Witam wszystkich.
Piszę ten post ze względu na moją sytuację,a bardziej sytuację mojego Seata Leona 1.4 benzyna bez LPG 16V rocznik 2002.Jestem już wykończony zmaganiami oraz wizytami u mechaników i elektromechaników,a co za tym idzie pieniądze, które wydaje a auto nadal tam samo chodzi.
Przedstawiam mój problem. Pewnego dnia odpalając auto cały zaczął drgać. Pierwsze wrażenie "poduszka pod silnikiem",ale to nie było to ze względu na " pyrkanie" z rury wydechowej.Nierówne obroty,nierówna praca silnika oraz kontrolka CHECK ENGINE, a w sytuacji kiedy silnik się rozgrzeje zapala się również kontrolka czerwona z "lejkiem" jest to chyba ciśnienie.Odstawiłem do mechanika
Pierwsza wizyta u mechanika:
Wymiana:
Wymiana świec zapłonowych,wymiana czujnika temp. cieczy chłodzącej, wymiana uszczelki pod głowicą,uszczelniacze wałka rozrządu,uszczelniacze trzonków zaworowych 16szt,dotarcie zaworów 16szt (na drugim cylindrze po dotarciu przyleganie ok.
Wymiana : na nowe w kwestii sprawdzenia: przewody wysokiego napięcia,cewka zapłonowa (nie dało efektu pozostawiono stare)
Sprawdzenie wtryskiwaczy na wydajność ok
wymiana wstrysku drugiego na czwarty nic nie zmieniło się nadal drga.
czas oczekiwania na auto 2 tygodnie koszt 400zł
Po tej wizycie mechanik stwierdził,że na 99% jest to usterka elektryczna. Posłuchałem jego i poszedłem do elektryka.Elektryk stwierdził błąd na drugim garze i postawił diagnozę: drugi cylinder zwiesza się i tylko na drugim pozostawia nagar.
Zalecenia elektryka : dać do szlifu głowicę.
czas naprawy a raczej czekania na diagnozę 1,5 tyg koszt 200zł
Dałem nr do mechanika i elektryk z mechanikiem porozmawiali.Stwierdzili,że problem tkwi w głowicy. Auto wróciło ponownie do mechanika.
Głowica ponownie ściągnięta:
czynnosci wykonane:
montarz głowicy 1 zawór (drugi na którym występował błąd)
mycie głowicy
planowanie głowicy(4)
szlif gniazda zaworu
szlif zaworu
wymiana prowadnicy zaworu
koszt 300 zł mechanik uczciwie nie naprawiajac auta skasował tylko za czesci tj. ponownie uszczelka pod głowicą i czynności wykonane powyżej,gdyż musiał oddać do firmy specjalizującej się regeneracją głowic.
czas 1,5 tyg. koszt 300zł efekt - auto nadal drga. mechanik wspomniał,że jak założył głowice z początku było ok,auto sie rozgrzało i znowu zaczeło drgać.
auto ponownie trafiło do elektromechanika z wyższej półki. nie zrobił nic prócz wykasowania błędów ,które po wyjezdzie z warsztatu zapaliły się.diagnoza nie jest to usterka elektryczna tylko mechaniczna WYPADANIE ZAPŁONU i zę auto nie chodzi poprawnie na dwa środkowe cylindry.
Odstawiłem auto do mechanika szef mechaników w serwisie OPLA ale to Opla nie Seata,dlatego też mam lekkie obawy czy sprosta temu zadaniu.Pojechałem do niego i podejrzewa,że trzeba minimalnie skrócić zawory. Panowie Bardzo proszę o pomoc jestem w rozsypce a ja nie moge patrzeć jak mój LEOŚ się rozsypuję. Wydałem ponad 1000zł straciłem kupę czasu i nikt nie wie co jest. Może ktoś miał taki problem ! czekam na sugestie.nie jest to sonda itd.
Piszę ten post ze względu na moją sytuację,a bardziej sytuację mojego Seata Leona 1.4 benzyna bez LPG 16V rocznik 2002.Jestem już wykończony zmaganiami oraz wizytami u mechaników i elektromechaników,a co za tym idzie pieniądze, które wydaje a auto nadal tam samo chodzi.
Przedstawiam mój problem. Pewnego dnia odpalając auto cały zaczął drgać. Pierwsze wrażenie "poduszka pod silnikiem",ale to nie było to ze względu na " pyrkanie" z rury wydechowej.Nierówne obroty,nierówna praca silnika oraz kontrolka CHECK ENGINE, a w sytuacji kiedy silnik się rozgrzeje zapala się również kontrolka czerwona z "lejkiem" jest to chyba ciśnienie.Odstawiłem do mechanika
Pierwsza wizyta u mechanika:
Wymiana:
Wymiana świec zapłonowych,wymiana czujnika temp. cieczy chłodzącej, wymiana uszczelki pod głowicą,uszczelniacze wałka rozrządu,uszczelniacze trzonków zaworowych 16szt,dotarcie zaworów 16szt (na drugim cylindrze po dotarciu przyleganie ok.
Wymiana : na nowe w kwestii sprawdzenia: przewody wysokiego napięcia,cewka zapłonowa (nie dało efektu pozostawiono stare)
Sprawdzenie wtryskiwaczy na wydajność ok
wymiana wstrysku drugiego na czwarty nic nie zmieniło się nadal drga.
czas oczekiwania na auto 2 tygodnie koszt 400zł
Po tej wizycie mechanik stwierdził,że na 99% jest to usterka elektryczna. Posłuchałem jego i poszedłem do elektryka.Elektryk stwierdził błąd na drugim garze i postawił diagnozę: drugi cylinder zwiesza się i tylko na drugim pozostawia nagar.
Zalecenia elektryka : dać do szlifu głowicę.
czas naprawy a raczej czekania na diagnozę 1,5 tyg koszt 200zł
Dałem nr do mechanika i elektryk z mechanikiem porozmawiali.Stwierdzili,że problem tkwi w głowicy. Auto wróciło ponownie do mechanika.
Głowica ponownie ściągnięta:
czynnosci wykonane:
montarz głowicy 1 zawór (drugi na którym występował błąd)
mycie głowicy
planowanie głowicy(4)
szlif gniazda zaworu
szlif zaworu
wymiana prowadnicy zaworu
koszt 300 zł mechanik uczciwie nie naprawiajac auta skasował tylko za czesci tj. ponownie uszczelka pod głowicą i czynności wykonane powyżej,gdyż musiał oddać do firmy specjalizującej się regeneracją głowic.
czas 1,5 tyg. koszt 300zł efekt - auto nadal drga. mechanik wspomniał,że jak założył głowice z początku było ok,auto sie rozgrzało i znowu zaczeło drgać.
auto ponownie trafiło do elektromechanika z wyższej półki. nie zrobił nic prócz wykasowania błędów ,które po wyjezdzie z warsztatu zapaliły się.diagnoza nie jest to usterka elektryczna tylko mechaniczna WYPADANIE ZAPŁONU i zę auto nie chodzi poprawnie na dwa środkowe cylindry.
Odstawiłem auto do mechanika szef mechaników w serwisie OPLA ale to Opla nie Seata,dlatego też mam lekkie obawy czy sprosta temu zadaniu.Pojechałem do niego i podejrzewa,że trzeba minimalnie skrócić zawory. Panowie Bardzo proszę o pomoc jestem w rozsypce a ja nie moge patrzeć jak mój LEOŚ się rozsypuję. Wydałem ponad 1000zł straciłem kupę czasu i nikt nie wie co jest. Może ktoś miał taki problem ! czekam na sugestie.nie jest to sonda itd.