Witam, samochód to Opel Corsa C z silnikiem 1.0L rocznik 2001.
Problem wystąpił ok. 1.5 miesiąca temu,
Auto było słabe , nie chciało wchodzić powyżej 3000tys obrotów. Pewnego dnia
doszło do tego że wcale nie reagowało na pedał gazu. Po odpaleniu pracował tylko na biegu jałowym. Po odczekaniu ok 40 min przeszło i normalnie dało się jechać, wyczyściłem przepustnice ale problem nadal wystąpił, kupiłem używaną przepustnicę i przez około miesiąc czasu było ok. Dziś ta sama usterka, brak reakcji na pedał gazu,
poczekałem 40min, odpalam i znów działa.
Błędy: czujnik położenia przepustnicy/pedału A , oraz czunik położenia przepustnicy/pedału B.
Moje pytanie , czy może to być zbieg okoliczności i kupiona przepustnica jest także zepsuta?
Problem wystąpił ok. 1.5 miesiąca temu,
Auto było słabe , nie chciało wchodzić powyżej 3000tys obrotów. Pewnego dnia
doszło do tego że wcale nie reagowało na pedał gazu. Po odpaleniu pracował tylko na biegu jałowym. Po odczekaniu ok 40 min przeszło i normalnie dało się jechać, wyczyściłem przepustnice ale problem nadal wystąpił, kupiłem używaną przepustnicę i przez około miesiąc czasu było ok. Dziś ta sama usterka, brak reakcji na pedał gazu,
poczekałem 40min, odpalam i znów działa.
Błędy: czujnik położenia przepustnicy/pedału A , oraz czunik położenia przepustnicy/pedału B.
Moje pytanie , czy może to być zbieg okoliczności i kupiona przepustnica jest także zepsuta?