Witam.
Zakupiłem Renault Espace 1.9dci. Cena rynkowa, stan rynkowy. Wszystko działa jak należy elektrycznie, zwieszenie, wnętrze itp. Po zakupie wymieniłem olej i filtry. Wszystko wydawało się ok oprócz kopcenia na czarno. Po doradzeniu przez znajomego, odpiąłem EGR, kopcenie zostało tylko przy przygazowaniu z wolnych obrotów oraz przy jeździe poniżej ok 1800obr na obciążeniu, np pod górę. Redukcja i podwyższenie obrotów powoduje ustanie kopcenia. Po zmianie oleju, przejechałem w weekend prawie 1000km. Auto sprawowało się bez najmniejszych zastrzeżeń, silnik chodzi cicho i bardzo równo. Przyspieszenia jak na gabaryty auta bardzo w porządku. Spalanie jadąc 6 osób plus podręczny bagaż 7.15l, od tankowania do pełna na nowo. Komputer pokazuje nawet 6.9. Niestety po powrocie stwierdziłem stan oleju poniżej min. Po dolaniu blisko lira stan powrócił do poprzedniego. Silnik ogólnie suchy, nic nie kapie, normalnie lekko przykurzony. Z korka po odkręceniu lekko dmucha niebieskawy dymek bez specjalnie ciśnienia a po dodaniu gazu w ogóle nic nie dmucha korkiem, dymek znika a zatykając dłonią, nie czuć żadnego ciśnienia. Inne wycieki to pocenie przy czymś jakby przepustnicy obok EGR-u, wisząca kropla oleju na początku gumowego przewodu idącego od odmy w dół do silnika, oraz patrząc z kanału od strony grodzi za silnikiem, z dołu widać wiszące krople oleju przy ciemnym gumowym czy plastikowym przewodzie połączonym z turbiną. Samej turbiny praktycznie w ogóle nie słychać, nawet dodając gazu ale czuć że się załącza jadąc. Przebieg oryginalny 290tyś. Przede mną 2 właścicieli. Auto z 2004r. Ostatni właściciel wymieniał lub remontował turbinę ok 100tyś km temu. Dodatkowo 3x czyścił EGR. Dodatkowo robił 1x zawieszenie przednie. Auto ogólnie zadbane, kupione na prawie nowych oponach dobrej firmy. Właściciel poprzedni sam kupił Espaca z 2009r z 2.0dci w fajnej wersji.
Moje pytanie:
- czy zużycie oleju 1l/1000km to norma?
- czy czarny dym po przygazowaniu lub jeździe na niskich obrotach to dopuszczalne?
- czy powyższe objawy to może turbina czy coś gorszego?
Nie wiem czy to naprawiać czy jeździć bo opisywane na forum "rozbieganie" silnika mnie przeraża.
Pozdrawiam
Zakupiłem Renault Espace 1.9dci. Cena rynkowa, stan rynkowy. Wszystko działa jak należy elektrycznie, zwieszenie, wnętrze itp. Po zakupie wymieniłem olej i filtry. Wszystko wydawało się ok oprócz kopcenia na czarno. Po doradzeniu przez znajomego, odpiąłem EGR, kopcenie zostało tylko przy przygazowaniu z wolnych obrotów oraz przy jeździe poniżej ok 1800obr na obciążeniu, np pod górę. Redukcja i podwyższenie obrotów powoduje ustanie kopcenia. Po zmianie oleju, przejechałem w weekend prawie 1000km. Auto sprawowało się bez najmniejszych zastrzeżeń, silnik chodzi cicho i bardzo równo. Przyspieszenia jak na gabaryty auta bardzo w porządku. Spalanie jadąc 6 osób plus podręczny bagaż 7.15l, od tankowania do pełna na nowo. Komputer pokazuje nawet 6.9. Niestety po powrocie stwierdziłem stan oleju poniżej min. Po dolaniu blisko lira stan powrócił do poprzedniego. Silnik ogólnie suchy, nic nie kapie, normalnie lekko przykurzony. Z korka po odkręceniu lekko dmucha niebieskawy dymek bez specjalnie ciśnienia a po dodaniu gazu w ogóle nic nie dmucha korkiem, dymek znika a zatykając dłonią, nie czuć żadnego ciśnienia. Inne wycieki to pocenie przy czymś jakby przepustnicy obok EGR-u, wisząca kropla oleju na początku gumowego przewodu idącego od odmy w dół do silnika, oraz patrząc z kanału od strony grodzi za silnikiem, z dołu widać wiszące krople oleju przy ciemnym gumowym czy plastikowym przewodzie połączonym z turbiną. Samej turbiny praktycznie w ogóle nie słychać, nawet dodając gazu ale czuć że się załącza jadąc. Przebieg oryginalny 290tyś. Przede mną 2 właścicieli. Auto z 2004r. Ostatni właściciel wymieniał lub remontował turbinę ok 100tyś km temu. Dodatkowo 3x czyścił EGR. Dodatkowo robił 1x zawieszenie przednie. Auto ogólnie zadbane, kupione na prawie nowych oponach dobrej firmy. Właściciel poprzedni sam kupił Espaca z 2009r z 2.0dci w fajnej wersji.
Moje pytanie:
- czy zużycie oleju 1l/1000km to norma?
- czy czarny dym po przygazowaniu lub jeździe na niskich obrotach to dopuszczalne?
- czy powyższe objawy to może turbina czy coś gorszego?
Nie wiem czy to naprawiać czy jeździć bo opisywane na forum "rozbieganie" silnika mnie przeraża.
Pozdrawiam