Witam.
Od pewnego czasu chodzi mi po głowie pomysł stworzenia uniwersalnego zasilania awaryjnego do urządzeń domowych. Nie ma to być nic super skomplikowanego, działać miało by manualnie (znaczy się - w razie potrzeby załączam zasilanie awaryjne i podłączam do niego urządzenie). Myślę o zakupie jakiegoś przetwornica napięcia 12V/230V, akumulatora samochodowego (albo żelowego), ładowarki do tego akumulatora i podpinania urządzeń w razie konieczności.
Jednakże jako że kompletnie nie znam się na sprzęcie miałbym kilka pytań:
1. Czy przetworniki napięcia za 100-150 zł (za tyle na alledrogo można zakupić sprzęt z maksymalnym obciążenie podawanym przez producenta do 500 W... ale ile w tych liczbach prawdy?) będą wystarczające do zasilenia komputera stacjonarnego? Chodzi mi o jakość dostarczanego przez nie prądu.
2. Jaki akumulator wybrać? Zwykły samochodowy który można ładować prostownikiem, czy też żelowy ? Jakie są zalety i wady tych rozwiązań, zakładając ze akumulator, miałby "wędrować" razem z przetwornikiem w ramach potrzeb?
3. Zakładając że żelowy - prosiłbym o polecenie jakichś ładowarek w rozsądnej cenie, bo z tego co rozumiem zwykły prostownik się do ładowania nie nadaje?
4. Czy akumulatory można ze sobą łączyć równolegle w celu podniesienia pojemności ?
5. Generalnie pytanie czy tak prosta konstrukcja naprawdę będzie działać? Bo aż mi się nie chce wierzyć że za kilkaset zł można stworzyć tak przydatny, uniwersalny, system awaryjny ;] ?
Z góry dziękuję za wszelkie informacje, mam nadzieję że jasno opisałem o co mi chodzi.
Pozdrawiam.
Od pewnego czasu chodzi mi po głowie pomysł stworzenia uniwersalnego zasilania awaryjnego do urządzeń domowych. Nie ma to być nic super skomplikowanego, działać miało by manualnie (znaczy się - w razie potrzeby załączam zasilanie awaryjne i podłączam do niego urządzenie). Myślę o zakupie jakiegoś przetwornica napięcia 12V/230V, akumulatora samochodowego (albo żelowego), ładowarki do tego akumulatora i podpinania urządzeń w razie konieczności.
Jednakże jako że kompletnie nie znam się na sprzęcie miałbym kilka pytań:
1. Czy przetworniki napięcia za 100-150 zł (za tyle na alledrogo można zakupić sprzęt z maksymalnym obciążenie podawanym przez producenta do 500 W... ale ile w tych liczbach prawdy?) będą wystarczające do zasilenia komputera stacjonarnego? Chodzi mi o jakość dostarczanego przez nie prądu.
2. Jaki akumulator wybrać? Zwykły samochodowy który można ładować prostownikiem, czy też żelowy ? Jakie są zalety i wady tych rozwiązań, zakładając ze akumulator, miałby "wędrować" razem z przetwornikiem w ramach potrzeb?
3. Zakładając że żelowy - prosiłbym o polecenie jakichś ładowarek w rozsądnej cenie, bo z tego co rozumiem zwykły prostownik się do ładowania nie nadaje?
4. Czy akumulatory można ze sobą łączyć równolegle w celu podniesienia pojemności ?
5. Generalnie pytanie czy tak prosta konstrukcja naprawdę będzie działać? Bo aż mi się nie chce wierzyć że za kilkaset zł można stworzyć tak przydatny, uniwersalny, system awaryjny ;] ?
Z góry dziękuję za wszelkie informacje, mam nadzieję że jasno opisałem o co mi chodzi.
Pozdrawiam.