Witam wszystkich serdecznie.Pozwolę sobie podpiąć się do tego tematu,żeby nie śmiecić na forum.Otóż mam takie pytanie.mam żuczka Andoria z roku 96 na moście hipoidalnym o przełożeniu 9/43,jak w pierwszych lublinkach,tylko tu są opony 6.50-16.Chcę założyć mu skrzynię 5-kę Tczew z lublina.One już chyba współpracowały z szybszymi mostami 9/41 i kołami 15-kami,lub jeszcze 14-kami.Mam też wrzucone wskaźniki z poloneza,za niedługo będą z lublinka,bo o obrotomierz mi chodzi.Do tej pory miałem podłączony z boku licznik orginalny,żukowski,bo wiadomo,skrzynia orginalna i ten z poloneza będzie kłamał,zresztą tak samo,jak z lublina,bo to to samo,tylko lublin ma do 160 km/h. I teraz właściwe pytanie:w skrzyni 5-ce wałek napędu szybkościomierza ma 18 zębów,koło ma chyba 6.czy jest możliwe,żeby ten licznik z lublinka/poloneza mi pokazywał prawdę?mimo,że w lublinach są mniejsze opony,a tu większe,to jednak tam jest cokolwiek szybszy most,wiec może by się to zrównoważyło?Orginalne skrzynie w żukach na moście hipoidalnym miały wałeczki 17 zębów,koła chyba też 5,a w pierwszych lublinach były koła 8 i wałeczki 18,ale tam były opony 14-ki.W tym moim ktoś wymieniał skrzynię i mam wałeczek 18 zębów i mi oszukuje na prędkości,ale to nieistotne,bo skrzynia już czeka,tylko ta prędkość,żeby się zgrywała.Mam jeszcze taki dziwny reduktor,który zwiększa prędkość miedzy skrzynią a licznikiem o +/- 10km/h.To podobno pochodzi od Stara,bo tam orginalne liczniki były niby podobne jak w żukach,czyli o przełożeniu 625:1 a jak zakładali te liczniki z tachografem,to one chyba miały 1000:1 jak w lublinkach,czy np. polonezach i wtedy niby dawano taki reduktor,bo inaczej prędkość by oszukiwała o te niby 10km/h.Jeśli się mylę,to niech mnie ktoś poprawi,ale dostałem ten reduktor od jednego gościa,który tak mi właśnie mówił.W kazym razie,niech mi ktoś poradzi,jak to zrobić,żeby ten licznik mi nie oszukiwał,a jeśli już,to o jakieś nieznaczne wartości (wiadomo,że każdy licznik fabrycznie ma niby 10,czy tam 5% tolerancji) Póki nie założę tej skrzyni,to nie będę wiedział,ile mnie oszukuje i czy w ogóle,ale podejrzewam,że raczej się nie zgra.Najprostszy,choć nie najtańszy sposób,to most z lublina z odpowiednimi oponami i mamy po zabawie,ale nawet nie wiem,z jakimi oponami współpracowała ta skrzynia,bo widziałem na necie wałek,czy tez koło napędu licznika z 11-toma zębami do skrzyni Tczew,a ile ich jeszcze było,to cholera wie,bo do Kii też widziałem dwa rodzaje w zależności od rozmiaru opon.A teraz do pasagonów,czy tam honkerów to też pewnie są inne,bo tam są mosty 10/41.