Witam
Parę słów o samochodzie, seat cordoba rocznik 2007 silnik 1,4 16v BXW, przebieg 40 tys. km.
W sobotę próbowałem odpalić samochód, po uruchomieniu silnik zgasł po około 1 sekundzie, chwilę dało się odczuć,że chodził. Ponowna próba uruchomienia silnika nie dała nic, słychać było jedynie kręcący się rozrusznik. Na dodatek kręcił się bardzo "lekko" sprawiał wrażenie jakby wcale nie chciał odpalić a jedynie sobie się pokręcić (sorry za opis ale tak faktycznie było).
Dzisiaj sprawdziłem kilka rzeczy z pomocą kumpla.
Sprawa wygląda następująco:
- pompa paliwa działa, po wyłączeniu alarmu i otwarciu drzwi słychać przez 2 sekundy pompę, po przekręceniu kluczyka w pozycję zapłonu również słychać pompę, podczas próby odpalenia silnika również pompa pracuje
- filtr paliwa był wymieniany niecałe 2 lata temu, od tamtej pory samochód przejechał około 10 tyś km
- paski rozrządu w porządku
- iskra na świecach jest, przewodów wysokiego napięcia nie ma, cewki montowane są na świecach
- akumulator raczej ok pomimo,że leciwy, jest oryginalny (6 lat), nie od początku ja użytkowałem ten samochód (wcześniej jeździł nim Ojczulek, kilka razy akumulator był doładowywany prostownikiem).
- podpinaliśmy się z kumplem komputerem nie ma żadnych błędów
- filtr powietrza czysty
- po przekręceniu kluczyka bardzo "lekko" kręcił, było podejrzenie zablokowania się przepustnicy, przepustnica ok, pracuje prawidłowo
- na kilka minut odłączyłem akumulator aby zrestartować komputer, po ponownym podłączeniu nadal nie odpala jednak po kilku próbach odpalenia zaczął inaczej pracować tak jakby chciał już odpalić, ale niestety nie zaskakuje
- immobilazjer rozpoznaje kluczyk, po paru sekundach od przekręcenia kluczyka w pozycję zapłonu kontrolka immobilajzera gaśnie.
Co możecie mi doradzić?
Proszę o jakiekolwiek uwagi bądź porady.
Parę słów o samochodzie, seat cordoba rocznik 2007 silnik 1,4 16v BXW, przebieg 40 tys. km.
W sobotę próbowałem odpalić samochód, po uruchomieniu silnik zgasł po około 1 sekundzie, chwilę dało się odczuć,że chodził. Ponowna próba uruchomienia silnika nie dała nic, słychać było jedynie kręcący się rozrusznik. Na dodatek kręcił się bardzo "lekko" sprawiał wrażenie jakby wcale nie chciał odpalić a jedynie sobie się pokręcić (sorry za opis ale tak faktycznie było).
Dzisiaj sprawdziłem kilka rzeczy z pomocą kumpla.
Sprawa wygląda następująco:
- pompa paliwa działa, po wyłączeniu alarmu i otwarciu drzwi słychać przez 2 sekundy pompę, po przekręceniu kluczyka w pozycję zapłonu również słychać pompę, podczas próby odpalenia silnika również pompa pracuje
- filtr paliwa był wymieniany niecałe 2 lata temu, od tamtej pory samochód przejechał około 10 tyś km
- paski rozrządu w porządku
- iskra na świecach jest, przewodów wysokiego napięcia nie ma, cewki montowane są na świecach
- akumulator raczej ok pomimo,że leciwy, jest oryginalny (6 lat), nie od początku ja użytkowałem ten samochód (wcześniej jeździł nim Ojczulek, kilka razy akumulator był doładowywany prostownikiem).
- podpinaliśmy się z kumplem komputerem nie ma żadnych błędów
- filtr powietrza czysty
- po przekręceniu kluczyka bardzo "lekko" kręcił, było podejrzenie zablokowania się przepustnicy, przepustnica ok, pracuje prawidłowo
- na kilka minut odłączyłem akumulator aby zrestartować komputer, po ponownym podłączeniu nadal nie odpala jednak po kilku próbach odpalenia zaczął inaczej pracować tak jakby chciał już odpalić, ale niestety nie zaskakuje
- immobilazjer rozpoznaje kluczyk, po paru sekundach od przekręcenia kluczyka w pozycję zapłonu kontrolka immobilajzera gaśnie.
Co możecie mi doradzić?
Proszę o jakiekolwiek uwagi bądź porady.