Zainstalowałem sobie w motocyklu CZ 175 połączenia umożliwiające ładowanie bez wyjmowania czegokolwiek (dostałem takie przewody z prostownikiem). I teraz pytanie: czy na zimę, kiedy motor będzie nieużywany, mogę zostawić go w środku i ładować np: co tydzień za pomocą prostownika (w uproszczeniu jest to wielostopniowa ładowarka automatyczna AEG, ładuje do 7,2 V, wyłącza się i automatycznie wznawia ładowanie po spadku do 6,3 V)? Czy lepiej jest ładować częściej, np: co drugi dzień trzymając go pod prądem powiedzmy przez 12 h? Czy na mróz nie ma rady i w ten sposób zniszczę/mocno skrócę żywotność baterii i nie ma innej rady jak wzięcie go ze sobą do domu?