Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Sekwencyjne włączanie i wyłączanie 3 przekaźników.

piotoni 24 Jun 2013 11:32 6042 22
  • #1
    piotoni
    Level 10  
    Poradźcie mi proszę jak w miarę prosty sposób (bez zastosowania procesora) zrobić sekwencyjne sterowanie trzech przekaźników, żeby przy pomocy pojedynczego wyłącznika włączały się w kolejności 1-2-3 z opóźnieniem ok. 1s, a wyłączały też z opóźnieniem ok. 1s ale w kolejności 3-2-1 czyli odwrotnej niż przy załączeniu.
    Układ ma być zasilany napięciem 10,5V.

    Jedyną odpowiedź jaką otrzymałem, jak myślę niezgodnie z regulaminem (p. 3.1.11) to:
    "Ile razy można pytać? Użyj wyszukiwarki, o czym mówi p.3.1.16 regulaminu?",
    a post został bezpardonowo wyrzucony do kosza.

    Otóż oświadcza, że zanim zadałem pytanie sprawdziłem wyszukiwarką i nie uzyskałem odpowiedzi na mój problem.
    Były układy załączające kolejno przekaźniki, ale wyłączane były jednocześnie albo w tej samej kolejności jak przy włączaniu.

    Z góry dziękuję za porady lub choć sugestie dotyczące problemu.
  • #2
    Błażej
    VIP Meritorious for electroda.pl
    piotoni wrote:
    Otóż oświadcza, że zanim zadałem pytanie sprawdziłem wyszukiwarką i nie uzyskałem odpowiedzi na mój problem.

    To zaprezentuj wyniki swoich poszukiwań i opisz to, czego ci w prezentowanych tam rozwiązaniach nie pasuje.
  • #3
    bosman
    Level 15  
    Błażej
    Przecież piotoni napisał co mu nie pasuje w znalezionych opisach.
  • #4
    kpodstawa
    Level 33  
    Jeżeli nie chcesz stosować układu programowanego (niekoniecznie procesora), to trzeba będzie użyć tzw. logiki szytej, czyli odpowiednio połączonych elementów kombinacyjnych (bramki) i sekwencyjnych (przerzutniki). Tyle teorii.

    Najbardziej proste rozwiązanie może bazować na asynchronicznej kaskadzie uniwibratorów, np. jednej do załączania, a drugiej do rozłączania przekaźników. Podtrzymanie - do wyboru: za pomocą własnych styków lub przerzutników.

    Jednak ze względu na możliwość rozstrojenia się takiego rozwiązania, myślałbym raczej o rozwiązaniu synchronicznym, np. z generatorem zegarowym 2 Hz i jakimś licznikiem. Tak ad hoc nie wiem, czy rewersyjnym, bo by to trzeba przemyśleć.

    Tylko tyle mam sugestii naprowadzających, ponieważ nie napisałeś jaką dysponujesz wiedzą o układach logicznych i jakie ma być konkretne zastosowanie tego sterownika sekwencyjnego, a stąd np. czy czasy opóźnień mają być stałe lub nastawne, czy układy wykonawcze (czyli sprzęgające "logikę" z cewkami) mogą objąć sprzężenia od styków i co tam jeszcze.

    Krzysztof Podstawa

    P.S. Jednego, gotowego rozwiązania możesz nie znaleźć i trzeba będzie zaadaptować coś z różnych "klocków". Stąd prośba o lepszy opis zagadnienia. K.P.
  • #5
    Błażej
    VIP Meritorious for electroda.pl
    bosman wrote:
    Przecież piotoni napisał co mu nie pasuje w znalezionych opisach

    Potoni napisał, że oczywiście w całym internecie nie ma. Co jest wierutnym kłamstwem. Po prostu "weźcie i znajdźcie za mnie".
  • #6
    piotoni
    Level 10  
    Błażej wrote:
    bosman wrote:
    Przecież piotoni napisał co mu nie pasuje w znalezionych opisach

    Potoni napisał, że oczywiście w całym internecie nie ma. Co jest wierutnym kłamstwem. Po prostu "weźcie i znajdźcie za mnie".


    W "całym" jak to kolega napisał Internecie jest tak zwane "wszystko" a jeszcze więcej śmiecia.
    Nie udało mi się znaleźć odpowiedzi na mój problem i nie prosiłem żeby ktokolwiek za mnie znalazł odpowiedź, a podał choć sugestię co do rozwiązania.

    Wracając do tematu, to przekaźniki te mają załączać trzy różne napięci w określonej kolejności co jest krytyczne dla zasilanego urządzenia. Wyłączanie zaś tych napięć powinno być w odwrotnej kolejności. Czas pomiędzy załączaniem poszczególnych napięć nie jest krytyczny wystarczy 0,5 do 1s.
  • #7
    kicajbas
    Level 32  
    Witam
    Taki ogólny zarys:
    Trzystopniowy wskaźnik wysterowania - wyjścia na przekaźniki; na wejściu kondensator ( 470u - ? ) , szeregowo opornik do załącznika.
    Po podaniu napięcia kondensator ładuje się a na wyjściu po kolei pojawiają się napięcia dla przekaźników. Po wyłączeniu w.w. napięcie maleje i przekaźniki "puszczają" w odwrotnej kolejności.
    n.p.:Do przeróbki
  • #8
    kpodstawa
    Level 33  
    Znalazłem coś o nazwie "listwy zarządzalne" (nie podam odnośników ze względów reklamowych) i przejrzałem pobieżnie: mają możliwość sterowania załączeniem i wyłączaniem poszczególnych gniazd. Zatem sprawdź sam dokładniej, czy takie urządzenia rozwiązałyby Twoje zagadnienie. To, że chodzi o trzy różne napięcia, według mnie, nie jest już dużym problemem, jeżeli uzyska się wymagane zależności czasowe bez majsterkowania.

    Krzysztof Podstawa
  • #9
    Błażej
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Nadal nie podałeś konkretnych linków i nie omówiłeś, co tam nie pasuje. Więc nadal twierdzę, ze prócz założenia wątku, nie zrobiłeś nic we własnym interesie.
  • #10
    piotoni
    Level 10  
    Dziękuję kicajbas i kpodstawa
    Ten pomysł z wskaźnikiem wysterowania ciekawy.
    Sam kombinowałem coś takiego
    Sekwencyjne włączanie i wyłączanie 3 przekaźników.

    Ale nie spełnia ten układzik założeń przy wyłączaniu zasilania.
    Jeszcze raz dziękuję za sugestie.
  • #11
    kicajbas
    Level 32  
    Witam
    Jeśli masz trochę praktyki to podejrzyj budowę układu LM 3914.
    Na jego podstawie możesz zrobić taki układ na TL074 ( trzy wzmacniacze jako komparatory + czwarty jako wtórnik. Uref. np. dioda LED. Wyjścia na przekaźniki - rezystor + tranzystory PNP ( emiter do Vcc ). Kombinuj :D
    Pozdrawiam.
  • #12
    User removed account
    User removed account  
  • #13
    piotoni
    Level 10  
    A co myślicie o takim schemacie? Czy to ma szanse zadziałać?
    Dodatkowe styki dwóch przekaźników mają zabezpieczyć przed nieprawidłową kolejnością załączania napięć, w przypadku uszkodzenia tranzystorów.
  • #14
    kicajbas
    Level 32  
    Witam
    w.g. mnie diody zenera są zbędne; także dioda + rezystor do rozładowania, ponieważ po zaniku napięcia kondensator będzie rozładowywany przez rezystory działające w kluczach tranzystorowych.
  • #15
    kpodstawa
    Level 33  
    Nie obraź się, ale jeżeli zasilane urządzenie jest wrażliwe na zależności czasowe między pojawianiem się różnych napięć zasilania, to nie można stosować takich niepewnych układów, uproszczonych do granicy zawodności.

    Przykładowo - jeden układ RC dałby radę jako "podstawa czasu", ale uważam go za zbyt nieliniowy dla sekwencji łączeń. Już lepszy byłby kondensator ładowany ze źródła prądowego, bo wtedy byłoby to lepsze przybliżenie napięcia liniowo narastającego. Trzy komparatory, np. okienkowe, wygenerowałyby trzy impulsy. A poziomy wyzwalania ustawiałoby się potencjometrycznie. Ale nawet taki układ może być zbyt zawodny.

    Jeżeli sam chcesz to zaprojektować, to proponuję, abyś zaczął tak, jak porządnie uczą - od obwodów wyjściowych, czyli wykonawczych. Następnie cofaj się do wejścia, czyli przełącznika inicjującego.

    Zaprojektuj trzy niezależne obwody sterujące tranzystorami-kluczami dla przekaźników. Każdy z dwoma wejściami: ustawiającym (czyli Set) i zerującym (czyli Reset) - samo narzuca się zastosowanie przerzutników. Wtedy wszystkie sygnały sterujące będą miały postać impulsów, co zapewni odpowiednią, tzw. pewność łączeniową. Sam poziom sygnału lub nawet zbocze, to może być zbyt mało, jeżeli ten sterownik ma mieć zastosowanie przemysłowe lub laboratoryjne.

    Potem można pomyśleć o "sekwencerze", czyli układzie logiki, która wygeneruje odpowiednie impulsy dla układów wykonawczych. Wtedy to może być układ częściowo analogowy, np. z komparatorami lub w pełni cyfrowy, np. z licznikami.

    Krzysztof Podstawa
  • #16
    piotoni
    Level 10  
    kpodstawa ja nie taki obrażalski :D.
    Tym urządzeniem wrażliwym na kolejność podawanych napięć jest wzmacniacz na GaAs FETach. Zła kolejność załączania napięć zasilających niszczy bezpowrotnie te dość drogie tranzystory.
    Nie mam wiedzy jaki może być czas minimalny pomiędzy kolejnymi załączeniami, ale około 0,5s to interwał na pewno bezpieczny.
    Najprostszym i dość pewnym rozwiązaniem byłby przełącznik 3 pozycyjni z trzema sekcjami, dołączający kolejne napięcia. Ja chciałem zastosować bardziej "eleganckie" rozwiązanie, pewne ale bez nadmiernej komplikacji. Wiem, że to trochę sprzeczne, ale może dało by się znaleźć jakiś kompromis.
    kicajbas masz rację, w tych moich wypocinach trochę przesadziłem. Rzeczywiście zenerki i ta gałąź rozładowująca elektrolit jest bez sensu.
  • #17
    kicajbas
    Level 32  
    Witam
    Jeśli ten układ jest taki odpowiedzialny, to zachowując ideę wskaźnika wysterowania na tranzystorach przekaźniki będą "ciamkać" a nie łapać pewnie.
    W tym przypadku właściwym się wydaje zastosowanie komparatorów jako układ wyj. oraz źródła prądowego do ładowania kondensatora - co sugerował kol.kpodstawa.
    A co w przypadku zaniku "jednej fazy" ?
  • #18
    piotoni
    Level 10  
    Zabezpieczenie przed zanikiem "jednej fazy" było zrealizowane w pewnym stopniu w moim pierwszym pomyśle.
    Oczywiście ten pierwszy przekaźnik jest niepotrzebny. Układ włączałby się po włączeniu pierwszego napięcia (-6V).
    Tylko trudno tu zastosować komparatory bo pierwsze napięcie jest ujemne. No i wyłączanie byłoby jednoczesne.
  • #19
    kpodstawa
    Level 33  
    Jeżeli odseparujesz obwody: sterowany (czyli te trzy napięcia zasilania) i sterujący (czyli np. impulsy przełączające klucze tranzystorowe), to komparatory będą porównywać napięcie "podstawy czasu" z wewnętrznymi napięciami odniesienia.

    Właśnie dlatego tak projektuje się różne urządzenia, aby były jak najmniejsze interakcje między obwodami sterowanymi (często o dużych energiach przetwarzanych), a obwodami sterującymi (często o małych energiach, ale stabilnych parametrach).

    Oczywiście wybór koncepcji należy do Ciebie, ale im bardziej będziesz "projektowo skąpy", tym więcej będziesz musiał być "hojny wykonawczo". Dobrze byłoby pomyśleć o blokadach od stanów awaryjnych, np. braku poszczególnych napięć zasilających, co wyłączałoby cały układ. To skomplikuje całość, ale chyba urządzenie zasilane trzema napięciami więcej kosztuje, niż dobrze przemyślany sterownik własnej roboty.

    Krzysztof Podstawa
  • #20
    szod
    Level 32  
    Można spróbować użyć układu 40104 lub 40194, czyli 4 bitowego dwukierunkowego rejestru przesuwającego. Podłączyć generator np. 1Hz który może w sumie chodzić cały czas, a przyciskiem przełączać tryby pracy, czyli przesuw danych w lewo i w prawo. Do tego wszystkiego tranzystory włączające przekaźniki. To taki ogólny pomysł który trzeba dopracować.
  • #21
    piotoni
    Level 10  
    Jeszcze dla jasności narysowałem schemat funkcjonalny z zabezpieczeniem przed zanikiem napięć +10,5V i +6V.
    Przełącznik to trzy sekcje sprzężone, co zapomniałem zaznaczyć.

    Sekwencyjne włączanie i wyłączanie 3 przekaźników.
  • #22
    paweciu
    Level 10  
    Witam,
    Jako że nie chce tworzyć nowego tematu a mam parę pytań piszę w tym wątku.
    Na podstawie znalezionego na elektrodzie oraz informacji w tym wątku schematu stworzyłem układ z 4017 i kilkoma przekaźnikami.
    Pytanie:
    Czy układ jest poprawny, czy nie ma błędów i wartości elementów są poprawne?
    W jaki sposób dorobić zabezpieczenie przed drganiem styków?

    Układ ma za każdym naciśnięciem przycisku załączać kolejny przekaźnik a załączony wyłączać. (tylko jeden powinien być załączony w danej chwili). Przekaźniki będą włączać taśmy LED - i tu mam kolejne pytanie - czy przekaźniki są tutaj najlepszym rozwiązaniem czy może lepiej zastosować inny element?
    Zasilanie to 12V z zasilacza do taśm LED.

    Po załączaniu układu ma się załączać pierwszy przekaźnik.

    Prośba o odpowiedzi.
    Sekwencyjne włączanie i wyłączanie 3 przekaźników.
  • #23
    kicajbas
    Level 32  
    Witam
    Jeśli to mają być taśmy LED'owe to do ich włączania wystarczą tranzystory ( np.: polowy IRF840 lub podobne )
    Wyzwalanie scalaka jest delikatnie mówiąc proste i nie pewne; ciężko Ci bedzię "trafić" w odpowiedni rząd diod.
    Lepszym rozwiązaniem może być takie coś: Sekwencyjne włączanie i wyłączanie 3 przekaźników.

    Pozdr.