Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Beretta Junior 14/21i - duże skoki temperatury cwu

30 Cze 2013 17:31 5208 15
  • Poziom 11  
    Witam.
    Kocioł nowy zamontowany kilka dni temu. Na funkcji cwu przy ustawieniu np. na minimum (około 37 st.C) temperatura wody mierzona na wylocie z kranu zmienia się w szerokich granicach tj. 40 - 50, czasami nawet więcej stopni. Efekt jest taki, że z kranu leci cyklicznie woda to letnia, to gorąca. Palnik pracuje zaraz po zapaleniu na max, po czym zmniejsza moc i gaśnie (i tak w koło). Troche to bez sensu bo powinien chyba dostosowywać moc do aktualnego zapotrzebowania tak aby temperatura wody była w miarę stała. Kocioł podobnie pracuje przy innych temperaturach. Efekt nietrzymania temperatury jest szczególnie wyraźny przy mniejszym strumieniu wody.
    Serwisant uruchamiający kocioł coś w nim regulował i miało być niby ok.
    Wydaje mi się, że niedopuszczalna jest sytuacja aby po ustawieniu temperatury cwu na ninimum z kranu leciała momentami woda, którą można się poparzyć.
    Czy powinienem wezwać serwis, czy może ten typ tak ma?
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • Poziom 36  
    Witam. Nie miałem okazji zbytnio serwisować juniorka gdy jeszcze pracowałem w serwisie Beretta, ale na moje oko to kocioł cyklicznie się załącza i wyłącza, w poprzednim modelu (Ciao II) wystarczyło wetknąc zworkę w plytę główną by kocioł trzymał stały płomień i nie taktował, być może to jest powód, ale powodem może też być przepływ wody bądź regulacja palnika, tak czy siak trzeba by wezwać serwis bo to nie naturalne by tak przegrzewał.
  • Specjalista - systemy grzewcze
    W Juniorze jest też zworka żeby nie taktował. Stawiam bardziej na źle wyregulowany zespół gazowy. Kocioł ma prawo przy minimalnym przepływie podnosić temperaturę cwu.
  • Poziom 11  
    Dziękuję za odpowiedzi.
    No rzeczywiście, patrzę teraz w instrukcji i jest coś takiego:
    JP4 - Funkcja termostatu c.w.u. (kocioł nie „taktuje na c.w.u.do granicy 65°C)

    Czyli zapewne tego mostka w tej chwili nie ma... i funkcja termostatu cwu jest wyłączona... Dobrze rozumuję?
    Czy powinien być tam fabrycznie, czy może powinien był go założyć serwisant Beretty przy uruchomieniu kotła a zapomniał?

    Czy wobec tego jeżeli założę samodzielnie ten mostek to kocioł zacznie właściwie pracować i nie będzie potrzeby wzywania serwisu?
  • Specjalista - systemy grzewcze
    Usługę możesz zgłosić jako naprawę gwarancyjną. Mostki do podłączenia masz w woreczku razem z kartą gwarancyjną.
    dewalk napisał:
    Czyli zapewne tego mostka w tej chwili nie ma... i funkcja termostatu cwu jest wyłączona... Dobrze rozumuję?

    Odwrotnie. Teraz działa na termostacie a po założeniu mostka nie będzie taktował ale będzie chodził na minimum - co w praktyce bedzie oznaczało wzrost temperatury przy małym przepływie wody. Ważne żeby to minimum sprawdzić na u-rurce
  • Poziom 11  
    Wydawało mi się, że gdy nie taktuje to właśnie wtedy działa termostat na zasadzie modulacji płomienia (mocy palnika) ...
    No cóż, trzeba będzie jednak wezwać ten serwis.
  • Specjalista - systemy grzewcze
    dewalk napisał:
    Wydawało mi się, że gdy nie taktuje to właśnie wtedy działa termostat na zasadzie modulacji płomienia (mocy palnika) ...

    Modulacja działa zawsze. Tu chodzi o to, że wtedy kiedy moc minimalna kotła jest większa od zapotrzebowania. Bez zworki włącza się i wyłącza żeby nie przegrzać wody a ze zworką cały czas idzie na minimum ale wodę przegrzeje. Prościej nie umiem. Przy taktowaniu i tak temperatura wody skacze więc lepiej założyć zworkę albo odkręcić większy strumień wody.
  • Poziom 11  
    Problem występuje nie tylko przy minimalnym strumieniu ale i przy większym poborze - przeważnie kocioł taktuje, no czasami uda mu się wejść w tryb modulacji ale rzadko.
    Wyobrażam sobie, że właściwa praca kotła polega na w miarę szybkim podgrzaniu wody do zadanej temperatury i automatycznym przejściu do trybu modulacji w celu utrzymania temperatury. No oczywiście, przy minimalnym poborze wody powinien taktować aby nie przegrzać - u mnie niestety taktowanie bardzo często zachodzi przy większym poborze wody. Mam wrażenie, że zaraz po odkręceniu wody kocioł pracuje z maksymalną (za dużą) mocą i wskutek tego przegrzewa wodę na starcie i musi się wobec tego wyłączyć. Po ostygnięciu cykl się powtarza.
    Czy to jest kwestia niewłaściwego wyregulowania zespołu gazowego czy może elektroniki sterującej?
    Gdyby była inna charakterystyka grzania w pierwszym cyklu, tzn. najpierw pełna moc, potem w miarę wzrostu temperatury zmniejszanie mocy tak aby nie przegrzać wody to kocioł by się nie wyłączał i nie taktował...
  • Poziom 36  
    Trzeba wezwać serwis, musi on wstawić zworkę oraz ponownie wyregulować kocioł na zaworze gazowym. Dobrze by było aby też zmierzył przepływ wody w punktach czerpalnych (specjalnym kubkiem)
  • Poziom 11  
    Witam ponownie, odgrzewam temat.

    Był serwisant i stwierdził, że źle był kocioł wyregulowany bo podobno gasł przy minimum mocy - podregulował i w/g niego ma być ok.
    Po moim sprawdzeniu działania kotła i stwierdzeniu, że w zasadzie nic się nie zmieniło i kocioł dalej taktuje i przegrzewa cwu, niemalże na mnie nakrzyczał, ...że to ja niby nie umiem obsługiwać kotła...
    Co jest grane? Taki kocioł z nowoczesna elektroniką, czujnikami temperatury, płynną modulacją płomienia wymaga jakiejś specjalnej obsługi?
    Odkręcam wodę, wcale nie ma minimum, tak powiedzmy 4 l/min, temperatura ustawiona na 2-3 (czyli może czterdzieści parę stopni) a kocioł włącza się na maxa, po paru sekundach wyłącza i od nowa to samo. Temperatura wody w kranie mocno faluje czasami dochodzi do pięćdziesięciu paru stopni - po prostu parzy!

    Jako ciekawostkę powiem, że wcześniej wezwałem innego serwisanta, który przyszedł obejrzał kocioł bez rozbierania i stwierdził, że coś z czujnikiem temperatury... umówił się na następny dzień. Nie przyszedł. Myślałem, że olał sprawę więc wezwałem drugiego serwisanta. Tymczasem po trzech dniach dzwoni pierwszy serwisant i mówi że ma już zamówiony czujnik temperatury. Zrezygnowałem z niego bo drugi serwisant był właśnie w drodze...

    I tak dzisiaj mam nadal niesprawny (choć nowy) kocioł.

    Czy ktoś z forumowiczów ma doświadczenie z tym kotłem? Czy to rzeczywiście wina czujnika (ntc c.w.u.)?
  • Specjalista - systemy grzewcze
    Możliwe. Także NTC na CO do sprawdzenia.
  • Poziom 11  
    Czujnik NTC na c.w.u. wydaje się być ok.
    Sprawdziłem rezystancję:
    w temperaturze 25 stopni - około 10 kom,
    w temperaturze około 50 stopni - 2 kom.
    Czy może coś nie tak z elektroniką sterującą?

    Mam pytanie:
    Czy w ogóle dopuszczalna jest w takich kotłach sytuacja tak dużego przegrzewania wody przy małym poborze (oczywiście kocioł taktuje ale przecież elektronika sterująca powinna kontrolować temperaturę).
    Serwisant sugerował mi stosowanie większego strumienia wody (wówczas kocioł moduluje) przy którym jest stabilniejsza temperatura. Ale przecież instrukcja obsługi nie mówi, że należy puszczać silny strumień wody aby kocioł trzymał temperaturę. Zresztą mój poprzedni kocioł Beretta Mynute 13/20 - bardziej prymitywny z regulacją mocy 3-stopniową nigdy tak nie przegrzewał wody nawet przy minimalnym poborze, po prostu często taktował ale temperatura była w miarę stabilna.
  • Specjalista - systemy grzewcze
    W Mynucie miałeś wodę produkowaną przez wymiennik płytowy a tu masz wymiennik bitermiczny. Przy małym poborze będzie przegrzewał wodę. Jeżeli zwiększasz przepływ i jest ok to w tym może tkwić problem.
  • Poziom 11  
    Niezupełnie jest ok bo zdarza się, że przy większym przepływie nie zawsze wchodzi w stan modulacji i również jest problem z przegrzewaniem. Dzieje się tak np. wtedy, gdy po krótkim użyciu zamknie się wodę a po chwili znowu odkręci. Oczywiście nie zawsze. Generalnie stwierdzam, że kocioł pracuje niestabilnie - czasami dobrze a czasami źle. Już nie raz była sytuacja, że trzeba było "uciekać" spod prysznica aby się nie poparzyć.
  • Poziom 11  
    Rozwiązanie.
    Po kolejnych miesiącach uciążliwego użytkowania kotła, dokonaniu pomiarów za pomocą rejestratora temperatury dokładnie zbadałem na czym polega problem.
    Problem polegał na błędnej interpretacji temperatury termistora cwu w momencie startu palnika.
    Gdy termistor był "zimny" kocioł startował prawidłowo, tzn. 1-3 sekund duża moc palnika po czym zmniejszenie i dostosowanie do aktualnego zapotrzebowania.
    Błędne działanie objawiało się zawsze gdy temperatura termistora cwu była bliska temperatury zadanej (np. po nagrzaniu wody, zamknięcie kranu i po chwili ponowne otworzenie). W takiej sytuacji sterownik mimo, że "widział" iż woda jest już podgrzana, "bez opamiętania" uruchamiał palnik dużą mocą na długi czas (7-12 sekund) - to skutkowało znacznym przegrzewaniem wody na starcie i taktowaniem.
    Termistor sprawdzałem i był ok, czyli w/g mnie niesprawny sterownik.

    Po kolejnym monicie w centrum serwisowym w Toruniu wymieniono w kotle moduł elektroniczny, który rzeczywiście okazał się niesprawny.