie za co brac kasy,a ZUS niepoczeka.
    Cerpliwosci,jak gasniecie sie zacznie nasilac i bedzie wystepowac coraz czesciej to wtedy udaj sie gdzies z tym,a sam nawet za pomoca internetu tego niezrobisz.Pamietaj ze to jest rocznik 07 ze zdeka zaawansowana elektronika.

    0
  • #5 23 Cze 2013 22:39
    Aleksander_01
    Poziom 39  

    Piszesz że 15 minut jest kaput. Taka ilość czasu jest wystarczająca aby zdiagnozować następujące układy :
    -czy jest iskra
    -czy jest ciśnienie paliwa
    -czy wtryski są zasterowane
    -czy są napięcia zasilające na czujnikach
    wszystkie te czynności możesz wykonać sam, oczywiście wcześniej przygotuj sobie starą świecę zapłonową, wkrętak, żarówkę lub diodę LED, multimetr.
    Na razie to jest wróżenie z fusów.

    0
  • #6 23 Cze 2013 22:41
    jokerro
    Poziom 33  

    Aleksander_01 napisał:
    Piszesz że 15 minut jest kaput. Taka ilość czasu jest wystarczająca aby zdiagnozować następujące układy :
    -czy jest iskra
    -czy jest ciśnienie paliwa
    -czy wtryski są zasterowane
    -czy są napięcia zasilające na czujnikach
    wszystkie te czynności możesz wykonać sam, oczywiście wcześniej przygotuj sobie starą świecę zapłonową, wkrętak, żarówkę lub diodę LED, multimetr.
    Na razie to jest wróżenie z fusów.


    tez fakt

    0
  • #7 24 Cze 2013 09:08
    bartles123
    Poziom 9  

    No racja panowie, racja. Właśnie dlatego tu piszę, bo sam jestem głupi, a i nikt się nie chce tego tykać bo jak słusznie Jokerro stwierdził dzieje się raz na czas.
    Multimetrem się umiem posługiwać, iskrę od biedy sprawdzę, chociaż w tym accencie to jest trochę zabawy żeby się tam dostać. Natomiast ciśnienie paliwa... Hmm, mój tatunio się ostatnio benzyną bawił, nieźle go poparzyło i mam jakiś uraz do takich operacji... :) Żadnych rurek nie będę tykał, bo nie chcę dostarczyć radości kierowcom generując piękny wybuch na środku drogi... :D

    Na razie w ciemno wymienię czujnik położenia wału, bo to chyba najbardziej prawdopodobne. Zobaczmy jaki efekt.

    0