Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
IGE-XAOIGE-XAO
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jak to jest naprawdę z ekologicznie "czystą" energią?

retrofood 11 Gru 2015 09:49 111549 1401
  • #1081
    putas
    Specjalista - odnawialne źródła energii
    Sądzę, że wyjściem mogło by być np. znaczne dofinansowanie/sfinansowanie wymiany węglucha śmierdziuch na piec gazowy lub elektryczny z równoczesnym wprowadzenie specjalnych taryf na gaz lub prąd do tych pieców. Tak, żeby eksploatacja kosztowała tyle co przy węgluchu.
    Musimy sobie zdać sprawę, żę niestety w większości przypadków węgluchy śmieciuchy są u ludzi "wcześnie urodzonych" lub bez kasy.
    Ci z kasą raczej nie kupują takich pieców ze zwykłego lenistwa przy eksploatacji. Kupują chociaż nowoczesne piece z podajnikami, w których owszem i spala się węgiel, ale jednak jest inna kultura tego spalania. No i śmieci nikt myślący tam nie będzie palił, bo zafajda sobie cały piec.
    Nie czarujmy się, że ci bez kasy sami wymienią stare piece węglowe, bo ich po prostu nie stać bo ledwo ciągną do pierwszego.
    Jak wszyscy chcemy mieć lepsze powietrze to trzeba znaleźć wyjście systemowej wymiany, a nie po prostu zakazać palenia.
  • IGE-XAOIGE-XAO
  • #1082
    SAWEK101
    Poziom 31  
    Jeśli ktoś od ,,dziecka,, pali śmieci to zwykle jest to osoba już nie reformowalna i żadne zakazy tu nie pomogą, nie są to tylko ludzie biedni jak mówisz, wiem bo znam kilkanaście takich osób, tłumaczenia i prośby też nie pomogą, bo po co ma wrzucać do śmietnika a potem węgiel kupować, taka polska oszczędność.
    Darmowy kocioł na groszek też nie będzie przeszkodą w spaleniu odpadków.
    Dopiero jak nie będą mieli gdzie tego spalić to wrzucą do śmietnika, czyli gaz ,pompa ciepła lub ciepło systemowe.
  • #1083
    saskia
    Poziom 38  
    SAWEK101 napisał:
    Jeśli ktoś od ,,dziecka,, pali śmieci to zwykle jest to osoba już nie reformowalna i żadne zakazy tu nie pomogą, nie są to tylko ludzie biedni jak mówisz, wiem bo znam kilkanaście takich osób, tłumaczenia i prośby też nie pomogą, bo po co ma wrzucać do śmietnika a potem węgiel kupować, taka polska oszczędność.
    Darmowy kocioł na groszek też nie będzie przeszkodą w spaleniu odpadków.
    Dopiero jak nie będą mieli gdzie tego spalić to wrzucą do śmietnika, czyli gaz ,pompa ciepła lub ciepło systemowe.


    Samo palenie śmieci nie daje aż tak dużo toksyn, ważne jest aby proces spalania odbywał się w wysokich temp. dając jak największe odgazowanie i spalenie spalanego materiału.
    Najgorsze jest spalanie w niskich temp. bo wtedy nawet dobrej jakości węgiel daje sporo toksycznych, lub niedopalonych związków i sadzy.
    Jeśli porównać prawidłowe spalanie ze spalaniem w nowych kotłach węglowych, nawet tych zautomatyzowanych to wyraźnie widać że jest to spalanie w dużo niższych temp.
    Niewiele jest konstrukcji w których proces spalania odbywa sie w wysokich temp. i maja odzysk ciepła spalin, aby klient nie kombinował sam z jego odzyskiem obniżając niepotrzebnie temp. kotła.
    Systemy podmieszania wody powrotnej to nic innego jak ochrona samego kotła, a nie procesu spalania w wyższych temp.
  • #1086
    wnoto
    Poziom 32  
    Pi111 napisał:
    Ekspert o globalnej umowie klimatycznej: niewielki wpływ na klimat i bilion dolarów rocznie

    http://www.cire.pl/item,121662...dolarow-rocznie.html#komentarz


    Bardzo ciekawe spojrzenie. Tylko znowu brak dokładniejszych wyliczeń skąd takie skrajne cyfry się pojawiają.
  • #1087
    putas
    Specjalista - odnawialne źródła energii
    Taka sieć globalna może i fajna, bo jak u nas ciemno - gdzieś tam świeci, jak u nas zefirek - gdzieś tam hula wiatr itd.
    Ale każda globalizacja niesie ryzyko - a co jak komuś to zacznie przeszkadzać i wysadzi kilka głównych węzłów? Albo jakiś lokalny kataklizm zniszczy takie główne węzły.
    Czy nie lepiej jednak rozwinąć lokalne wytwarzanie prądu i ciepła?
    Nie sądzę, żeby na masową i globalna skalę kosztowały choćby znaczącą część tamtej inwestycji.
    Zapewne o Nautilusie słyszał/czytał każdy. Kiedyś to była utopia i nierealne marzenia - teraz rzeczywistość.
    "Powrót do przyszłości cz2" i mały samochodowy/domowy reaktor zasilany śmieciami - może utopia, a może nieodległa rzeczywistość...
  • IGE-XAOIGE-XAO
  • #1088
    wnoto
    Poziom 32  
    Już teraz można "przesuwać" prąd z innych krajów, ale moce połaczeń i sterowanie tym jest niemożliwe/utrudnione. A moim zdaniem pozwoliło lepiej wykorzystać powstający prąd i to ten ekologiczny.
    Przykładowo na Sycylii instalujemy 1MW paneli PV. Prąd wytworzony z tych paneli może zasilać Rzym. Elektrownie z okolic Rzymu się nudzą to zasilają Wenecję. Elektrownie wokół Wenecji zasilają Wiedeń a te z okolic Wiednia ... Wrocław.
  • #1089
    vodiczka
    Poziom 43  
    wnoto napisał:
    te z okolic Wiednia ... Wrocław.
    Bliżej do Katowic.:)
    Dawno, dawno temu był ambitny projekt: Panele w Afryce Północnej zasilają elektrolizery produkujące wodór.
    Potem były chyba dwa warianty 1. Elektrownia też w Afryce i prąd podmorskim kablem do Francji. 2. Wodór podwodnym gazociągiem j.w. i elektrownia na wybrzeżu francuskim.
    Projekt odpadł z powodów ekonomicznych. Teraz też pewnie by odpadł przy aktualnych cenach ropy i gazu, uwzględniając różnice w sile nabywczej dolara to dawno nie były tak tanie.
  • #1090
    tatanka
    Poziom 20  
    putas napisał:
    Taka sieć globalna może i fajna, bo jak u nas ciemno - gdzieś tam świeci, jak u nas zefirek - gdzieś tam hula wiatr itd.


    Straty w sieci przewyższą zyski.
  • #1091
    putas
    Specjalista - odnawialne źródła energii
    tatanka napisał:
    Straty w sieci przewyższą zyski.

    No właśnie może nie, bo tam ma płynąć 1.100.000V
    Poza tym skoro myślą z budowie czegoś takiego to na pewno dokonali wstępnych przeliczeń. Dodatkowo, przecież tam by chyba nigdy nie płynął prąd z jednego końca Ziemi na drugi.
  • #1092
    JESIOTR1
    Poziom 33  
    Zgodnie z prawem Fizyki prąd zawsze płynie od miejsca z potencjałem wyższym do miejsca o potencjale niższym.
  • #1093
    vodiczka
    Poziom 43  
    JESIOTR1 napisał:
    Zgodnie z prawem Fizyki prąd zawsze płynie od miejsca z potencjałem wyższym do miejsca o potencjale niższym.
    Prąd stały. Gdy mu cyklicznie zamieniają miejsca potencjałów to robi się niestały i płynie tam i z powrotem :)
  • #1094
    tatanka
    Poziom 20  
    putas napisał:
    tatanka napisał:
    Straty w sieci przewyższą zyski.

    No właśnie może nie, bo tam ma płynąć 1.100.000V
    Poza tym skoro myślą z budowie czegoś takiego to na pewno dokonali wstępnych przeliczeń. Dodatkowo, przecież tam by chyba nigdy nie płynął prąd z jednego końca Ziemi na drugi.


    Uważasz, że przy 1100kV nie będzie strat :?:

    Link
  • #1095
    putas
    Specjalista - odnawialne źródła energii
    tatanka napisał:
    Uważasz, że przy 1100kV nie będzie strat :?:]

    Oczywiście, że będą.
    Ale im większe napięcie (a tu ma być na prawdę wysokie), tym mniejsze straty przy dużych odległościach.
    Zostawmy ten problem pomysłodawcom tego systemu.
  • #1096
    tatanka
    Poziom 20  
    Po 1 chyba nie przeczytałeś tego co podesłałem w linku.
    Po 2 to nie jest profesjonalne podejście ( później tworzą się mity )

    Cytat:
    ... Okazuje się jednak, że choć wraz ze wzrostem napięcia maleją straty spowodowane nagrzewaniem się przewodu, ale powiększają się straty energii związane z ulotem wysokiego napięcia .... przyspieszone starzenie izolacji w urządzeniach (co skraca ich żywotność) ...
  • #1098
    tatanka
    Poziom 20  
    Dlatego lepiej pieniądze zainwestować w badania, niż marnować na jakieś durne pomysły.
  • #1099
    Pi111
    Poziom 19  
    Znalezione w internecie.

    EurActiv: Niemcy wycofują się z węglowej rewolucji
    Jeszcze na początku swojej kadencji minister środowiska w niemieckim rządzie Barbara Hendricks zapowiadała odejście od węgla w ciągu 20 lat. Teraz zaczyna się wycofywać z tych optymistycznych założeń - pisze serwis EurActiv.pl
    Minister środowiska federalnego rządu Niemiec Barbara Hendricks stwierdziła w poniedziałek (14 grudnia), że Niemcy muszą „skończyć z wykorzystaniem paliw kopalnych najpóźniej do połowy obecnego stulecia, to jasne”. Wcześniej socjaldemokratyczna minister była bardziej optymistyczna w planach odejścia od użycia węgla, bo liczyła, że uda się to zrobić jeszcze przed 2035 r.

    Hendricks nie traci jednak ani optymizmu, ani wiary w niemiecką ekonomię. „Nasza gospodarka jest na takiej pozycji, że może przeprowadzić dekarbonizację w sposób zorganizowany” – podkreśla minister, dodając, że chce zmian w strukturze gospodarki, ale nie jej załamania.

    Słowa minister mają dotyczyć przede wszystkim węgla kamiennego. W sprawie węgla brunatnego Hendricks nie podjęła jeszcze ostatecznej decyzji i zapowiada przedyskutowanie planu działań z interesariuszami, w tym m.in. landami i przedstawicielami przemysłu.

    Przemysł ten w Niemczech też jest podzielony pod względem stosunku do przyszłości krajowej energetyki. 30 średnich i dużych przedsiębiorstw, w tym koncerny energetyczne EnBW i E.ON domagają się „surowszych celów walki ze zmianami klimatu, tak by dekarbonizacja stała się przepisem na sukces gospodarczy i sprawiedliwość społeczną”. Po drugiej stronie jest natomiast Federacja Niemieckiego Przemysłu (BDI, Bundesverband der Deutschen Industrie), stanowiąca zrzeszenie wielu organizacji branżowych w Niemczech (w tym przemysłu samochodowego, budowlanego i in.). Jej przewodniczący Ulrich Grillo zalecił ostrożność wobec celów klimatycznych oraz wyznaczanie nowych z rozwagą i bez pośpiechu.

    Ze swojej strony Bruksela nie przewiduje w najbliższym czasie wprowadzania nowych czy zaostrzania tych już istniejących. Komisarz ds. polityki klimatycznej i energetycznej Miguel Arias Cañete zapowiedział, że w ostatnich trzech latach swojej kadencji Komisja Europejska Jean-Claude’a Junckera skupi się na przygotowaniu i implementacji prawa gwarantującego wypełnienie przez UE celów klimatycznych na 2030 r.

    Niemcy w swoich planach i tak przejawiają plany bardziej ambitne od Polski. Polski minister energii Krzysztof Tchórzewski zapowiedział, że Polska nie zrezygnuje z użycia węgla w energetyce do 2050 r.


    PiS, PO i PSL wspólnie przeciwko farmom wiatrowym

    Jak poinformowała Wyborcza.biz, sejmowa komisja rolnictwa i rozwoju wsi uchwaliła dezyderat, czyli rodzaj formalnego wniosku do rządu, ws. uregulowania zasad budowy farm wiatrowych w Polsce.
    Według autora wniosku, Jana Krzysztofa Ardanowskiego z PiS,. komisja zwraca się do rządu z prośbą o inicjatywę ws. uregulowania odległości od domów, w jakiej można budować farmy wiatrowe. Wniosek został poparty przez posłów PO i PSL, Zbigniewa Ajchlera i Marka Sawickiego.

    „Uregulowanie przepisów, które zabezpieczą interesy mieszkańców obszarów wiejskich wobec inwazji dużych wiatraków energetycznych, jest jedną z najpilniej oczekiwanych decyzji władz" – powiedział cytowany przez Wyborczą.biz Ardanowski. Ardanowski argumentuje, że wiele farm wiatrowych budowanych jest wbrew woli mieszkańców, co częściowo potwierdził raport NIK z 2014 r.

    Poseł PiS zwrócił też uwagę na niekorzystne oddziaływanie farm wiatrowych na otoczenie. Powołał się w tym miejscu na raport Ministerstwa Zdrowia, w którym podane zostały minimalne odległości wiatraków od siedzib ludzkich: od 2 do 4 km, odpowiednia dla terenu pagórkowatego i nizinnego - czytamy w Wyborczej.biz. Wyborcza.biz

    Metodyka oceny ekonomicznej magazynowania energii elektrycznej

    http://www.cire.pl/pokaz-pdf-%252Fpliki%252F2%252Fmetodyka_oceny.pdf

    Modelowanie procesu ograniczania emisji CO2 z układów energetycznych

    http://www.cire.pl/pokaz-pdf-%252Fpliki%252F2%252Fpbeckarolsztekler.pdf
  • #1100
    putas
    Specjalista - odnawialne źródła energii
    No i się zaczęło, ku***a m*ć
    #$%*@!!$%#@#$@#^&&%$###^#^%#

    Tak naród chciał zmian? To je ma...

    Potwierdzają się wcześniejsze zapowiedzi ministra energii Krzysztofa Tchórzewskiego dotyczące przesunięcia daty wprowadzenia nowego systemu wsparcia. Do Sejmu trafił poselski projekt nowelizacji ustawy o OZE, która zakłada odroczenie o 6 miesięcy wejścia w życie nie tylko nowego systemu aukcyjnego, ale także systemu wsparcia, którym – zgodnie z brzmieniem obowiązującej ustawy o OZE – od początku stycznia mają zostać objęci właściciele mikroinstalacji.


    Jest nowy projekt nowelizacji ustawy o OZE

    Przecież w tym kraju nie można niczego planować, nie można bezpiecznie robić żadnych inwestycji.
    Jak widać żadnym politykom nie można wierzyć.
    Przecież PiS wiosną głosował ZA.
    A teraz co?
  • #1103
    zbich70
    Moderator - Elektryka
    putas napisał:
    No i się zaczęło, ku***a m*ć
    #$%*@!!$%#@#$@#^&&%$###^#^%#
    Tak naród chciał zmian? To je ma..

    A czego się spodziwałeś? 500+ jest w powijakach choć to naczelny sztandar kampanii wyborczej.
    Teraz na topie jest TK.
    Myślisz, że Prezes wie w ogóle co to jest OZE??? Coś tam może słyszał... Ale to mało ważne, wręcz zupełnie nieistotne względem zamierzeń, które realizuje...

    Czuj się wyr***any, bo Prezesa mało obchodzi czy Ty będziesz wytwarzał czystą energię, chronił środowsko i przy okazji na tym zarabiał. On ma inne cele, wyższe niż niż Twoja troska o środowidko... :|
  • #1104
    SAWEK101
    Poziom 31  
    Ha ha, powiedziałem że jak zobaczę to uwierzę, za różowo to wyglądało no i ustawa była jeszcze bublem.
    Wygrywają tylko duże koncerny bo one same robią ustawy na zamówienie tak jak z wiatrakami. To całe OZE to tylko sposób na zarabianie kaski dla molochów, a my mamy tylko się przyglądać i za to wszystko bulić.
    Przecież to gołym okiem widać, a VW to co robi, śmieć jest śmieciem i żadne prawo tego nie zmieni, a ile teraz się tego syfu jednorazówek produkuje z dopiskiem EKO powinni dopisywać tylko że okres przydatności mija wraz z gwarancją.
    I nikt mi nie powie że stajemy się przez to bardziej ekologiczni.
    Te kolejne unijne ustawy OZE są bardzo śmieszne, np ta o żarówkach, że 100W nie można produkować, że odkurzacze będą mniejszej mocy, czajniki itd.
    Tylko patrzeć jak Palikot zgłosi wniosek, by wibratory nie mogły być zasilane bateriami R20 tylko AAA , czy przez to będziemy bardziej EKO :idea:

    Byłbym ekologiczny gdybym jeździł porządnie zrobionym jednym autem 20lat i nie musiał co chwilę wymieniać badziewnych części, niestety często stare auto pali mniej niż nowe.
    Byłbym ekologicznym gdybym używał maszynki do golenia w której folia kosztuje mniej niż kompletna nowa maszynka.
    Byłbym ekologicznym gdybym miał lodówkę która da się naprawić i nie jest jednorazówką, pralki tyczy się to samo.

    Dajcie sobie z tym śmierdzącym OZE spokój, będziecie najbardziej ekologiczni jak przestaniecie kupować zbędne rzeczy, tylko niezbędne minimum, trzeba się cieszyć chwilą, bo tylko to nam pozostało :D
  • #1105
    Zdzisław7
    Poziom 21  
    To może kup sobie panel PV niż jednorazówki które wymieniłeś. Ma gwarancje 12 lat. Pracować
    będzie ponad 30 lat i będziesz zadowolony. Przy okazji będziesz ekologiczny.
  • #1106
    vodiczka
    Poziom 43  
    Zdzisław7 napisał:
    Pracować
    będzie ponad 30 lat i będziesz zadowolony.
    Może wytrzyma ponad trzydzieści lat ale gwarancji nie ma :)
    Już po 6 latach, może nie być firmy która dała gwarancję na 12 lat.
    Miałem lodówkę, którą użytkowałem 27 lat, dopóki nie przerdzewiała obudowa i miałem a właściwie mam nadal (13 lat) lodówkę w której trzeba było wymienić sprężarkę po 4 latach pracy.
  • #1108
    retrofood
    Moderator
    putas napisał:

    Ale każda globalizacja niesie ryzyko - a co jak komuś to zacznie przeszkadzać i wysadzi kilka głównych węzłów? Albo jakiś lokalny kataklizm zniszczy takie główne węzły.
    Czy nie lepiej jednak rozwinąć lokalne wytwarzanie prądu i ciepła?
    Nie sądzę, żeby na masową i globalna skalę kosztowały choćby znaczącą część tamtej inwestycji.


    Tu nie ma albo - albo. Tu jest "i to, i to"!
  • #1110
    vodiczka
    Poziom 43  
    putas napisał:
    Przecież PiS wiosną głosował ZA.
    A teraz co?
    Teraz musi zdjąć jak najwięcej węgla z kopalń aby górnicy nie przyjechali pod Pałac Prezydencki w innym celu niż asysta na miesięcznicach :)