Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Passat B5 1.9 TDI 115 km AJM - Biały dym za autem zero mocy

30 Cze 2013 20:29 17871 19
  • Poziom 19  
    Witam Wszystkich.Od tygodnia zauważyłem duży spadek mocy auta aż do wczoraj,na drodze szybkiego ruchu max prędkość 160km/h po długim rozpędzaniu.Jak już zjechałem z drogi szybkiego ruchu na wioskę to zauważyłem biały dym za autem.Jeszcze jakoś jechało.Potem auto postało z godzinę i jechałem do domu i za mną była już taka zadyma że nie było nic widać,zapach spalin i zero mocy,jak bym jechał maluchem.Ja obstawiłem że turbina padła ale dziwi mnie to bo słychać jak gwizda przy dodawaniu gazu.Zaraz za turbiną spod elastycznego przegubu kapie chyba olej,czarne coś w każdym razie,nie umiem zweryfikować co to.Moje pytanie jest takie:czy da się coś zrobić żebym mógł dojechać do mechanika ale żeby nie było takiej zadymy za mną bo na prawdę chmura dymu i nic nie widać.Potrzebuję odpowiedzi jak naj szybciej bo rano muszę auto odwieź.Pozdrawiam.
  • Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
  • Poziom 38  
    Trudno wyczuć co to, może to być pękniety wałek turbiny, uszczelnienie wałka, może to być uszkodzony wtrysk.
    Nie jechał bym, bo wydarzenia mogą potoczyć się wartko..
  • Relpol przekaźniki nadzorczeRelpol przekaźniki nadzorcze
  • Poziom 20  
    Daruj sobie jazdę, wezwij mechanika i niech lawetą ściąga.
    Turbina wywala ci olej (sprawdź poziom), nie ryzykuj jazdy.
    Mechanik jak miałem coś takiego , przyjechał odrazu lawetą , powiedział że nie zaryzykuje odpalenia silnia bo może się rozbiegać.

    Rozbieganie silnika powoduje w większości wypadków katastrofalne zniszczenia w silniku.
    Nawet nie próbuj odpalać silnika, rozbieganie silnika to kwestia sekund.
    I nie ma już innych ostrzegawczych znaków nad te które masz.

    Wiem przeżyłem jedno rozbieganie silnika. :)
  • Moderator Samochody
    szczepar napisał:
    Rozbieganie silnika powoduje w większości wypadków katastrofalne zniszczenia w silniku.
    Tylko w automacie, przy manualnej skrzyni bez problemu zgasisz silnik. W akcie desperacji można też rozpiąć wąż między turbiną a IC i tak jechać ale spowoduje to doszczętne zniszczenie turbiny i szybką utratę oleju z silnika, wypadłoby też założyć na ten wąż od strony silnika coś co pełniłoby funkcję prowizorycznego filtra powietrza. Jeśli nie jest to sytuacja krytyczna to sugeruję jednak lawetę.

    młody2066 napisał:
    Ja obstawiłem że turbina padła ale dziwi mnie to bo słychać jak gwizda przy dodawaniu gazu.
    Jak "gwizda" to padła... sprawnej turbiny w dieslu prawie nie słychać.
  • Poziom 19  
    Nawet nie gadajcie takich rzeczy.Dzwoniłem do mechanika ale wyjechał i jutro dopiero będzie a ja nie wiedziałem i zajechałem do niego i z powrotem do domu i nic się nie stało.Dziś odpaliłem silnik bo myślałem że jak ostygnie nie będzie tak kopcił.Po odpaleniu obroty są równe,odpala do strzału.
  • Moderator Samochody
    Jak masz olej w wężu między turbiną z dolotem to padła turbina, ten olej trafia do silnika i się w nim spala, stąd dym. Turbina jeszcze jakieś ciśnienie daje ale może się zacierać. Poza tym jak się olej leje na zewnątrz to być może pękł lub spadł wąż od turbiny, jest za niskie ciśnienie doładowania silnik dostaje za dużo paliwa i stąd dym. Ale jazda z rozpiętym wężem też się źle skończy dla turbiny (pracując bez obciążenia rozpędza się do dużo wyższych obrotów).
  • Poziom 20  
    O ile zdąży zdławić silnik zanim korbowód wyjdzie bokiem :)
    Plus po co ryzykować dzikie obroty silnika.
    Jedyna szansa to dławienie na biegu hamulcem, bo aby zdjąć wąż to trzeba poluzować mocowania węża , a każdy kierowca ma pod ręką akurat odpowiedni klucz :) (realnie czasu jest mało, bo po 20 sekundach nic nie widać naokoło samochodu)
    Wiem przerabiałem rozbieganie silnika w B5-ce.

    Gwizdanie nie jest równoznaczne z padnięciem turbiny.
    Mogło coś uszkodzić lekko łopatkę i będzie gwizdać.
    To czy można z takim czymś jeździć - to już inna sprawa.
  • Poziom 38  
    tzok napisał:
    J Poza tym jak się olej leje na zewnątrz to być może pękł lub spadł wąż od turbiny, jest za niskie ciśnienie doładowania silnik dostaje za dużo paliwa i stąd dym. Ale jazda z rozpiętym wężem też się źle skończy dla turbiny (pracując bez obciążenia rozpędza się do dużo wyższych obrotów).

    Jest taka opcja B5 mają awaryjną "szybkozłączkę" przy doprowadzeniu do interkolera.
    Już dziesięć razy bym sprawdził stan oleju..
  • Poziom 19  
    Mam 10km do mechanika i chcę wiedzieć czy tym zajechać czy nie.Sam silnik pracuje tak jak po odłączeniu podciśnienia od turbiny.czyli jedzie ale bez doładowania.

    Dodano po 2 [minuty]:

    Pierwsze co zrobiłem jak zaczął tak mocno dymić to sprawdziłem stan oleju i jest ok.Akurat teraz po niedzieli miałem wymieniać olej i filtry,nie zdążyłem,może to i dobrze.
  • Poziom 38  
    kwantor napisał:
    Już dziesięć razy bym sprawdził stan oleju..


    Po to, żebyśmy mogli odpowiadać na to wiercące pytanie.

    Nikt ci nie zagwarantuje tych 10 km.
  • Poziom 19  
    Skontaktowałem się z mechanikiem i powiedział że nic nie powinno się stać bo turbina i tak jest do kitu.Zaryzykowałem i zawiozłem.Dzięki Wszystkim Pozdrawiam.Do zamknięcia.
  • Poziom 38  
    Więc to nie był pęknięty wałek turbiny, bo byś nie dojechał.
    Sam zamknij temat.
    I wcześniej wyjaw, jaka to była faktyczna przyczyna.
    Pozdrawiam.
  • Poziom 19  
    Jeszcze nie odebrałem auta.Dam znać jak odbiorę,może dziś.
  • Poziom 19  
    Witam,nadal nie odebrałem auta od mechanika.Wymienił turbinę odpalił auto i zostawił żeby się wypalił ten olej co wszędzie zalegał no i przyszedł po pół godziny a auto zgaśnięte.Okazało się że uszkodziła się kostka od stacyjki.Wymienił kostkę bo nic na liczniku nie świeciło a po wymianie zaczęło ale auto dalej nie pali.Wogóle nie włancza się kontrolka świec żarowych a jeżeli się nie włączy to auto nie odpali.Kręci rozrusznikiem ale nie odpala,nawet nie ma oznak żeby próbował odpalić.Mechanik to mój znajomy i mówi że nie zna się na elektryce.Ja też próbowałem coś poszukać ale do niczego nie doszedłem.Przekaźniki i bezpieczniki sprawdzone.VAG nie komunikuje się z silnikiem.Rozkładam ręce i nie wiem.Jutro ma mechan dzwonić po elektryka ale boję się że nic takiego nie zrobi a skasuje jak za zboże.Ktoś może przechodził przez coś takiego?Jak tak to pomóżcie.Dzięki Pozdrawiam.
  • Admin grupy Samochody
    młody2066 napisał:
    Przekaźniki i bezpieczniki sprawdzone.
    Na pewno wszystkie?W obudowie obok sterownika też?
    młody2066 napisał:
    Wymienił turbinę odpalił auto i zostawił żeby się wypalił ten olej co wszędzie zalegał
    Odważny jest, nie ma co.
  • Poziom 19  
    Tak,dokładnie wszystkie.Co znaczy odważny jest?Nie rozumiem.
  • Admin grupy Samochody
    A olej z intercolera wylał? Dolot sumiennie wyczyścił? Czy tylko odpalił i zostawił? Może się rozbiegał?
    Jak wszystkie sprawdzone to teraz próbówka do ręki i do dzieła.Posprawdzać gdzie ginie zasilanie.
  • Poziom 43  
    młody2066 napisał:
    Jutro ma mechan dzwonić po elektryka ale boję się że nic takiego nie zrobi a skasuje jak za zborze

    Wystarczy że odpali samochód. Chciałbyś żeby coś ionnego zrobił?
  • Poziom 19  
    Chodzi o to że myślałem że ktoś zna podobny przypadek i że sobie z Waszą pomocą z tym poradzę.
  • Poziom 19  
    Przyjechał elektryk pół godz roboty 100zł skasował i auto pali.Okazało się że jakieś pozostałości po alarmie były i tylko połączył jakieś tam kable i gada.Ale wiedział co robić,gdzie zaglądać,zna się poprostu na swojej robocie.