Mam problem z Suzuki Grand Vitara z silnikiem diesla 1.9 DDiS. Odpalając auto po nocy pali za pierwszym razem. Po przekręceniu zapłonu słychać jak pyka przekaźnik pod maską (gdzieś w okolicy silnika - nie w skrzynce bezpieczników) i gasną kontrolki od napędów.
Sprawa nie jest już tak kolorowa jeśli przejeżdżę trochę samochodem i go zgaszę. Po nagrzaniu auto nie chce odpalać - rozrusznik kręci. Po przekręceniu zapłonu, nie słychać juz przekaźnika a ikony od napędów mrugają (poniżej fotografia tych kontrolek).
Próba odpalenia samochodu może trwać nawet 30 minut. Jest to dosyć denerwujące. Samochód był podpinany pod komputer, niestety nie było żadnych błędów...Ostatnio zauważyłem również iż nie działa przycisk do wyłączania/włączania ESP. Bezpieczniki pod maską jak i w kabinie, sprawdzone są ok. Gdy auto odpali napędy przełączają się jak należy. Powoli kończą mi się pomysły co może powodować taki stan rzeczy. Oczywiście po odpaleniu wszystkie kontrolki gasną i auto jeździ jak należy.
Podczas grzebania w internecie znalazłem kilka tematów z tym problemem ale nigdzie nie ma odpowiedzi czy ktoś sobie z tym poradził i co jest tego przyczyną. Można po tym sądzić, że nie jest to odosobniony przypadek.
Będę wdzięczny za odp.
Sprawa nie jest już tak kolorowa jeśli przejeżdżę trochę samochodem i go zgaszę. Po nagrzaniu auto nie chce odpalać - rozrusznik kręci. Po przekręceniu zapłonu, nie słychać juz przekaźnika a ikony od napędów mrugają (poniżej fotografia tych kontrolek).
Próba odpalenia samochodu może trwać nawet 30 minut. Jest to dosyć denerwujące. Samochód był podpinany pod komputer, niestety nie było żadnych błędów...Ostatnio zauważyłem również iż nie działa przycisk do wyłączania/włączania ESP. Bezpieczniki pod maską jak i w kabinie, sprawdzone są ok. Gdy auto odpali napędy przełączają się jak należy. Powoli kończą mi się pomysły co może powodować taki stan rzeczy. Oczywiście po odpaleniu wszystkie kontrolki gasną i auto jeździ jak należy.
Podczas grzebania w internecie znalazłem kilka tematów z tym problemem ale nigdzie nie ma odpowiedzi czy ktoś sobie z tym poradził i co jest tego przyczyną. Można po tym sądzić, że nie jest to odosobniony przypadek.
Będę wdzięczny za odp.