Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
AM TechnologiesAM Technologies
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Mazda 323F BJ 1.5 - Szarpanie, nierównomierne przyśpieszanie

27 Cze 2013 21:02 10677 7
  • Moderator - Sieci, Internet
    Mam problem z autkiem jak w temacie. Na luzie silnik chodzi równo, problem jest przy gwałtownym wciśnięciu gazu – niezależnie czy silnik jest zimny, czy ciepły. Odczuwa się to na początku jako taką "opóźnioną reakcję" po przyciśnięciu gazu z obrotów jałowych, potem chwilowe "przytkanie" w okolicach 2 tys., 3,5-4 tys. Silnik nie wkręca się "liniowo". Jeśli przyśpiesza się bardzo powoli, silnik rozkręca się prawidłowo, bez "klękania". Co do tej pory zrobiłem – odczytałem błędy (w pamięci był błąd p0117, jednakże od prawie 2 lat nie był odpinany akumulator, więc błąd może być "historyczny"), zresetowałem ECU, wymieniłem cewki (na nowe zamienniki Fox), świece (Denso), przewody NGK zmieniane ok. 2 lat i 15 tys. km temu (zakładam więc, że są dobre, chociaż podstawiałem też poprzednie oryginalne i nic się nie zmieniło), zalałem do paliwa płyn do oczyszczania układu wtryskowego. Obejrzałem gumową rurę dolotu pod kątem pęknięć, wyczyściłem przepływomierz płynem CRC. Przepustnica jest praktycznie też czysta. Jakieś pół roku temu zauważyłem, że mam uszkodzony gumowy wężyk podciśnienia idący z kolektora ssącego do elementu na końcu listwy wtryskowej (zawór regulacji ciśnienia??). Kupiłem i założyłem nowy przewód, ale prawdę mówiąc nie zauważyłem żadnej różnicy bez niego czy z nim (ale tak chyba ma być, różnicę można ew. zauważyć na manometrze?) Obadałem TPS (pomiar rezystancji podczas otwierania przepustnicy), nie znalazłem podstaw do jej zdejmowania (nie mam niestety pod ręką miernika analogowego ani oscyloskopu, a na cyfrowym mierniku, z dosyć długim próbkowaniem ciężko uchwycić "trzaski" potencjometru, ale nic podejrzanego nie zauważyłem). Obejrzałem też większość wtyczek pod kątem możliwych upływów, sprawdziłem jeszcze raz błędy po kilku dniach jazdy – błędów brak – tu pytanie, czy to norma, że podczas pracy w trybie serwisowym obroty spadają poniżej 500/min. ? Jedyne, do czego mogę się przyczepić, to podkładki/uszczelki pod dwoma wtryskiwaczami, ich bezpośrednie otoczenie jest lekko zapocone. W akcie desperacji przeprowadziłem próbę "na plaka" w okolicach kolektora dolotowego, przepustnicy, rury filtra powietrza – brak reakcji.
    Zasilanie tylko benzyna, przebieg "licznikowy" 147 tys.
    Czego jeszcze się przyczepić...
  • AM TechnologiesAM Technologies
  • Poziom 12  
    Nie wiem czy posiadasz przepływomierz ale od tego bym zaczął. Próba z odłączeniem na początek i sprawdzenie reakcji. Jeśli nie ma przepływomierza to map sensor. Kolejna sprawa to styki . Piszesz że odłączałeś wtyczki. Odłącz jeszcze raz i psiknij sprayem do styków i odczekaj. Odłącz akumulator i pooglądaj styki przy sterowniku silnika (tam też psiknij).
    Kolejna sprawa to przewody WN. Nowe nie znaczy sprawne. Proponuję test, po ciemku spryskaj silnik dozownikiem po płynie do mycia szyb i patrz czy iskierki nie skaczą. U mnie dopiero 5 komplet markowych przewodów działał poprawnie.
    Nie znam tego silnika ale przyczyna może też tkwić w czujniku położenia wałka (wałków) rozrządu jeśli go posiadasz.
  • AM TechnologiesAM Technologies
  • Moderator - Sieci, Internet
    Po dłuższej przerwie wróciłem do walki. Od pewnego czasu doszło również praktycznie niemożliwość przekroczenia 4tys. obrotów. Na próbę odpięcia przepływomierza silnik reaguje prawidłowo, czyli nierówną pracą i jeszcze większym mega-mułem przy próbie dodania gazu. Popryskałem wtyczki Kontaktem S61, zostawiłem do odparowania, złożyłem - zero poprawy. Ale wcześniej sprawdziłem ponownie kody błędów - znowu w pamięci p0117 - czyli problem z czujnikiem temp. silnika, dodatkowo wydaje mi się, że przy uruchamianiu z zimnego za bardzo śmierdzi paliwem. Czeka mnie chyba wymiana tego czujnika.

    Edit: czujnik wymieniony, jest znaczna poprawa, ale jeszcze pozostało "mułowate", szarpane wchodzenie na obroty z obrotów jałowych po gwałtowniejszym wciśnięciu gazu i przycinanie w okolicach 4 tys. obr. - tyle, że teraz, jak na chwilę odpuści się gaz i wciśnie ponownie, to dalej wchodzi na obroty. Po wymianie odpinałem aku, ale autko przejechało raptem 20km. Może się "ułoży" ?
  • Poziom 12  
    Czujnik obrotów biegu jałowego na bank (silnik krokowy) lub jego obwód. Tak mi się wydaje sprawdź to lub wymień i napisz czy pomogło, a może już naprawiłeś.
  • Moderator - Sieci, Internet
    Nie, jeszcze do końca nie pozbyłem się tego problemu.
    lukasgld napisał:
    Czujnik obrotów biegu jałowego na bank (silnik krokowy) lub jego obwód.

    Hmmm, fachowcem nie jestem, ale zawsze wydawało mi się, że silnik krokowy jest elementem wykonawczym, dzięki któremu ECU może sterować przepustnicą (w zależności od rozwiązania) na obrotach jałowych. A samym czujnikiem obrotów jałowych (położenia) jest co innego, w tym wypadku odczytywany jest z potencjometru położenia przepustnicy (położenie bodajże do 1kΩ jest uznawane jako położenie "jałowe", co zresztą potwierdza wejście w tryb serwisowy - gdyby było nieprawidłowo odczytywane/ustawione, powinien załączyć się wentylator chłodnicy). Nie rozumiem jak miałby wpływać silnik krokowy na ww. zachowanie - na obrotach jałowych nie mam zastrzeżeń, trzyma "książkowo" - a nie przepadam za metodą biblijną - wymieniajcie aż znajdziecie :).

    Po wymianie czujnika temperatury płynu pojawia się sporadycznie błąd p1170 - wartość stała z lambdy (aż sprawdziłem nagranie poprzedniego "migania" kontrolką, czy przypadkiem wtedy źle nie odczytałem błędu, ale nie, jest faktycznie inny). Nie mam oscyloskopu, a mierząc multimetrem lambda wydaje się pracować normalnie (szybkie zmiany w zakresie 0.2-0.8V). Chciałem dla wszystkiego podstawić pożyczony przepływomierz, ale mam chwilowo problem techniczno-pogodowy :) - jeden z wkrętów mocujących przepływomierz do obudowy filtra kruszy się, a nie daje się ruszyć, a na dłuższą walkę pod blokiem szybko robi się za ciemno i za zimno... Obserwuję od jakiegoś czasu forum klubu Mazdy i w temacie silnika ZL często pojawiają się podobne przypadłości - jednoznacznie określonego i skutecznego w 100% rozwiązania wciąż brak.
  • Pomocny post
    Poziom 12  
    Niedawno robiłem taką mazdę znajomemu tylko tam problemem były za wysokie obroty na biegu jałowym. To co u ciebie jest to może być źle ustawiony zapłon. Obroty biegu jałowego w trybie serwisowym powinny trzymać na ok. 800obr,/min. Trzeba ustawić obroty biegu jałowego. Jeśli nie ma innych usterek, należy ustawić potencjometr położenie przepustnicy (TPS). Ja to robię miernikiem, goście na internecie piszą o jakiejś metodzie ze szczelinomierzem javascript:emoticon(':?')? Lub też przepływomierz, zapchany filtr paliwa?
    P.S. Po odpięciu przepływki na biegu jałowym obroty się zmieniają? Przepływkę też można sprawdzić, najlepiej jednak podmienić. Czujnik położenia wałka rozrządu być może, acz gdyby to padło to samochód by raczej gasł lub były by problemy z odpaleniem lub w ogóle by nie odpalał. Ja jestem z drugiego końca Polski także osobiście niewiele pomogę:). Chyba, że wpadniesz w góry:)?
  • Poziom 16  
    po pierwsze sprawdź czy nie masz lewego powietrza za przepływką na plaka to nic nie da woda ew z mydłem. Ew. zdejmij całą gume i organoleptycznie sprawdz
    falujace obroty= włączasz tryb serwisowy i kręcisz śrubą w dolocie przy załączonych światłach obroty na 800. Gdyby ci gasł przy wejściu w serwisowy to wyłacz wszystko co się da-
    zacznij od wymigania usterek ECU
  • Moderator - Sieci, Internet
    Po zimie zabrałem się za naprawę, chciałem wcześniej wymienić przepływomierz, ale jedna oporna śrubka ostudziła moje chęci (a w zimę silnik chodził znośnie). Pomogła wymiana przepływomierza, możliwe też, że stary siedział nie do końca poprawnie i przepuszczał lewe powietrze (oring częściowo nie był na miejscu).