Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Agregat z lodówki do chłodzenia akwarium

24 Cze 2013 16:24 8967 28
  • Poziom 8  
    Witajcie, jaki mały w miarę tani agregat muszę zakupić aby obniżyć temperaturę w akwarium i jak to podłączyć? Co muszę mieć do agregatu ? Jaki agregat wybrać?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 39  
    karol_85 napisał:
    Lodówka turystyczna, taka samochodowa na 12V + jakaś pompka obiegowa, trochę wężyka. Przypadłby się także jakiś termostat. Wszystko zależy od wielkości i o ile chcesz obniżyć temperaturę.


    Lodówka samochodowa to ~150W peltier, czymś takim to można schłodzić szklaną kulę z jednym mieczykiem a nie akwarium :lol:.
    W warunkach domowych najlepsze chłodzenie można zrobić ... bieżącą wodą z kranu oczywiście nie wlewając tylko stosując wymiennik ciepła a jaki to już zależy kto ile ma zwojów pod kopułą .
  • Poziom 39  
    lukashb napisał:
    Nie wykonalne w domowych warunkach.

    Co znaczy niewykonalne? Jak najbardziej wykonalne. Jednak najpierw należałoby obliczyć moc tego ustrojstwa a dopiero potem szukać agregatu.
  • Poziom 27  
    Kybernetes ma rację można zrobić a oto jest schemat mojego autorstwa :D Bombelek8913 tak to musiało by wyglądać więc zastanów się na co się porywasz :D
    Agregat z lodówki do chłodzenia akwarium
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 8  
    Witajcie. Powód jest prosty ryby które posiadam muszą być zimowane i zimą musze zejść z temperatura do 16 stopni . to z lodówką i wodą realne ale koszty są mega . Akwarium mam 300l więc moc musi też być . Woda odpada bo nie mam wody w pokoju mieszkam na bloku. Myślałem o klimatyzacji ale to też koszt jest i prądu też sporo pobiera. Szukam złotego środka poprostu .
  • Poziom 36  
    To niestety nie znajdziesz, praw fizyki nie da się oszukać. Przy tej wielkości akwarium, a tym samym ilości wodzi do schłodzenia wszystkie rozwiązania typu Peltier odpadają.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 36  
    Ewentualnie przestawienie akwarium w inne miejsce pokoju np: bliżej okna, gotowe systemy to koszt około 1000 zł dla 200 litrów pojemności.
  • Poziom 28  
    Skoro zimno w akwarium ma być zimą, to czemu nie zrobić instalacji proponowanej przez Inkwizycję, tylko wężownicę zamiast w zamrażarce umieścić za oknem. Potrzebna będzie pompa odśrodkowa, żeby po wyłączeniu jej przez termostat woda spłynęła z wężownicy (inaczej może tam zamarznąć i cały system diabli wezmą).

    Można też odkryć akwarium żeby woda sobie parowała, wtedy sama schłodzi się być może do odpowiedniej temperatury.
  • Specjalista elektronik
    Dużo zależy od izolacji cieplnej tego akwarium - jeśli będzie idealna i nie będzie w nim wydzielać się ciepło, a użyjesz moduły Peltiera "pompującego" zaledwie 10 W mocy cieplnej, to na ochłodzenie o 1°C trzeba będzie 300 000 * 4.188 / 10 = 125640 sekund = 34.9 godzin - pewnie po tygodniu, lub dwóch uzyskasz wymaganą temperaturę (zależnie od temperatury początkowej).

    Samo parowanie schłodzi wodę najwyżej do temperatury, w której para wodna zawarta w powietrzu stanie się nasycona - to zależy od wilgotności powietrza, typowo w mieście około 8°C poniżej temperatury powietrza. Można je znacznie przyspieszyć robiąc coś w stylu prysznica, czy deszczowni, ale to powoduje dostarczanie dodatkowego ciepła.
  • Poziom 28  
    Wpisz w google "dystrybutor wody" - z takiego czegos mozna wydłubać układ chłodzenia. Moc niewielka ale za to łatwo bedzie zaadoptowac do akwarium, jest ciche zajmuje niewiele miejsca i mozna kupic uzywane za niewielkie pieniądze.
  • Poziom 39  
    Przecież akwarium w cale nie jest odizolowane od pomieszczenia , szkło jest dobrym przewodnikiem ciepła, to jakby chcieć lodówkę przerobić w klimatyzator. Dystrybutor wody ma wewnątrz dodatkowy zasobnik odizolowany od reszty w którym chłodzi małą porcję wody, tam też nie jest chłodzony cały baniak tylko coś w rodzaju litrowego termosu. Panowie - pomysł bez sensu z tym akwarium. Jedyny sposób to chyba wymiennik ciepła i woda wodociągowa/studzienna., no albo przerobienie klimatyzatora ale on pobiera ok 1kW prądu a nie 150W.
  • Poziom 38  
    Mnie się wydaje, że można to zrobić albo łatwo i drogo albo tanio i dużym nakładem pracy. Tanio to trzeba pozyskać podwójne szyby (scalone) z wymienianych powszechnie okiem w blokowiskach i z nich zbudować obudowę akwarium ale tylko 5 ścian, bez dolnej. Dolną trzeba zrobić np. z dość grubej sklejki (22 mm) lub płyty wiórowej. Akwarium ustawić na nóżkach a pod nim zrobić w płycie 2 otwory (ok. 50 mm). Do nich szczelnie przymocować rurki PCV (kanalizacyjne) i połączyć je odpowiednimi kształtkami tak aby obie znalazły się na dworze. Na końcu jednej z nich zamontować wentylator (np. taki jak w kompie) i dmuchać nim powietrze pod akwarium. Trzeba jeszcze zrobić jakiś termostat, który wyłączy wentylator po osiągnięciu temp. wody w akwarium np. 16 st. ale można zrobić ustawianą temperaturę. Myślę, że taki system się sprawdzi bo chyba nie będzie takiego dnia przez całą zimę aby temperatura na dworze była wyższa od tych założonych 16 st.?
    Inne rozwiązanie to zakup starej, przerdzewiałej lodówki ze sprawnym agregatem i użyciem tego agregatu do chłodzenia powietrza w izolowanej termicznie paczce (np. ze styropianu) a pozostała konstrukcja pozostaje taka sama jak wyżej. W tym przypadku robimy jednak obieg zamknięty powietrza bo obie rury mają swe końce w tej paczce. Odpada nam w tym drugim przypadku problem z wyjściem rur na zewnątrz jak również z ew. ciepłym dniem podczas zimy, w którym temp. mogła by się podnieść powyżej tych 16 st. Agregat z lodówki do chłodzenia akwarium
  • Specjalista elektronik
    Pleksiglas jest około 5 razy lepszym izolatorem cieplnym od szkła, i łatwiej go przyciąć, więc celowe jest użycie pleksiglasu; oczywiście powietrze jest jeszcze lepszym izolatorem cieplnym (7-8 razy lepszym od pleksiglasu), więc warto pozostawić warstwę powietrza pomiędzy ścianką akwarium a obudową z pleksi - będzie izolować kilkadziesiąt razy lepiej od samej szyby, nawet takiej z pleksi. Użycie ciężkiego gazu szlachetnego (krypton) da jeszcze lepszą izolację, ale trudno to samodzielnie wykonać.

    Nie wiem, jakie są wymiary tego akwarium, objętość 0.3m³ to może być np. 100cm x 60cm x 50cm - to daje łączną powierzchnię 2.7m², przy grubości warstwy powietrza 1cm będzie przez nią uciekać około 7W/°C, czyli 70W przy różnicy temperatur 10°C - dość dużo, może dać ze dwie szyby z pleksi, i po 1.5cm powietrza? (zbyt gruba warstwa powietrza spowoduje utratę ciepła przez konwekcję). Może nie wszystkie ścianki muszą być przezroczyste (zwłaszcza kiedy ryby mają zimować) i można by je obłożyć styropianem?
  • Poziom 38  
    Sposob chlodzenia powinien uwzgledniac gatunek ryb, aby nie narobic wiecej szkody niz pozytku.
    Dobrze bylo by aby kol. zdradzil tajemnicza nazwe rybek, to moze cos dokladniej bedzie mozna doradzic. Domyslam sie ze chodzi o proces przygotowania ryb do tarla, ale bez szczegolow trudno o precyzyjne rady. Zimna woda wplywajaca gora, ma inny wplyw niz zimne podloze chlodzace wode.
    Przy prawidlowym zywieniu, mozna skrocic cykle cieple i zimne, uzyskujac tarlo np. co 8 mies. zamiast co 12, ale wtedy okres zimowy moze wypasc w srodku lata. Dla ryb tropikalnych robilem pory deszczowe 6x w roku. :-) :-)

    Najprostszy sposob, to zbiorniczek chlodzacy na zewnatrz i powyzej poziomu wody w akwarium, zasilany pompka, lub nawet z mechanicznego filtra z pompka.
    Gdy temperatura w akwarium spadnie do tych 16 stopni to pompka sie wylaczy, a woda z zewnetrznego zbiornika chlodzacego splynie grawitacyjnie do akwarium, pozostawiajac zbiornik pusty, aby nie zamarzl.
  • Poziom 38  
    To jest dobry patent ale... nie w Polsce. W Londynie to i owszem a u nas nierzadko mróz przekracza -30 st. C. Cały zbiorniczek był by zamarznięty a rurki rozsadzone. Dlatego zaproponowałem chłodzenie pośrednie powietrzem. Oczywiście można go zmodyfikować i zrobić też obieg wody (grawitacyjny).
  • Specjalista elektronik
    Roztwór niezamarzający (np. chlorku wapnia, albo płyn do chłodnic samochodowych) jako czynnik chłodzący w obiegu zamkniętym (musi być szczelny, zwłaszcza jeśli płyn byłby choć trochę toksyczny), do chłodzenia podczas mrozów. Tylko zdarzają się odwilże, a wtedy trzeba chłodzić np. modułem Peltiera o sporej mocy - i warto mieć jakąś izolację cieplną, żeby to były dziesiątki watów, a nie setki. Trzeba by policzyć, czy oszczędność energii do chłodzenia pokryje koszt tego dodatkowego układu z płynem. Jednorazowe spłynięcie wody do akwarium nie załatwi sprawy - ono utrzyma obniżoną temperaturę zaledwie kilka dni, a to za krótko.
  • Poziom 38  
    No to się już robi "kosmiczna" technologia. Pleksi, szczelne rury, płyn chłodzący... = koszty i kupa roboty.
    Kiedyś dawno bawiłem się w domowe wywoływanie kolorowych zdjęć. Wtedy trzeba było stabilizować temperaturę płynów 20 st. C +- 0,5 st. Robiłem to w taki sposób, że stabilizowałem powietrze w ciemni przez kilka godzin, zwykle nieco w wyższej temperaturze 22 st. C. Kontrolując przy tym temperaturę płynów. Gdy osiągnęła wymagany poziom przystępowałem do uruchamiania procesu wywoływania. W ten sposób bezwładność termiczna ścian (sufitu i stropu) pozwalała na utrzymanie wymaganej temperatury płynów przez kilka godzin. Tutaj też tak można zrobić stabilizując temperaturę powietrza w izolowanej termicznie komorze z akwarium. 5 ścianek tej komory można izolować styropianem (np. grubości 10 cm) a frontowa ściana może być ze scalonej szyby lub nawet można dodać trzecią szybę. Wszelkie oświetlenie można zrealizować spoza tej szyby lub stosując diody LED oraz ew. światłowody z pleksi. To samo dotyczy pompek i ew. innych urządzeń elektrycznych. Trzeba je umieścić poza komorą.
  • Użytkownik usunął konto  

  • Poziom 37  
    saskia napisał:

    Najprostszy sposob, to zbiorniczek chlodzacy na zewnatrz i powyzej poziomu wody w akwarium, zasilany pompka, lub nawet z mechanicznego filtra z pompka.
    Gdy temperatura w akwarium spadnie do tych 16 stopni to pompka sie wylaczy, a woda z zewnetrznego zbiornika chlodzacego splynie grawitacyjnie do akwarium, pozostawiajac zbiornik pusty, aby nie zamarzl.

    A jak wypadnie chłodzić latem... - to można poświęcić lodówkę (nie zamrażalnik!) ustawić niedaleko akwarium, wstawić do niej wiaderko plastikowe, przygotować w nim dwa boczne przyłącza na wężyki, w drzwiach wyciąć uszczelkę na dwa wężyki i doprowadzić do pompki w akwarium - niech woda będzie "ganiana" przez wiaderko stojące w lodówce. Termostat lodówki nastawić tak, aby osiągnąć zamierzoną temperaturę w akwarium.
  • Poziom 38  
    Jak pisalem wczesniej, zalezy od tego co to za ryby i czy da to oczekiwany efekt.

    Jesli to rzadki gatunek i chodzilo by o rozmnazanie, to moze byc warto inwestowac nawet w przeplywowa chldziarke do piwa. :-)
    Mozna by przy okazji napic sie zimnego piwa. :-) :-)
  • Specjalista elektronik
    Przede wszystkim trzeba zadbać o izolację cieplną i określić, jaka moc chłodzenia jest potrzebna - czy bardziej się opłaci moduł Peltiera (niska sprawność, ale łatwo kupić sam moduł, prosta budowa i ciche działanie), czy agregat z małej lodówki (trudno kupić go osobno i zmontować całe chłodzenie samemu - można używać z lodówką, ale to zajmie dużo miejsca, a na dodatek może kosztować więcej energii i hałasować).
  • Poziom 38  
    Przy akwarium 300l wystarczylo by aby na jednej sciance akwarium bylo chlodzenie, np. ogniwa Peltiera i sadze ze to by wystarczylo, dajac efekt cyrkulacji, oraz zimnej i cieplej strefy.
    Ryby sa na to wyczulone i same zaczna przebywac w strefie ktora im w danym okresie bardziej odpowiada, lub jesli konieczne, mozna ograniczyc ich przebywanie w strefie cieplejszej, bo okres zimowy zmniejsza aktywnosc wielu ryb.
    Problemem moze byc jedynie manipulowanie tymi okresami, lub ich skracanie, w celu uzyskania zakladanych zachowan ryb. Reguluje sie wtedy nie tylko temperature, ale i naslonecznienie, jego czas trwania, twardosc, sklad i wlasciwosci chemiczne wody itp, itd. Wtedy moze sie okazac ze sposob chlodzenia jest nieodpowiedni i ryby zamiast odpowiednio reagowac na zmiany, beda chorowaly.

    Poki co, autor tematu nie odpowiedzial na najbardziej istotne pytanie.
    Co to za ryby?
  • Specjalista elektronik
    Można raczej chłodzić na dole - jak rybom będzie potrzebny chłód, to tam popłyną. Tylko trzeba by zrobić cyrkulację wody tak, by były w miarę rozdzielone strefy (po to, żeby mniej ciepła uciekało), a tam, gdzie są ryby, było natlenienie. To może być niełatwe, bo wtłaczanie powietrza do wody będzie mieszać całą objętość.
  • Poziom 38  
    Jta, zgadzam sie, bo problem jest bardzo zlozony i bez konkretow ze strony autora nic nie wymodzimy w tym kierunku. :-)
    Mozemy jedynie wymyslac przerozne metody chlodzenia. :-)
    Jakkolwiek by na to nie patrzec chlodzenie musi imitowac naturalny spadek temp. i w sposob imitujacy ten spadek w naturze, czyli podloze powinno byc cieplejsze od wody, a zimniejsza woda splywac lagodnie w dol. Chlodzona boczna scianka akwarium zalatwila by sprawe splywania w dol, a odgrodzenie ryb w chlodniejszej strefie zmniejszylo by straty na chlodzenie calosci wody do jednakowej temperatury. Natlenianie mozna wprowadzic wewnatrz filtra, ograniczajac mieszanie wody. Mozna by o tym napisac ksiazke, ale nie bedzie ona miala sensu bez nazwy gatunku ryb w to zamieszanych. :-)

    Jedne ryby lubia deszcz i wtedy filtry musza miecz tzw. deszczownie, inne tego nie znosza, jeszcze inne zyja w czysciutkiej natlenionej wodzie, a do tarla potrzebuja starej wody (black water) z rozkladajacymi sie resztkami roslinnymi.
    Jedne lubia spokojny przeplyw inne musza miec ciagly silny strumien filtrowanej i natlenionej wody. Jedne potrzebuja duzej przestrzeni wody, innym wystarczy sloik litrowy. :-)
  • Poziom 16  
    Poszukaj używanej chłodziarki do piwa przepływowej.
    Jak nie wypali u ryb to browara będziesz miał takiego jak cza. :D