Witajcie!
Mam wzmacniacz jak w temacie, gra normalnie, jednak raz podczas dłuższego słuchania muzyki w aucie, przestał grać. Wyłączyłem radio (Pioneer avh-2400BT) i ponownie uruchomiłem sprzęt i wszystko jest ok, tylko od tego czasu świeci dioda prot, wzmacniacz gra poprawnie jednak nie działa w nim wentylator pomimo dużej temperatury radiatora i lubi się wyłączyć jak się nagrzeje, co mogło się stać? Czyżby czujnik termiczny na radiatorze się uszkodził? I wyłącza wzmacniacz? Tylko dlaczego nie chodzi wentylator chłodzący? Wówczas ochłodził by radiator i było by ok, bez samoczynnego wyłączania.
Pozdrawiam i czekam na pomocne sugestie, miał ktoś taki, bądź podobny problem?
Mam wzmacniacz jak w temacie, gra normalnie, jednak raz podczas dłuższego słuchania muzyki w aucie, przestał grać. Wyłączyłem radio (Pioneer avh-2400BT) i ponownie uruchomiłem sprzęt i wszystko jest ok, tylko od tego czasu świeci dioda prot, wzmacniacz gra poprawnie jednak nie działa w nim wentylator pomimo dużej temperatury radiatora i lubi się wyłączyć jak się nagrzeje, co mogło się stać? Czyżby czujnik termiczny na radiatorze się uszkodził? I wyłącza wzmacniacz? Tylko dlaczego nie chodzi wentylator chłodzący? Wówczas ochłodził by radiator i było by ok, bez samoczynnego wyłączania.
Pozdrawiam i czekam na pomocne sugestie, miał ktoś taki, bądź podobny problem?